Logowanie

Ukryj panel

Strona główna
MRT Net
Reklama
Logowanie
Nick :
Hasło :
 Zapisz
Rejestracja
Zgubiłeś hasło ?

Kamerki internetowe.

Panel sterowania
MRT Net
Aktualności
Artykuły
Archiwum
Czas na narty !
Czas na rower !
Zwiedzaj Kraków
Plikownia
Linki
Kalendarz
Galeria
Radio Online
Gry Online
Twój YouTube!
Ankiety
Newsletter
RSS
Księga gości
Wyszukiwarka
Kontakt

Reklama
MRT Net

40% zniżki karnet w PKL.

Partnerzy

Wyszukiwarka
Zaawansowane szukanie

Chmura Tag'ów
Microsoft Programy Samsung Wave Android Bada Aktualności Linki Nowości Informacje Fotografia T-Mobile Technologie Adobe Specyfikacje Galaxy Premiera Zapowiedzi Intel Nvidia Kraków Architektura Biotechnologia Chip System Nawigacja Galileo Gps Windows Linux Galeria Software Hardware Top 500 Superkomputery Serwer Wirtualizacja Flash Pamięci Internet Plikownia YouTube Gry Radio Amd Panasonic Nokia Nikon Sony OS Cloud Computing Red Hat Enterprise Toshiba LTE 4G Lockheed Martin Motorola IBM Internet Explorer 11 Grafen Wirtualna Mapa Krakowa Lamusownia Kraków DVB-T2 TeamViewer 13.0 Fifa 2018 Trasy rowerowe Pro Evolution Soccer 2018 Mozilla Firefox Pity 2017 Rakiety NSM Windows 8 Sony Xperia Tablet S LEXNET Samsung Galaxy S9 Dworzec Główny Kraków PKP Windows Phone Windows 10 Microsoft Lumia 950



  E-biznes od kuchni: nasza-klasa.pl
Artykul
Kategoria : Ciekawostki
Dodany : 10.02.2010 13:30
Komentarze : 1



Ponad 1100 serwerów, iteracyjny system pracy programistów, wieloetapowe i złożone procesy rekrutacyjne oraz wciąż miliony użytkowników. Tym razem w cyklu "E-biznes od kuchni" przyglądamy się serwisowi, który wg TechCrunch warty jest 145 mln USD.

Chyba wszyscy znają historię, kiedy to Maciej Popowicz, Paweł Olchawa, Michał Bartoszkiewicz i Łukasz Adziński pewnego dnia przeprowadzili rozmowę: - A może by tak zrobić portal, dzięki któremu odnajdziemy starych znajomych? - Może.



Historyjka medialnie przyjęła się świetnie, ale chyba mniej osób zdaje sobie sprawę z faktu, że to nie był po prostu przypadek czy zbieg okoliczności. Maciej Popowicz z kolegami, którzy sami już wtedy byli dobrymi programistami, laureatami programistycznych konkursów krajowych i międzynarodowych i których uważano za jeden z najlepszych informatycznych teamów na Uniwersytecie Wrocławskim, od dłuższego czasu uważnie monitorowali rynek internetowych serwisów polskich i zagranicznych. Wśród rodzimych społecznościówek nie znajdywali jednak tego, czego faktycznie szukali i potrzebowali - idei łączenia ludzi z lat szkolnych. Dostępne wówczas serwisy (np. Poszkole, Sztambuch, czy Studentix) nie były wg twórców naszej-klasy.pl wystarczająco funkcjonale i tak naprawdę nie umożliwiały nawiązywania relacji na tym najniższym i najważniejszym poziomie tj. np. szkolnej ławki czy klasy.

10 tys. użytkowników

Pomysł stworzenia portalu umożliwiającego odnalezienie szkolnych przyjaciół narodził się w styczniu 2006 r. W lipcu 2006, już wspólnie z Arkadiuszem Pernalem odpowiedzialnym za biznesową stronę projektu, dziś prezesem Spółki, podjęto konkretne prace programistyczne i organizacyjne. A wszystko odbywało się hobbistycznie, wieczorami, po zajęciach na IV roku informatyki Uniwersytetu Wrocławskiego. W listopadzie 2006 serwis nasza-klasa.pl ujrzał światło dzienne. Do zespołu dołączyła wtedy też Joanna Gajewska, na której spoczęły obowiązki PR i która zajmuje się tym obszarem do dziś.

Nazwa serwisu (która podobnie jak hasło "portal dla ludzi z klasą" była pomysłem Macieja Popowicza) zaczerpnięta została z piosenki Jacka Kaczmarskiego i celowo miała mieć wydźwięk sentymentalny. I dodatkowo prosty, czytelny i trafiający do świadomości osób zainteresowanych odnalezieniem swych znajomych sprzed lat. Jaki był wstępny model biznesowy projektu? Przetrwać - śmieje się Joanna Gajewska dodając już całkiem serio, że oczywiście w grę wchodziło czerpanie zysków z reklam, ale najważniejszym celem jaki sobie w momencie startu NK postawiono - to zdobyć 10 tys. użytkowników, wtedy miałby nastąpić sukces.

Pierwszą inwestycją twórców serwisu było wydanie 200 zł na hosting serwisu w Home.pl oraz rejestrację domeny, a także zrzutka członków zespołu na "działania marketingowe" tj. plakaty, które własnoręcznie Maciej Popowicz z Arkadiuszem Pernalem rozwieszali na uczelniach w różnych akademickich miastach polskich. Wysyłano też informacje do mediów, które jednak w początkowym okresie działania serwisu niespecjalnie interesowały się tym startupowym projektem.

Przełomowym momentem, bez którego prawdopodobnie nie byłoby dziś NK, była pewna notatka w PAP-ie, która opisując serwis umożliwiający odnalezienie kolegów ze szkolnej ławki ukazała się w grudniu 2006. Prawdopodobnie to prof. Loryś przekazał ją zaprzyjaźnionemu dziennikarzowi stając się niechcąco "ojcem chrzestnym" naszego projektu - wspomina Joanna Gajewska. Prof. Krzysztof Loryś, ówczesny dyrektor Instytutu Informatycznego Uniwersytetu Wrocławskiego to osoba, której twórcy NK wiele zawdzięczają i która wciąż jest dla nich i dla całego informatycznego środowiska akademickiego wielkim autorytetem i wyrocznią naukową.

No i zaczęło się. Za jakiś czas w telewizyjnej "Panoramie" i materiale o modnych na zachodzie spotkaniach "po latach", znalazła się wzmianka o NK jako serwisie, który umożliwia podobny powrót do przeszłości w naszym kraju. Po wyemitowaniu tego materiału przeżyliśmy pierwszy taki prawdziwy szturm na nasz jeden mały serwerek - w ciągu kilku minut ponad 5 tys. osób chciało się logować do NK - wspomina Maciej Popowicz. I tak naprawdę dopiero wtedy zorientowaliśmy się, że coś z naszego projektu może być, że koniecznie trzeba rozglądać się za nowym sprzętem i że warto podjąć rozmowy ze zgłaszającymi się do nas inwestorami, którzy mogli by pomóc udźwignąć cały projekt.

W tym początkowym okresie działania użytkownicy przypływali do NK falami. Po okresie boomu spowodowanego m. in. wspomnianymi materiałami dziennikarskimi, który miał miejsce w okresie świątecznym 2006, nastąpiło na początku roku małe wyciszenie, by od wiosny 2007 r. machina rozpędziła się na nowo. Całkiem na dobre. Zakładane 10 tys. użytkowników zdobyliśmy po 2-3 miesiącach działania. Osiągnęliśmy więc sukces, teraz trzeba było iść za ciosem i koniecznie znaleźć inwestora - mówi Joanna Gajewska. Najpierw, co oczywiste, moda na NK wybuchła we Wrocławiu, potem hype przeniósł się do Warszawy, a następnie przyszła kolej na Górny Śląsk i Wielkopolskę.

W styczniu 2007 r. wg danych Megapanelu PBI/Gemius NK miała 97 290 użytkowników (real users). W marcu było ich już 234 786.

Inwestorzy

Poszukiwania inwestora odbywały się zarówno w kraju jak i za granicą. Przeprowadzono, zwłaszcza w Polsce, wiele rozmów z których niestety nic nie wynikało. Porównanie rozmów toczonych w Polsce z różnymi inkubatorami a inwestorem zagranicznym European Founders to niebo a ziemia - mówi Maciej Popowicz. Sama rozmowa z braćmi Samwers trwała krócej niż przeczytanie dokumentów opisujących formalności na temat warunków jakie powinien spełniać startup starający się o wsparcie rodzimych funduszy.

Umowa o przejęcie 20% udziałów w Naszej Klasie przez European Fouders podpisana została we wrześniu 2007 r. Jak podkreślają twórcy Naszej Klasy, był to jeden z najważniejszych etapów rozwoju serwisu. Kapitał uzyskany od European Founders pozwolił przetrwać NK dzięki rozbudowie infrastruktury, a ogromne know how od braci Samwers wskazało sposoby i kierunki rozwoju portalu.

Zaczynaliśmy już wówczas zarabiać na reklamie, ale ponieważ pieniądze często otrzymywaliśmy z opóźnieniem - bywały problemy z płynnością finansową nie mówiąc już o zakupie dodatkowych serwerów - mówi Maciej Popowicz. Duże portale miały w Polsce 8-9 lat na zbudowanie odpowiedniej infrastruktury, w naszym przypadku była to istna rewolucja, w ciągu kilku miesięcy musieliśmy stawić czoła wyzwaniom zarówno technologicznym jak i rozwojowym. Samwersi pomogli nam w tych dwóch ważnych obszarach.

Wsparcie inwestora pozwoliło również otworzyć pierwsze biuro Naszej Klasy. Sześć osób pracę zdalną z własnych domów zamieniło na biuro, niewielkie dwupokojowe mieszkanie przy ul. Dembowskiego na wrocławskim Biskupinie. Dołączyli też nowi programiści i skład od tego momentu systematycznie się powiększał. Co ciekawe, wszystkie osoby z ówczesnego zespołu, nadal pracują w firmie. W obecnej siedzibie, w nowoczesnym biurowcu przy ul. Bema sale konferencyjne noszą nazwy dotychczasowych siedzib biura serwisu.

Wrzesień 2007 r. to również debiut NK w rankingu najpopularniejszych witryn Megapanelu PBI/Gemius w kategorii "Społeczności" (929 342 unikalnych użytkowników i 6,73% zasięg). Jak się później okaże, serwis już go nie opuści (przynajmniej do chwili obecnej).

Wspominamy ten czas jako okres bardzo wytężonej pracy - pełnej energii, adrenaliny, zapału. oraz chaosu. W biurze na Dembowskiego spędzaliśmy niemal 24 godziny na dobę - mówi Joanna Gajewska. Podział zadań i podział kompetencji poza oczywiście tymi głównymi obszarami specjalizacji - wówczas praktycznie nie istniał. Każdy zajmował się wszystkim na co aktualnie miał czas - od skręcania szafek i biurek na wyposażenie nowej siedziby, poprzez marketing i biurowe formalności oraz obsługę użytkowników na rekrutacji pracowników skończywszy. Wiele zawdzięczamy naszej pierwszej księgowej pani Romie Król, która fenomenalnie nam pomagała, a dokładniej - dawała wiele cennych uwag dotyczących funkcjonowania firmy.

Rok 2007 Nasza Klasa wg megapenelowych statystyk kończy z imponującą liczbą 5 mln użytkowników (5 122 562 real users) i 36,22% zasięgiem.

Cały internet z uwagą śledził zapoczątkowany w styczniu 2008 r. proces migracji na nowe serwery oraz rozbudowy infrastruktury Naszej Klasy. Dotychczasowe zaplecze technologiczne okazało się być niewystarczające, a utrzymywanie serwerów na dzierżawionym sprzęcie we Frankfurcie po prostu nieopłacalne. Nie wszystko przebiegało zgodnie z opracowanym i przedstawionym użytkownikom planem. Twórcy serwisu wspominają wyjątkową "złośliwość rzeczy martwych": opóźnienia w dostawach kolejnych transz zakupowych oraz problemy z konfiguracją, co oczywiście znalazło odzwierciedlenie w nieprzychylnych doniesieniach medialnych oraz reakcjach zniecierpliwionych klasowiczów, którym odebrano możliwość korzystania z serwisu. Po przeprowadzce do poznańskiej serwerowni Beyond, która ostatecznie zakończyła się w lutym 2008 r. portal dysponował ponad 160 serwerami.

Wejście drugiego inwestora do Naszej Klasy było naturalnym etapem racjonalnego rozwoju serwisu. Estoński fundusz, w którego portfelu znajduje się obecnie m. in. rosyjski portal Odnoklassniki oraz popularny w republikach nadbałtyckich serwis One, przejął w styczniu 2008 r. 70% udziałów w Naszej Klasie.

Potrzebowaliśmy stałych i pewnych źródeł, z których można było czerpać środki na rozbudowę projektu. Wówczas podjęliśmy rozmowy z Forticomem - mówi Arkadiusz Pernal. Pierwsze spotkania z estońskim funduszem były bardzo podobne do tych z Foundersami: merytoryczne, rzeczowe i dość szybkie.

Nasza Klasa nie ujawnia sumy żadnej z obydwu transakcji. Media podawały kwoty zróżnicowane - od 15 mln zł do jeśli chodzi o sprzedaż udziałów European Founders po 150-200 mln zł - w przypadku transakcji z Forticomem. Czy był to odpowiedni czas na dokapitalizowanie serwisu? Foundersi tak naprawdę uratowali NK i pozwolili dalej działać nam a nie Panu Gąbce. Druga inwestycja umożliwiła stabilny, spokojny i systematyczny rozwój serwisu oraz samej organizacji - mówi Joanna Gajewska.

Branża o styczniowej inwestycji Forticomu dowiedziała się z kilkumiesięcznym opóźnieniem. Wynikło to z wielu przyczyn - rozpoczął się wówczas proces rozbudowy infrastruktury, podczas której nie wszystko działało tak jak powinno, a dodatkowo w portalu trwała pierwsza kontrola GIODO.

Niektóre serwery nie działały, dokupowane kolejne transze sprzętu miały opóźnienia w dostawie, co z kolei powodowało, że przesuwały się terminy ich konfiguracji i obiecany użytkownikom na koniec stycznia 2008 r. ostateczny termin zakończenia prac. Rozpętała też się nagonka mediów, że GIODO zamknie NK - wspomina Maciej Popowicz. To był chyba najbardziej męczący i stresujący czas, bywało, że nasi ludzie pracowali non stop po 48 godzin by wywiązać się z obietnic złożonych użytkownikom - co było naszym priorytetem. Kolejne mega zainteresowanie mediów, nie pozwalałoby wówczas nam na skuteczne działanie. Oczywiście o transakcji z Forticomem wszystkie właściwie podmioty zostały poinfomorowane, była ona jak najbardziej przejrzysta, natomiast sama decyzja o niekomunikowaniu inwestycji mediom związana była z powyższymi przyczynami.

Ile warta może być Nasza Klasa? W czerwcu 2008 r. branżowy serwis TechCrunch przeprowadził analizę wartości najpopularniejszych serwisów społecznościowych na świecie. Na podstawie odpowiednio zagregowanych i zanalizowanych danych dotyczących sprzedaży popularnych serwisów społecznościowych na świecie, analitycy TechCrunch wycenili wówczas Naszą Klasę na: 90 mln USD (wg najtańszego przelicznika Bebo) oraz na blisko 500 milionów USD wg wartości LinkedIn, aż do 553 milionów USD powołując się na cennik opracowany odnośnie serwisu Facebook. Rok później - w tym samym cyklicznym już badaniu - Nasza Klasa wyceniona została przez TechCrunch na 145 mln USD (wg szacowanej wartości Facebooka w 2009 r.).

W czerwcu 2008 r. spółka Nasza Klasa przystąpiła do Związku Pracodawców Branży Internetowej IAB Polska. W półtora roku od momentu startu projektu, serwis przyciągał już blisko 8 mln użytkowników generujących ponad 9 mld odsłon i spędzających w serwisie ponad 11 godzin ( Megapanel PBI/Gemius, sierpień 2008 ). Takie wyniki pozwoliły spółce otworzyć własne biuro sprzedaży i zrezygnować z korzystania usług sieci reklamowej Ad.Net. Przekonamy klientów do social marketingu - zapewniał wówczas Tomasz Przybyłowicz, który kieruje pracami nowej komórki tworząc (wraz z częścią swych współpracowników z Interii) regionalne biura handlowe w Warszawie i Krakowie.

W listopadzie 2008 r. funkcję prezesa w Naszej Klasie przejął, od początku związany z serwisem, Arkadiusz Pernal. Maciej Popowicz zajął się koncepcją rozwoju portalu oraz koordynacją prac produktowych.



Obecna struktura własnościowa Spółki przedstawia się następująco: 70% udziałów znajduje się w rękach Forticomu, reszta należy do założycieli portalu. Nie ma żadnych planów dotyczących zmiany tej sytuacji.

Kilka dni temu branżę zelektryzowały spekulacje rosyjskich mediów na temat rozmów toczonych przez południowoafrykański koncern nowych technologii - Naspers będący właścicielem m. in. Allegro, Gadu-Gadu i Bankiera z Forticomem. Pojawiła się informacja, że nastąpić może połączenie Gadu-Gadu i Naszej Klasy. Nie komentujemy wzmiankowanych pogłosek i spekulacji pojawiających się w mediach - powiedziała wówczas Joanna Gajewska.

Od kuchni

Nad projektem NK pracuje obecnie ponad 170 osób. Zdecydowana większość we Wrocławiu - siedziba firmy mieści się od kwietnia 2009 r. na 5 piętrze biurowca przy ul. Bema 2. Istnieją także dwa biura handlowe w Krakowie i Warszawie oraz przedstawiciele firmy w Poznaniu czuwający nad serwerami zlokalizowanymi w tamtejszej serwerowni Beyond.

Prezesem spółki Nasza Klasa jest Arkadiusz Pernal, członkiem zarządu - Marcin Chruszczyński.



Na strukturę organizacyjną Naszej Klasy składa się siedem działów. Na czele większości z nich stoi osoba koncepcyjna odpowiedzialna za wizję rozwoju oraz osoba operacyjna do której należy praktyczny aspekt działalności. Mamy młody, ale niezwykle zdolny zespół, którego średnia wieku wynosi obecnie 28 lat, np. projektem NKTalk zarządza 22-letni Mateusz Rutowicz - informuje Joanna Gajewska. Nasza polityka kadrowa zakłada jednak, że w każdym dziale na kluczowych stanowiskach kierowniczych znajdują się osoby posiadające znaczący staż, osiągnięcia i ogromne kompetencje w swej branży, które odpowiednio tym młodym zespołem pokierują.

W dziale produktu (tzw. Kreatywni, acz sami siebie nazywają Precyzją) zatrudnieni są graficy i product menagerzy, a na czele zespołu stoi Maciej Popowicz (osoba koncepcyjna) oraz Szymon Włochowicz (szef operacyjny). Tu również zatrudniony jest jeden z twórców serwisu Łukasz Adziński, który jest obecnie szefem artystycznym serwisu. Niedawno do 9-osobowego zespołu Kreatywnych dołączył kierownik produktów płatnych, który zająć ma się m.in. rozwojem mikropłatności w serwisie.

Największym, liczącym kilkadziesiąt osób zespołem jest Dział IT, na czele którego jako szef operacyjny stoi Tomasz Białobrzeg czuwający nad oddziałami administratorów, developmentu oraz infrastruktury. Satelitami koncepcyjnymi IT są twórcy NK - Paweł Ochlawa oraz Michał Bartoszkiewicz. Za sekcję administratorów odpowiedzialny jest Andrzej Wiśniewski, nad developmentem czuwa Marek Ziółkowski, a infrastrukturą zarządza Tomasz Paszkowski. W dziale IT zatrudniony jest też menager jakości - Marta Orzoł.

Wiedza i umiejętności wymagane od pracowników działu IT muszą być ponadprzeciętne, aby sprostać zadaniom programistycznym prowadzonym w NK na tak ogromną skalę - mówi Tomasz Białobrzeg. Stąd w zespole obecność takich osób jak Kuba Łopuszańki czy Paweł Gawrychowski, którzy wygrywają bądź zajmują czołowe lokaty w konkursach programistycznych na całym świecie. Procesy rekrutacyjne w NK są bardzo złożone, kandydaci do działu IT przebrnąć muszą przez wiele skomplikowanych testów oraz umieć rozwiązywać różne problemy programistyczne pojawiające się ad hoc. Zatrudnienie w NK znajduje jeden na 30 kandydatów, bywa że z braku odpowiednich osób, rekrutacja jest przedłużana lub ponawiana - dodaje szef działu IT.

Spółka Nasza Klasa organizuje także 3-miesięczne, bezpłatne programy warsztatowe dla studentów informatyki bądź osób parających się programowaniem, niekoniecznie zaś studiujących informatykę. Najzdolniejsi uczestnicy kursu liczyć mogą później na możliwość odbycia stażu, a docelowo zatrudnienia w firmie.

Wiele osób pracuje także w Dziale obsługi użytkownika. Kilkudziesięcioosobowym zespołem kieruje Adrian Adziński. Nad wyodrębnionych z Działu obsługi użytkownika, Działem bezpieczeństwa czuwa Maciej Pajęcki.

Komórką sprzedaży zrzeszającą ponad 40 osób kieruje Tomasz Przybyłowicz a także trzy inne osoby odpowiedzialnie za produkty reklamowe, e-commerce oraz klienta kluczowego. Regionalne oddziały handlowe Naszej Klasy funkcjonują w Warszawie oraz Krakowie.

Działem administracji odpowiedzialnym za księgowość, finanse, kadry i HR, który zatrudnia kilkanaście osób zarządza Karolina Śledziewska, dyrektor finansowa.

Szefem koncepcyjnym odpowiedzialnym za Dział marketingu i PR jest Dominik Kaznowski, a kwestie operacyjne w tym obszarze należą do Joanny Gajewskiej. W Dziale zatrudnionych jest w sumie 6 osób.

Mimo, iż obecnie pracuje nas ponad 170 osób udało nam się zachować świetną atmosferę i klimat w pracy. Obawiałam się, że wraz z przeniesieniem do tak okazałego biura nabierzemy pewnych nawyków korporacyjnych, a towarzysząca nam do tej pory energia i humor zostanie zminimalizowana - mówi Joanna Gajewska. Na szczęście tak się nie stało i świetna atmosfera w pracy panuje nadal. Kiedy mamy mniej napięty czas, bardzo często spotykamy się poza biurem. Firma zapewnia nam także ciekawy pakiet socjalny (basen, siłownia, język angielski, tańce) oraz codzienny obiad, raz na kilka miesięcy organizowane są też wyjazdy integracyjne.

W NK obowiązuje zadaniowy system pracy, co sprawia, że nie ma siedzenia w firmie jedynie w godzinach "od - do". Istnieje oczywiście "core hours" tj czas, w którym każdy pracownik musi w firmie być - wiadomo jednak, że praca nad projektami rządzi się swymi własnymi prawami, które trudno zamknąć w konkretnie ustalonych godzinach. Specyfika wielu zadań wymaga zbiorowego podejmowania decyzji i rozwiązywania problemów drogą burzy mózgów. Dominuje komunikacja e-mailowa i (nk)talkowa, pracownicy są też zapisani do wielu tematycznych grup e-mailowych gdzie konkretne zagadnienia są gruntownie dyskutowane. Monitoring stanu realizacji projektów (zwłaszcza IT) umożliwiają specjalne programy - do zarządzania zadaniami wykorzystywana jest aplikacja JIR, a wymiana wiedzy na poziomie całej firmy możliwa jest dzięki wewnętrznemu WIKI (aplikacja Confluence).

Zarobki w Naszej Klasie, oczywiście uzależnione od zakresu obowiązków i odpowiedzialności, są również ponoć niezłe i atrakcyjne.

Serwis nasza-klasa.pl

Na początku istnienia serwisu lista dostępnych usług nie była zbyt długa i skomplikowana. Wyszukiwanie osób i tworzenie listy znajomych z odpowiedniej klasy i szkoły, dodawanie zdjęć z możliwością komentowania, prywatne wiadomości oraz fora dyskusyjne stanowiły trzon funkcjonalności serwisu. Z czasem były one coraz bardziej rozbudowywane. Wprowadzono m. in. podział na konta rzeczywiste i fikcyjne, dodano opłaty za korzystanie z pewnych usług, umożliwiono opiniowanie zdjęć oraz porządkowanie albumów, zintegrowano szereg usług z platformą Allegro oraz wypuszczono w obieg wirtualną walutę "Eurogąbki". Wg własnych statystyk obecnie w portalu nasza-klasa wysyłanych jest dziennie ponad 25 mln różnych wiadomości.

NK jest obecnie jedną z największych baz danych osobowych. Czy są one odpowiednio chronione? Przeprowadzona w portalu kontrola GIODO wskazuje że portal spełnia wymogi dotyczące ich bezpieczeństwa. Na konferencji prasowej kończącej kontrolę wskazano jednak na pewne niedociągnięcia (takie jak: brak pisemnych procedur rozpatrywania skarg oraz konieczność zastosowania dodatkowych środków podczas logowania), które to - wg zapewnień NK - zostały już uwzględnione.

O bezpieczeństwo danych naszych użytkowników dbamy na wiele sposobów. Przede wszystkim spełniamy wymogi prawne (tj zapisy Ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną oraz Ustawy o ochronie danych osobowych) i formalne (Regulamin portalu), a także dbamy o bezpieczeństwo ze strony technologicznej przechowując i składując dane na wysokiej klasy sprzęcie. Nie bez znaczenia jest też fakt, że cały czas aktywnie edukujemy i uświadamiamy użytkowników w zakresie chronienia własnych danych i bezpiecznego poruszania się po Internecie, np. poprzez działania prowadzone w naszej zakładce bezpieczeństwo - mówi Joanna Gajewska. Wszystkie nowe procedury w zakresie administrowania danymi, które są wprowadzane do serwisu są również dodatkowo konsultowane z GIODO.

W lutym 2009 r. prezes NK, podpisał w Luksemburgu międzynarodowe porozumienie na rzecz poprawy bezpieczeństwa nastolatków korzystających z serwisów społecznościowych. Efektem tych działań było wprowadzenie Filtru rodzinnego chroniącego przed wulgaryzmami i spamem oraz utworzenie (po konsultacjach z Policją i Generalnym Inspektorem Danych Osobowych) specjalnej zakładki poświęconej bezpieczeństwu w sieci.

Przełomowym momentem w zakresie uruchamiania nowych funkcjonalności był start mikroblogu Śledzik, który wypłynął we wrześniu 2009 r. Do historii polskiego internetu przejdzie zapewne wątek związany z protestami użytkowników domagających się możliwości rezygnacji z korzystania widocznego w centralnym miejscu witryny mikroblogu. Brzmiące prawie jak "Balcerowicz musi odejść" hasło "Usunąć Śledzika" nie przeszkodziło w popularyzowaniu usługi, a wklejany przez tysięcy użytkowników kod, który rzekomo pomóc miał w pozbyciu się niechcianej rybki nie stanął na drodze gwiazdom takim jak: Krzysztof Ibisz, Anna Dymna czy Adam Małysz w wykorzystywaniu Śledzika do budowania swego wizerunku w sieci i komunikowania światu co "właśnie teraz robią lub o czym myślą". W grudniu - wg statystyk NK - ponad 1,6 mln użytkowników dodało na Śledziku 4,76 mln wpisów.

Drugą niezwykle ważną - z punktu widzenia rozwoju portalu w kierunku platformy komunikacyjnej - usługą, jest uruchomiony w połowie stycznia 2010 komunikator NKtalk (w wersji beta). Pozwalający na prowadzenie bezpośredniej konwersacji z osobami widniejącymi na liście znajomych zyskał stosunkowo dobre oceny w środowisku branżowym, może poza wyjątkiem faktu, że można go używać jedynie w obrębie portalu (co z drugiej strony wydłuża czas przebywania na witrynie). Programistycznie NKtalk przewidziany jest obecnie na wysyłanie 15 tys. wiadomości oraz obsługę 700 logowań na sekundę. Zastosowana technologia oraz wykorzystany język Erlang sugeruje, że w przyszłości NKtalk z pewnością działać będzie niezależnie od macierzystego serwisu stanowiąc wówczas naprawdę poważne zagrożenie dla dotychczasowego lidera rynku - Gadu Gadu.

Kiedy podjęto decyzję o rozwijaniu portalu w kierunku komunikacji? To była naturalna kolej rzeczy. Formuła spotkań po latach, zwłaszcza ludzi ze szkoły, w pewnym momencie się wyczerpała - mówi Joanna Gajewska. Jeśli chcieliśmy utrzymać użytkowników przy sobie musieliśmy zaproponować im nowe rozwiązania, a ponieważ oni oprócz odnajdywania starych znajomych cały czas zawierali też nowe kontakty i starali się utrzymywać te relacje, to taki kierunek działań wyniknął w sposób naturalny. Oczywiście cały czas opieramy się na statystykach najbardziej popularnych usług portalu oraz korzystamy z wielu różnorodnych badań, które prowadzimy. Wynika z nich jednoznacznie, że komunikacja jest właściwym obszarem intensyfikacji działań.

Obecnie trwa rozpoczęty z początkiem 2010 roku proces rebrandingu i odświeżania witryny NK oraz pracy nad wizerunkiem. Pierwszym krokiem była zmiana logo, oraz hasła portalu (NaszaKlasa miejscem spotkań), a także mniej widoczne działania takie jak rezygnacja z myślnika w logotypie czy uruchomienie dodatkowych (prostszych) aliasów z którym możliwy jest dostęp do serwisu - naszaklasa.pl , nk.pl . Jak zapewniają przedstawiciele serwisu obecny kształt graficzny NK nie jest jeszcze ostateczny i nadal podlegać będzie zmianom i udoskonaleniom.

Chcemy, aby logotyp bardziej oddawał obecny charakter serwisu - nie jest to już portal dla ludzi z klasą, ale platforma i miejsce do komunikacji - mówi Joanna Gajewska. Miejsce spotkań - nasze obecne hasło, jest też nawiązaniem do hasła promocyjnego Wrocławia (miasto spotkań), czym również chcemy podkreślić nasze dolnośląskie korzenie.

Co z zarzutem podobieństwa obecnego logo do znaczka Facebooka? Nie wzorowaliśmy się na Facebooku - mówi Joanna Gajewska. Oczywiście, istnieją teraz pewne trendy w projektowaniu, które z pewnością widoczne są w nowym logotypie, jednak to nie Facebook był dla nas inspiracją Logo miało być proste, przejrzyste i czytelne oraz oddające dynamiczny charakter serwisu i podkreślające zmiany, jakie w nim zachodzą. Poza tym, to dopiero początek planowych przez nas zmian, przez cały 2010 rok będziemy pracowali nad rebradingiem serwisu, co nie ogranicza się tylko do zmian w warstwie wizualnej, ale o kolejnych etapach tego projektu, będziemy sukcesywnie informować.

IT

Od początku 2008 r. serwery Naszej Klasy zlokalizowane są w Poznaniu w serwerowni Beyond oraz od niedawna (kwiecień 2009) także w Warszawie w ATM (wcześniej korzystano z serwerów Exportal we Franfurcie). Do warszawskiego ATM przeniesione zostały serwery odpowiedzialne za system zdjęć - i ten podział zostanie na razie zachowany. 36 szaf rackowych mieści się w Poznaniu, 18 w Warszawie. Łączna liczba serwerów (stan na koniec stycznia 2010 r.) wynosi 1136, są to maszyny HP Blade. Wszystkie serwery są obciążone w max 60% (w szczycie) co gwarantuje sprawność i stabilność działania portalu oraz dodatkowych funkcjonalności i usług nawet w przypadku nagłego i nieoczekiwanego wzrostu obciążenia serwerów.

Infrastruktura Naszej Klasy

Serwerownie: 2 (Poznań, Warszawa)
Przestrzeń dyskowa: 135 (macierze - PROMISE)
Serwery: 1136 HP, BLade
Szafy rackowe: 56 (38 - Beyond, 18 - ATM)
Rutery BGP: 4
Dostępna przepustowość łącza internetowego: 30Gb/s
Wykorzystywana przepustowość łącza internetowego: 8Gb/s
Energia zużywana miesięcznie: 148MWh

Nasza Klasa wykorzystuje trzy globalne łącza z internetem (Level3, Deutsche Telekom oraz Global Crossing), a także trzy lokalne tzw. Internet eXchange Points (PLIX, AC-X oraz PIX).

Cały serwis napisany jest w językach: PHP, C++ (wykorzystany do tej części systemu, która musi być bardzo szybka i wydajna), Erlang (NKtalk), Java (wykorzystywany m. in. w przyszłej mobilnej wersji Śledzika i portalu) oraz Javascript.

Czy przy obecnej skali portalu NK, technologia PHP nie posiadająca pewnych standardów projektowych nie jest zbyt uciążliwa? PHP jest szeroko stosowany w różnych aplikacjach webowych, także tych o dużej skali (jak np. Allegro). Język PHP ewoluował, obecna wersja 5.1 jest już bardzo zaawansowana w porównaniu z pierwszą wersją i zawiera elementy języka obiektowego, które są używane przez naszych programistów - wyjaśnia Tomasz Białobrzeg, szef działu IT. .Istotne problemy jakie mamy są raczej związane ze skalą projektu i złożonością architektury. Te same lub podobne problemy mielibyśmy także wtedy, gdyby wykorzystywany był inny język programowania. PHP ma oczywiście pewne swoje minusy (np. brak kontroli typów, przerwanie działania skryptu mogące powodować niespójność w bazie danych, zachłanne zarządzanie zasobami czy nieefektywne wykorzystywanie połączeń do bazy danych), ale sprawdzaliśmy czy warto zmigrować cały portal na Javę i stwierdziliśmy, że z punku widzenia kosztów, potencjalnych zysków i złożoności tej operacji - byłoby to na chwilę obecną już nieopłacalne i dosyć ryzykowne z punktu widzenia biznesowego bezpieczeństwa firmy. Warto też zauważyć, że w nowych projektach wybór konkretnego języka jak np. Erlanga w przypadku NKtalk poprzedzony jest zawsze gruntowną analizą porównawczą z innymi dostępnymi produktami.

Wykorzystywane technologie serwerowe

- PHP + HP Blade
- MySQL
- Memkesz
- Erlang, ejabberd - serwer jabber pod NKtalka
- NKDB (wysokowydajna baza danych programowana w C++)
- Apache
- JBOSS4 - wersja mobilna + Tomcat
- Engenox - serwer http, CSS, Javascrip,
- Forticom photos system (własny system zdjęć w Javie, Berkley DB)

Skalowalność serwisu dokonuje się poprzez dzielenie bazy danych na kubełki (rożne bazy danych per grupa użytkowników), które z czasem przenoszone są na kolejne fizyczne maszyny. Na poziomie serwerów używany jest serwer LVS (Linux Virtual Serwer), który rozdziela ruch na grupę serwerów PHP. Dodatkowo wykorzystywane jest memcache (na poziomie warstwy danych i logiki aplikacji, a nie interfejsu użytkownika).

Jak wykształciła się wiedza na temat skalowalności serwisu? Początkowo zdecydowana większość naszej wiedzy czerpaliśmy z naszych osobistych doświadczeń oraz metodą prób i błędów. Część rozwiązań jest autorskich (np. NKDB napisana w C++), niektóre metody skalowalności (np. wydzielenie zdjęć na osobne serwery) zaczerpnęliśmy z doświadczeń Forticomu, a część wzorujemy na światowych rozwiązaniach (np. memkesz, LVS czy elementy HProxy). Obecnie staramy się w maksymalnym stopniu korzystać z wiedzy światowej, w tym celu bierzemy udział w światowej klasy konferencjach, jak np. AJAX Experience ostatnio zorganizowana w Bostonie - mówi Tomasz Białobrzeg.

Wszystkie prace programistyczne odbywają się w Naszej Klasie metodą iteracyjnego rozwoju. Oznacza to, że całość pracy dzielona jest na etapy, z których każdy kończyć się ma wypuszczeniem na potrzeby wewnętrzne firmy gotowego produktu/usługi zawierającego podzbiór planowanego zakresu projektu. Następnie realizowany jest kolejny etap bazujący na wynikach poprzedniego, w którym dodawane są dodatkowe funkcje. Na każdą iterację składa się określona liczna zadań (tasków) przypisanych do konkretnych programistów. Na proces pisania Śledzika złożyło się np. 10 iteracji wewnętrznych niewidocznych dla użytkowników portalu, a 11 iteracja weszła na produkcję, w przypadku NKtalk było to 8 iteracji.

Zasada "wszystko na raz" (tzw. podejście wodospadowe, które wykorzystywaliśmy dawniej) sprawdzać się może w przypadku małych i niezaawansowanych projektów - mówi Tomasz Białobrzeg. W naszej sytuacji, gdy projektujemy naprawdę duże systemy, iteracyjny model rozwoju oprogramowania sprawdza się dużo lepiej: pozwala na szybką informację zwrotną uzyskaną z testów po każdej iteracji na ewentualną modyfikację planu oraz umożliwia lepszą kontrolę tempa realizacji projektu i jego jakości. W przyszłości będziemy dalej szli w kierunku stosowania zwinnych metod prowadzenia projektów informatycznych jak np. Agile lub RAD (Rapid Application Development). Metody te charakteryzują się większą elastycznością w porównaniu do metod klasycznych, ale wymagają od zespołu projektowego większej wiedzy, doświadczenia i umiejętności samoorganizowania się.

Nad stworzeniem konkretnych funkcjonalności pracują zespoły projektowe. W skład standardowego zespołu wchodzi: architekt, programista PHP, koder CSS, tester, administrator, grafik, oraz inny programista zajmujący się przeglądem kodu, a także kierownik projektu. W zależności od rodzaju projektu skład zespołu może być modyfikowany, ale generalnie organizacja pracy programistycznej odbywa się właśnie w ten sposób.

Po zakończeniu projektu przeprowadzamy audyt projektu badając czy został on wykonany zgodnie z dobrymi praktykami branżowymi z zakresu rozwoju oprogramowania i kierowania projektami IT - mówi Tomasz Białobrzeg. Audytem zajmuje się niezależny od zespołu projektowego menedżer ds. jakości procesów IT. Wyniki audytu są omawiane na spotkaniach lessons learned gdzie zastanawiamy się co poszło dobrze w projekcie, a co jest do poprawy na przyszłość. Dzięki takiemu podejściu każdy kolejny projekt realizujemy coraz lepiej ucząc się na własnych błędach.

Użytkownicy naszej-klasy.pl

Obecnie NK miesięcznie odwiedza ponad 11,2 mln użytkowników (real users), którzy generują ponad 7,6 mld odsłon i spędzają w serwisie średnio 7 i pół godziny. (Megapanel PBI/Gemius, listopad 2009). Nieznacznie większą grupę fanów serwisu stanowią kobiety.



Najliczniejszą grupę użytkowników NK tworzą internauci młodzi. Blisko jedna trzecia ma 15-24 lat (32%), a w wieku 25-34 lat jest co czwarty użytkownik serwisu (26%). Osoby w wieku powyżej 35 lat stanowią 32% fanów portalu. Warto dodać że, jeśli chodzi o użytkowników powyżej 55 roku życia - to z NK korzysta co drugi internauta w tym wieku.



Gdzie mieszkają klasowicze? Głównie w małych miejscowościach. Co ciekawe, największa grupa użytkowników (30%) mieszka na wsi oraz w miastach do 20 tys. mieszkańców. Co czwarty użytkownik serwisu mieszka w miejscowości zamieszkanej przez ponad 200 tys. osób.



Pieniądze

Nasza Klasa nie chwali się swymi przychodami, ani nie ujawnia szczegółów dotyczących ich źródeł. Wiadomo jednak, iż serwis jest rentowny. I co ciekawe zaczął na siebie zarabiać całkiem szybko. Po pierwszych 6 miesiącach oficjalnego działania firma mogła utrzymywać się z przychodów reklamowych - mówi Arkadiusz Pernal. Większą część przychodów generuje reklama, choć wydajność mikropłatności będzie z pewnością zwiększona dzięki zatrudnieniu dedykowanej osoby odpowiedzialnej za rozwój płatnych usług w serwisie. W naszych planach, nie miejsca na wprowadzenie pełnej odpłatności za korzystanie z serwisu - uspokaja Joanna Gajewska. Konta Premium (np. pozbawione reklam) mają swoje plusy i minusy, obecnie nie są jednak przedmiotem poważniejszych dywagacji.

Dodatkowych obszarem monetyzacji serwisu mogą być też badania. Podczas konferencji Community Standard 2009, Krzysztof Sobieszek, pełnomocnik Zarządu ds. badań w Spółce, zapowiedział, że Nasza Klasa szuka partnera do badań oferując szerokie możliwości badawcze i analityczne na liczebnej próbie, którą stanowią użytkownicy serwisu. My nie chcemy robić sond, tylko poważne badania. To jest nasz cel. Chcemy dać wyraźny sygnał rynkowi, że jesteśmy równoprawną agencją badawczą - powiedział wówczas Krzysztof Sobieszek.

Z raportu opracowanego przez Internet Standard pt. "Ile zarabiają serwisy społecznościowe" wynika, że Nasza Klasa w 2008 r. osiągnęła przychody netto w wysokości 27,75 mln zł. Zysk netto wyniósł w tym okresie 12,3 mln zł. Dało to w omawianym okresie średni przychód na użytkownika - 3,5 zł. Kapitał własny Spółki w 2008 r. wynosił 19,73 mln zł, jego rentowność ukształtowała się na wysokim poziomie 50,6%. (Źródło: Krajowy Rejestr Sądowy, Sprawozdanie finansowe za 2008 r.)

Z analizy przeprowadzonej przez dziennikarzy "Gazety Wyborczej" na podstawie danych uzyskanych z domów mediowych wynika, że Nasza Klasa w 2009 r. może mieć 10% udział w rynku reklamy internetowej w Polsce. Oznacza to, że gdyby utrzymana została dynamika wzrostu z 2008 r. kiedy wartość reklamy graficznej wyniosła 468 mln zł - wpływy z reklam NK w 2009 r. mogłyby wynieść od 33 do 47 mln zł. Mimo tak imponującej sumy - zdaniem cytowanych przez dziennikarzy "GW" branżowych ekspertów - Nasza Klasa ma wciąż spory niewykorzystany potencjał i mogłaby zarabiać nawet 7-8 milionów więcej.

Jakie możliwości reklamowe oferuje serwis? Od początku istnienia portalu, jego twórcy otwarcie i głośno deklarowali niechęć do intruzywnych i agresywnych form reklamy displayowej. Z dostępnych formatów reklamy graficznej w NK wymienić należy: różnego rodzaju billboardy, boxy i paski, skyscraper, a także doklejkę mailingową i screening. Możliwa jest oczywiście personifikacja kreacji poprzez zaciąganie imienia użytkowników. Podstawowe modele zakupu reklamy tworzy CPM (cost per mile, koszt za tysiąc) oraz Flat Fee (koszt za czas emisji).

Ogromna liczba zgromadzonych danych o użytkownikach pozwala targetować przekaz wg kryteriów takich jak: wiek, płeć, miasto i województwo. Specyfika portalu internetowego stwarza jednak o wiele szersze możliwości promowania marek wśród użytkowników z wykorzystaniem m. in. interakcji, zaangażowania i elementów zabawy. Istnieje możliwość wykupienia niestandardowych form takich jak: profile sponsorowane, szkoły sponsorowane czy konkursy (przykłady udanych kampanii tego typu to m. in. szkoła fotografowania Sony czy szkoła korzystania z telefonów Heyah), a wkrótce także targetowania behawioralnego.

W chwili obecnej możliwość targetowania behawioralnego w Naszej Klasie jest na etapie przed wdrożeniowym - mówi Marcin Dobrzyniecki, pełnomocnik zarządu ds. produktu reklamowego. Chcemy już niedługo zaproponować naszym Klientom produkt, który będzie nową jakością na rynku w tym zakresie. Rozwiązania obecnie oferowane w Polsce w naszym przekonaniu w niewielkim stopniu wykorzystują potencjał tej formy targetowania. Są bardziej ciekawostką niż faktycznie wykorzystywanym rozwiązaniem. Chcemy zmienić ten stan poprzez wykorzystanie w naszym rozwiązaniu możliwości unikalnych dla serwisu społecznościowego. Przykładem może być wykorzystanie tzw. mechanizmu member-get-member , który już obecnie wykorzystaliśmy w kilku akcjach. Polega on w skrócie na polecaniu określonych produktów potencjalnym klientom poprzez ich znajomych. Nawet najlepszy algorytm nie będzie w stanie lepiej poznać zainteresowań danej osoby niż jego znajomy, którego polecenie ma jeszcze tę przewagę, że jest bardziej wiarygodne.

Jak bardzo Firma odczuła spowolnienie gospodarcze? Z kryzysu, który branżę internetową dotknął i tak w najmniejszym stopniu, wyszliśmy niemalże bez żadnego uszczerbku - mówi Arkadiusz Pernal. Krążące w środowisku informacje o zmniejszonej dynamice rozwoju były dla nas totalną abstrakcją. W NK cały czas poszukiwaliśmy ludzi, zwłaszcza do działów IT i Obsługi użytkowników i jedyna trudność na jaką napotykaliśmy dotyczyła znalezienia odpowiednich specjalistów.

Plany i perspektywy

Priorytetowym obszarem działań są obecnie (po zakończeniu prac nad komunikatorem) przygotowania mobilnej wersji serwisu, prowadzone wspólnie z firmą MobileExperts. Najpierw mobilna wersja opracowana zostanie dla Śledzika, do którego stopniowo dodawane będą kolejne funkcjonalności serwisu. Prace nad wersją mobilną są bardzo intensywne. Wspieramy obecnie trzy kanały: przeglądarkę, Java i iPhone - mówi Tomasz Białobrzeg. Później prawdopodobnie przyjdzie kolej na platformy WindowsMobile czy Android.

Jak bumerang wraca też temat otwarcia API. Naszej Klasie jest w tym przypadku bliżej do Apple niż Facebooka. Otworzymy API, ale w modelu pół-otwartym - mówi Maciej Popowicz. Zależy nam na jakości i aplikacje tworzone przez firmy zewnętrzne będą musiały spełniać nasze wymagania i zostać przez nas zaakceptowane. Obecnie robimy rozeznanie co do standardu który będziemy wspierać w pierwszej wersji. Rok 2010 upłynie również pod znakiem wspomnianych już wcześniej procesów odświeżania witryny i wizerunku portalu.

Co twórcy NK myślą o wzrastającej popularności Facebooka w naszym kraju? Odnosimy wrażenie, że zainteresowanie mediow branżowych Facebookiem jest kwestią mody - mówi Maciej Popowicz. Jeśli by spojrzeć na fakty, to Fb w żadnym kraju nie ma takiej penetracji, ani zaangażowania społeczności, jak NK w Polsce, za co jesteśmy niezmiernie wdzięczni naszym użytkownikom.

Oczywiście zdrowa konkurencja jest wskazana w każdej branży i Fb dla nas jest impulsem do jeszcze bardziej wytężonych prac nad rozwojem naszego serwisu. Będziemy teraz gruntownie analizować co dokładnie dzieje w Fb i w Naszej Klasie oraz szukać benchmarków i wyciągać odpowiednie wnioski - dodaje Arkadiusz Pernal.

Poza tym, wydaje mi się, że ciągle mamy chyba jednak odmienne grupy docelowe. Fb celuje w ludzi młodych, zaawansowanych technologicznie, posiadających międzynarodowe kontakty, szukających nowinek. NK jest natomiast towarzyska, nieskomplikowana i po prostu bardziej powszechna - podsumowuje Maciej Popowicz.

Na koniec artykułu kolejny filmik przedstawiający bunt użytkowników naszej - klasy. To co kiedyś było fajnym ciekawym projektem zostało naszpikowane wielką ilością zbędnej komerchy! Portal dla ludzi z kasą



źródło: idg
  



^ Wróć do góry ^
Powered by MRT Net 2004-2021.