Logowanie

Ukryj panel

Strona główna

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Zawartosc tej strony wymaga nowej wersji Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Reklama
Logowanie
Nick :
Hasło :
 Zapisz
Rejestracja
Zgubiłeś hasło ?

Kamerki internetowe.

Panel sterowania
MRT Net
Aktualności
Artykuły
Archiwum
Czas na narty !
Czas na rower !
Zwiedzaj Kraków
Plikownia
Linki
Kalendarz
Galeria
Radio Online
Gry Online
Twój YouTube!
Ankiety
Newsletter
RSS
Księga gości
Wyszukiwarka
Kontakt

Reklama

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Zawartosc tej strony wymaga nowej wersji Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player


40% zniżki karnet w PKL.

Partnerzy

Wyszukiwarka
Zaawansowane szukanie

Chmura Tag'ów
Microsoft Programy Samsung Wave Android Bada Aktualności Linki Nowości Informacje Fotografia T-Mobile Technologie Adobe Specyfikacje Galaxy Premiera Zapowiedzi Intel Nvidia Kraków Architektura Biotechnologia Chip System Nawigacja Galileo Gps Windows Linux Galeria Software Hardware Top 500 Superkomputery Serwer Wirtualizacja Flash Pamięci Internet Plikownia YouTube Gry Radio Amd Panasonic Nokia Nikon Sony OS Cloud Computing Red Hat Enterprise Toshiba LTE 4G Lockheed Martin Motorola IBM Internet Explorer 11 Grafen Wirtualna Mapa Krakowa Lamusownia Kraków DVB-T2 TeamViewer 13.0 Fifa 2018 Trasy rowerowe Pro Evolution Soccer 2018 Mozilla Firefox Pity 2017 Rakiety NSM Windows 8 Sony Xperia Tablet S LEXNET Samsung Galaxy S9 Dworzec Główny Kraków PKP Windows Phone Windows 10 Microsoft Lumia 950

6 umiejętności gwarantujących pracę w IT



Podpowiadamy, jakie umiejętności warto rozwijać, aby w najbliższej przyszłości bez problemu znaleźć zatrudnienie. Wskazujemy, co cenią pracodawcy i dlaczego są to umiejętności przyszłościowe.

Jedną z najbardziej pożądanych grup zawodowych są obecnie programiści. Jak podaje Octagon Talent Solutions, firma zajmująca się szukaniem specjalistów i zamieszczaniem ofert pracy, zapotrzebowanie na programistów jest wysokie i nie zanosi się, aby ta sytuacja zmieniła się w najbliższych latach. Pracodawcy cenią wszystko, co wiąże się z tworzeniem produktów i usług cyfrowych.

Z uwagi na szerokie zastosowania, szczególnie dużym zainteresowaniem cieszą się JavaScript oraz Python – inżynierowie infrastruktury IT, twórcy oprogramowania, czy nawet specjaliści marketingu cyfrowego dużo zyskują, znając te języki. JavaScript oraz Python wykorzystywane są do tworzenia skalowalnych aplikacji, rozwiązań automatyzujących pracę, usprawniających procesy biznesowe, czy też do indeksowania danych na różnych systemach.

Przyjrzyjmy się teraz poszczególnym branżom, aby przekonać się, na jakie umiejętności jest dziś duże zapotrzebowanie.

Umiejętności gwarantujące pracę. Budowa aplikacji AR

Coraz więcej firm stawia na rozwój aplikacji rzeczywistości rozszerzonej (ang. Augmented Reality). Przykładowo, Apple wprowadziło platformę ARKit do tworzenia rozwiązań AR już w 2017 r., dzięki której deweloperzy mogą opracowywać aplikacje do systemu iOS. AR nierozerwalnie łączy się z technologiami mobilnymi, ponieważ smartfony wyposażone są w aparaty fotograficzne, przez które możemy zobaczyć wirtualne obiekty czy postaci nakładane na otoczenie w czasie rzeczywistym.

Najlepszym przykładem jest gra Pokemon Go do łapania wirtualnych stworków czy aplikacja IKEA, pozwalająca na umeblowanie wybranego pomieszczenia, wstawiając do niego poszczególne przedmioty i sprawdzając przy tym czy dana kanapa się zmieści, czy też jak dużo miejsca zajmie dany stół.

AR zyskuje popularność w sprzedaży detalicznej – klienci mogą korzystać z tej technologii w sklepie, pozyskując w ten sposób więcej szczegółów na temat oglądanych produktów. Technologie poszerzonej rzeczywistości to ciągle rosnący i młody rynek – według serwisu Statista.com, liczba użytkowników korzystających z AR wyniesie w 2018 r. ok. 170 milionów. W kolejnych latach ma ich stale przybywać.

Nic dziwnego, że AR zyskuje na znaczeniu i coraz częściej poszukiwani są specjaliści potrafiący projektować i opracowywać aplikacje AR. Gdzie zdobywać umiejętności i wiedzę? Dużo zależy od tego, czym chcemy się zajmować. Do AR potrzebne są różne umiejętności, przez co gotowe aplikacje często powstają za sprawą współpracy kilku lub kilkunastu osób. Będziemy potrzebować: umiejętności związanych z programowaniem rozwiązania back-endowego (tutaj przydatne platformy to Unity3D i Vuforia), modelowania 3D (np. Maya, Blender), czy tworzenia interfejsów graficznych 2D (np. pakiet Adobe CC).

Jeśli nie mamy doświadczenia w tworzeniu rozwiązań AR, pierwsze kroki warto stawiać w Unity3D i sprawdzić dostępne kursy online dla Unity3D. To da spore rozeznanie i możliwość przekonania się, czy rozwiązania AR znajdą zastosowanie w danym kontekście biznesowym.

Umiejętności gwarantujące pracę. Kompetencje w obszarze cyberbezpieczeństwa.

Zapotrzebowanie na specjalistów ds. bezpieczeństwa stale rośnie. Jak podaje Alpine Security, firma realizująca szkolenia z zakresu cyberbezpieczeństwa oraz oferująca usługi zabezpieczania danych, organizacje z całego świata potrzebują audytorów, którzy rozpoznają problemy i wąskie gardła w zabezpieczeniach, a także zaproponują stosowne rozwiązania.

Przedsiębiorcy pilnie poszukują również administratorów ds. bezpieczeństwa sieci, analityków, programistów zajmujących się tworzeniem rozwiązań zabezpieczających, menedżerów czy konsultantów. Braki widoczne są praktycznie w każdym sektorze. Ciągle potrzebni są także eksperci dot. gromadzenia i przetwarzania danych osobowych – chodzi tu oczywiście o wprowadzone w tym roku RODO i związane z tym polityki bezpieczeństwa.

Kwalifikacje możemy zdobywać na przeróżnych szkoleniach oraz w serwisach oferujących kursy internetowe (np. udemy.com, lynda.com i coursera.org). Warto zwracać uwagę zwłaszcza szkolenia i kursy, które po ukończeniu gwarantują otrzymanie konkretnych certyfikatów potwierdzających dane umiejętności. W tej pracy udokumentowane doświadczenie i referencje mają duże znaczenie.

Jeśli weźmiemy pod uwagę, że ataków cyberprzestępców jest coraz więcej, i są one coraz bardziej zróżnicowane (od ransomware, przez phishing aż po cryptojacking), zapewnianie bezpieczeństwa staje się – a dla wielu firm już się stało – wysokim priorytetem.

Pracy wymagającej kompetencji z zakresu cyberbezpieczeństwa nie brakuje. Sedlak&Sedlak podaje, że w 2018 r. aż 49 proc. firm deklaruje, że ma trudności w znalezieniu i utrzymaniu takich specjalistów.

Umiejętności gwarantujące pracę. Analiza danych i Data Science

Wraz z rozwojem rynku Big Data oraz uczenia maszynowego rośnie zapotrzebowanie na specjalistów, którzy potrafią pracować z danymi. Te bowiem stały się kluczowym elementem dla wielu branż – od finansowej i bankowości, po opiekę zdrowotną. Firmy inwestują sporo energii w pozyskiwanie naukowców ds. danych (ang. data scientists).

Z opublikowanego w tym roku badania „Big Data Analytics Market Study”, opracowanego przez agencję DresnerAdvisory Services, wynika, że projekty Big Data stają się coraz ważniejsze. Jeszcze w 2015 r. tylko 17 proc. firm, głównie z branży telekomunikacyjnej i finansowej, przeznaczało środki na takie działania. W 2017 r. robiło to już 53 proc. przedsiębiorstw, a tendencja wzrostowa nadal się utrzymuje.

Jeśli chodzi o umiejętności techniczne, naukowcy ds. danych powinni opanować m.in. język programowania R, który w zasadzie powstał z myślą o pracy z danymi. R jest środowiskiem do obliczeń statystycznych, wizualizacji pozyskiwanych danych oraz ich przetwarzania; 43 proc. naukowców ds. danych wykorzystuje R do rozwiązywania problemów statystycznych (naukę można rozpocząć od tego kursu online języka R). Często potrzebna jest też znajomość języka Python, jak również (lub) Javy, Perla lub C/C++.

Python jest szczególnie interesujący, ponieważ cechuje go wszechstronność. Niemal wszystkie zadania związane z przetwarzaniem danych, w tym wizualizację danych (po wgraniu dodatkowych bibliotek), można realizować z użyciem Pythona. Szkolenie z tego języka można zacząć od kursów online, korzystając z serwisów takich jak: codecademy.com, eu.udacity.com czy coursera.org. W dużych miastach w Polsce organizowane są również bootcampy, na których możemy rozpocząć swoją przygodę z językami programowania.

Umiejętności gwarantujące pracę. Zarządzanie środowiskami chmurowymi

Firma Vyudu, zajmująca się tworzeniem oprogramowania i usług SaaS, przekonuje, że w najbliższym czasie będzie bardzo duże zapotrzebowanie na specjalistów, którzy dysponują wiedzą i umiejętnościami z zakresu tworzenia i obsługi usług działających w chmurze. „Umiejętności związane z wirtualizacją w Amazon AWS, Microsoft Hyper-V i VMware dla prywatnego hostingu w chmurze na pewno będą w cenie i pomogą się wyróżnić z tłumu”— mówi Jeremy Williams, szef zespołu programistycznego w Vyudu. Dodatkowo poszukiwane będą kompetencje z zakresu DevOps, chmury i IPv6, jak również konteneryzacji (m.in. Docker).

W raporcie „State of the SaaS-Powered Workplace”, którego wyniki bazują na odpowiedziach ponad 1800 specjalistów IT z organizacji z całego świata, firma BetterCloud informuje, że przedsiębiorstwa wykorzystywały w 2017 roku średnio 16 aplikacji SaaS – o 33 proc. więcej niż w 2016. Te same firmy informują, że do 2020 r. niemal wszystkie aplikacje służbowe będą udostępniane w modelu SaaS.

Gdzie zdobywać kompetencje związane z chmurą i oprogramowaniem SaaS? Polecamy kursy takie jak Elastic Cloud Infrastructure: Containers and Services, Essentials of SaaS oraz Architect SaaS Applications – Unique Challenges & Solutions.

Umiejętności gwarantujące pracę. Sztuczna inteligencja

„Sektor sztucznej inteligencji ma braki w każdej komórce. Szczególnie brakuje liderów technologicznych, czyli szefów produktu czy dyrektorów technologicznych, którzy wiedzą jak zarządzać zespołami składającymi się z ludzi i narzędzi SI, oraz jak współpracować z developerami i naukowcami zajmującymi się tworzeniem innowacyjnych rozwiązań”— zauważa Sultan Meghji, założyciel firmy Virtova, specjalizującej się w cyfrowej transformacji.

Menedżer, który ma wiedzę z zakresu technologii i potrafi skutecznie zarządzać zespołem, powinien szukać zatrudnienia w firmach tworzących rozwiązania SI. Jednocześnie potrzebni są specjaliści – programiści, analitycy, a nawet marketingowcy, którzy rozumieją rynek SI.

Z analiz Gartnera wynika, że do 2020 r. na świecie będzie 2,3 milionów stanowisk związanych z SI, które zastąpią 1,8 milionów innych zawodów wykonywanych obecnie.

Jakie umiejętności są najbardziej potrzebne w tym obszarze? Serwis Indeed, pozwalający zamieszczać ogłoszenia o pracę i działający na globalnym rynku, wykonał odpowiednie analizy i wskazał kompetencje najczęściej poszukiwane przez pracodawców: uczenie maszynowe, Python, R, Hadoop, Java, data mining, Spark. Warto też pozyskiwać wiedzę dotyczącą narzędzia Tensorflow (polecamy ten kurs Tensorflow).

Umiejętności gwarantujące pracę. Tworzenie aplikacji mobilnych

Już od lat mamy na rynku duże zapotrzebowanie na programistów piszących aplikacje mobilne – po części dlatego, że na świecie jest ok. 2,5 miliarda użytkowników smartfonów. Co ciekawe, obecnie powstają nie tylko aplikacje skierowane na platformy iOS czy Android, które dostępne są w sklepach dostawców. Coraz częściej opracowywane są aplikacje progresywne (ang. progressive web app – PWA), oferujące w wielu przypadkach taką samą funkcjonalność, jak aplikacje mobilne, ale nie wymagające pobierania i instalacji z racji na bezpośrednią dostępność w przeglądarce internetowej.

Na PWA przenosi się coraz więcej dużych platform, np. Starbucks i Twitter, czy też Tinder, Pinterest oraz wiele usług oferowanych przez Google, Microsoft i Apple. Niezależnie jednak od tego, czy zechcemy tworzyć aplikacje PWA czy mobilne, trzeba opanować kilka technicznych umiejętności. „Twórcy aplikacji muszą biegle posługiwać się kilkoma językami programowania, w tym Java, HTML5, Objective-C, C++, C#, Python oraz Swift. Potrzebne są także umiejętności z zakresu user experience i user interface, aby tworzyć przemyślane interfejsy obsługi i projektować pozytywne, korzystne doświadczenia dla użytkowników”— zauważa Scott Stiner, dyrektor operacyjny w UM Technologies, firmie tworzącej głównie mobilne oprogramowanie.

Pracy w IT nie brakuje. Trzeba tylko znaleźć w sobie ochotę i samodyscyplinę, by zdobywać nowe umiejętności i nieustannie poszerzać wiedzę.



źródło: gartner


Jeśli chcesz otrzymywać wyczerpujące informacje z serwisu MRT Net, zaprenumeruj nasz Newsletter




Niemcy przekroczą limit 52 GW instalacji PV w 2020.



Nowa regulacja energetyczna w Niemczech zawiera szczegóły dotyczące istotnych zmian dla branży fotowoltaicznej w 2019 r. Zgodnie z oczekiwaniami, druga izba parlamentu niemieckiego przyjęła nowy pakiet ustaw. Wejdą one w życie 1 stycznia 2019 r. Wśród zmian są nadzwyczajne cięcia FIT dla systemów dachowych od 40 do 750 kW w lutym, marcu i kwietniu oraz nowe przetargi na energię wiatrową i słoneczną 4 GW.

Nowy pakiet zawiera mnóstwo zmian związanych z fotowoltaiką w Niemczech.

Nadzwyczajne cięcia FIT dla systemów dachowych PV od 40 do 750 kW

W przeciwieństwie do pierwotnej propozycji projektu ustawy, nadzwyczajne obniżki taryf gwarantowanych nie będą tak duże i będą obowiązywały od lutego do kwietnia, a nie od stycznia. W tych miesiącach regularna degresja FIT, zgodnie z niemiecką ustawą o energii odnawialnej (EEG), zostanie zawieszona.

W związku z tym stawki w pierwszych miesiącach 2019 r. będą następujące (w euro):

Od 1 stycznia 2019 roku: 10,36 centa za kWh
Od 1 lutego 2019 roku: 9,87 centa za kWh
Od 1 marca 2019 r .: 9,39 centa za kWh
Od 1 kwietnia 2019 r .: 8,90 centów za kWh

Ponieważ ustalona taryfa FIT w Niemczech opiera się na ustalonych taryfach to nadzwyczajne cięcia dotyczą również systemów o mocy od 40 do 100 kW.

Przetargi w Niemczech w latach 2019 - 2021

Wraz z nowym pakietem dotyczącym prawa energetycznego w Niemczech wysłuchano zapotrzebowania przemysłu na nowe dodatkowe przetargi na energię wiatrową i słoneczną. W związku z tym w latach 2019 - 2021. Przetarg dodatkowej mocy zostanie przyznany w wysokości 4 GW. Wolumeny będą stale wzrastać z roku na rok.

W 2019 r. odbędą się dwie rundy przetargowe o mocy 500 MW każda na systemy PV przekraczające 750 kW - zaplanowane na 1 marca i 1 grudnia. W roku 2020 ustawa przewiduje cztery dodatkowe przetargi o łącznej mocy 1,4 GW; w 2021 r. zaplanowano kolejne 4 o łącznej mocy 1,6 GW.

Wszystkie moce z tych przetargów nie zostaną dodane do niemieckiego pułapu 52 GW instalacji PV. Po osiągnięciu tego limitu rząd federalny planuje zaprzestać subsydiów dla przemysłu fotowoltaicznego. Prawdopodobnie ten limit zostanie osiągnięty do 2020 roku.

Nowe prawo wzywa również do „przetargów na innowacje", w których projekty PV również będą mogły uczestniczyć, jednak wpłyną one na przetargi specyficzne dla technologii, które odbywają się każdego roku. W przypadku energii fotowoltaicznej prawo przewiduje przetarg w wysokości 600 MW rocznie. W tym roku około 50 MW zostało odjętych od całkowitej wielkości oferty.



źródło: dw


Jeśli chcesz otrzymywać wyczerpujące informacje z serwisu MRT Net, zaprenumeruj nasz Newsletter




Dell wrócił oficjalnie na giełdę



Korporacja ma od kilku dni ponownie status publicznej spółki. Wróciła na giełdę po blisko sześciu latach nieobecności na niej. Stało się to oficjalnie tuż po Świętach Bożego Narodzenia, dokładnie w piątek 28-go grudnia.

Firma przestała być notowana nowojorskiej giełdzie NYSE w 2013 roku, po tym gdy jej założyciel (Michel Dell) wykupił wszystkie udziały, zamieniając ją w prywatny biznes.

W momencie przejścia w prywatne ręce wartość spółki wyceniano na 25 mld USD. Korporacja pojawiła się pierwszy raz na giełdzie w 1988 roku, była więc na niej obecna przez 25 lat do momentu, w którym przeszła w prywatne ręce.

Firmy wróciła na giełdę nie inicjując przeprowadzanej zazwyczaj w takich sytuacjach operacji IPO (publiczna emisji akcji podmiotu wchodzącego na giełdę). Stała się to wyniku przeprowadzenia specyficznego rodzaju operacji finansowej. Chodzi o transakcję tzw. „odwróconej fuzji" z notowaną na giełdzie NYSE firmą VMware, której Dell był właścicielem.

Warto przypomnieć iż Dell nie tak dawno – bo w 2015 roku – przeprowadził jedną z największych operacji finansowych na rynku IT. Chodzi o przejęcie za rekordowa kwotę 67 mld USD jednego z największych na świecie producenta pamięci masowych, jaką jest EMC.

W jednym z ostatnich sprawozdań finansowych Dell – będąc jeszcze prywatną firmą - donosił, że w ostatnim kwartale 2018 roku odnotował wzrost przychodów o 15%. Analitycy szacują, że przychody firmy przekroczą w 2019 roku kwotę 90 mld USD i wyniosą według optymistycznych prognoz 92 mld USD. Firma posiada obecnie 17% udziału na rynku komputerów PC. W rankingu tym wyprzedzają ją tylko dwie firmy: HP (23%) i Lenovo (21%).



źródło: dell


Jeśli chcesz otrzymywać wyczerpujące informacje z serwisu MRT Net, zaprenumeruj nasz Newsletter




Polska zniesie akcyzę na pojazdy elektryczne.



Ministerstwo Energii poinformowało, że Komisja Europejska zgodziła się na wprowadzenie przez Polskę korzystnej amortyzacji i akcyzy dla pojazdów elektrycznych. Zgodnie z ustawą, zwalnia się od akcyzy samochód osobowy napędzany energią elektryczną, wodorem, a do dnia 1 stycznia 2021 r. samochód osobowy stanowiący pojazd hybrydowy (typu plug-in).

Komisja Europejska zgodziła się na zniesienie przez Polskę akcyzy na pojazdy elektryczne

– Zgoda Komisji Europejskiej to duży sukces Polski i kolejny krok na drodze do popularyzacji zeroemisyjnego transportu wśród Polaków – powiedział w Brukseli minister Krzysztof Tchórzewski.

Przypomniał także, że polski rząd konsekwentnie promuje elektromobilność i w najbliższym czasie Ministerstwo Energii uruchomi dla tego rynku finansowanie z Funduszu Niskoemisyjnego Transportu. 18 grudnia 2018 r. Komisja Europejska przekazała stronie polskiej stanowisko, w myśl którego proponowane w przygotowanej przez Ministerstwo Energii ustawie z 11 stycznia 2018 r. o elektromobilności i paliwach alternatywnych regulacje nie stanowią pomocy publicznej i dopuszczone jest ich stosowanie.

Zgodnie z ustawą, zwalnia się od akcyzy samochód osobowy napędzany energią elektryczną, wodorem, a do dnia 1 stycznia 2021 r. samochód osobowy stanowiący pojazd hybrydowy. W przypadku amortyzacji możliwe będzie stosowanie korzystnej stawki dla elektrycznych samochodów osobowych do wartości samochodu poniżej równowartości 225 000 zł.

Wspomniane regulacje są elementem szerszego pakietu korzyści dla rynku elektromobilności, przygotowanego w ramach wdrażania Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju i Planu Rozwoju Elektromobilności w Polsce.



źródło: pap


Jeśli chcesz otrzymywać wyczerpujące informacje z serwisu MRT Net, zaprenumeruj nasz Newsletter




Plus wprowadza do oferty nową usługę - Internet w samochodzie.



"Internet w samochodzie" to całkowicie nowa usługa wprowadzona przez sieć Plus we współpracy z Grupą Vodafone, w ramach której po zakupie specjalnych pakietów internetowych można w samochodzie korzystać z Internetu z wykorzystaniem Wi-Fi pojazdu.

Usługa "Internet w samochodzie" dostępna jest dla klientów indywidualnych. Zakup pakietów i obsługa są realizowane przez globalną platformę Vodafone z wykorzystaniem sieci telekomunikacyjnej Grupy Cyfrowy Polsat. Dzięki wbudowanej w samochód karcie SIM, moduł łączności bezprzewodowej ma stabilne połączenie do Internetu z prędkością LTE i pozwala cieszyć się szybkim Internetem w Polsce oraz krajach partnerskich w Europie.
Usługa "Internet w samochodzie" jest już dostępna w samochodach marki Mercedes-Benz klas: A, C, CLS, E, G, S z systemem telemetrycznym NTG 5.5 lub nowszym oraz w samochodach marki Ford z modemem FordPass Connect: Ford Focus, Ford Fiesta, Ford EcoSport, Ford Edge 2019, Ford Transit Connect MCA, Ford Tourneo Connect MCA. Aby skorzystać z usługi należy podłączyć swoje urządzenie mobilne do samochodowego Wi-Fi zgodnie z instrukcją producenta samochodu i założyć konto na dedykowanym usłudze portalu, gdzie można kupować pakiety danych oraz kontrolować ich zużycie. Konieczna jest również weryfikacja tożsamości klienta i jego zarejestrowanie w dedykowanych Punktach Obsługi Klienta (aktualna lista punktów rejestracji jest opublikowana na stronie usługi).

Na próbę klient otrzymuje jednorazowy, bezpłatny pakiet danych. Po jego wykorzystaniu może wybierać spośród trzech pakietów:
• Na dzień: 3 GB na 24 godz. za 9 zł
• Miesięczny: 10 GB na 28 dni za 29 zł
• Roczny: 100 GB na rok (365 dni) za 279 zł

Istnieje możliwość zakupu trzech pakietów na zapas, które aktywują się jeden po drugim, po wyczerpaniu limitu jednostek lub upływie terminu ważności.

Usługa "Internet w samochodzie" działa bez dodatkowych opłat roamingowych w większości krajów europejskich: Albania, Austria, Belgia, Bułgaria, Chorwacja, Cypr, Czechy, Dania, Estonia, Finlandia, Francja, Grecja, Hiszpania, Holandia, Islandia, Irlandia, Liechtenstein, Litwa, Luksemburg, Łotwa, Malta, Niemcy, Norwegia, Polska, Portugalia, Rumunia, Słowacja, Słowenia, Szwajcaria, Szwecja, Turcja, Węgry, Wielka Brytania, Włochy.



źródło: plus


Jeśli chcesz otrzymywać wyczerpujące informacje z serwisu MRT Net, zaprenumeruj nasz Newsletter




Blockchain to więcej niż kryptowaluty. Oto, jak pomaga w biznesie.



Sposobów na wykorzystanie w praktyce technologii blockchain jest tyle, ile wymyślimy. Potencjał tego narzędzia jest trudny do przecenienia i nie należy wiązać go wyłącznie z kryptowalutami – mówi Grzegorz Gołda z firmy Cloudware Polska. I tłumaczy, jak w praktyce wygląda wdrożenie tego rozwiązania przy użyciu serwerów IBM Power oraz jakie korzyści może przynieść.

O idei i zastosowaniach technologii blockchain przeczytasz więcej na portalu Blockchainbiz.pl

Aby zrozumieć, na czym polega fenomen blockchain, należy cofnąć się do lat 50. ubiegłego wieku, kiedy to rozpoczęła się wielka rewolucja komputerowa, a wraz z nią coraz ważniejszą rolę w procesach biznesowych i społecznych zaczęły odgrywać bazy danych. Na początku były to proste aplikacje z wszystkimi informacjami ułożonymi płasko, podobnie np. do listy kontaktów. Następnie ewoluowały w znacznie bardziej skomplikowane rejestry stosujące hierarchizację.

Obecnie świat jest tak zglobalizowany, że różni ludzie często potrzebują dostępu do tych samych danych. Aby sprostać tej potrzebie powstały właśnie rozproszone bazy danych.

Współdzielenie zasobów daje wiele nowych możliwości, ale niesie też ze sobą pewne zagrożenia. Pojawiają się pytania o zaufanie, potwierdzenie tożsamości, bezpieczeństwo, kontrolowany dostęp do danych, role w organizacji, rozstrzyganie sporów itp.

Odpowiedzią na wszystkie te wątpliwości jest właśnie blockchain - bardzo zaawansowany rejestr transakcji, płatności oraz zapisów księgowych. Jest to nowego typu rozproszona baza danych bez centralnego ośrodka i bez regulatora. Może być rozwiązaniem np. w sytuacji, gdy chcemy współdzielić jakieś zasoby, ale nie mamy zaufania do innych partnerów w danej sieci.

Blok za blokiem, czyli jak powstaje blockchain

Łańcuch bloków (ang. blockchain) tworzony jest w ten sposób, że dane zapisywane są po kolei w segmentach i dopiero zapełnienie jednej części powoduje, że powstaje i dołączana jest kolejna. Do tego każdy blok ma informację o innych częściach łańcucha. Tak skomplikowana budowa narzędzia sprawia, że każda nieuprawniona ingerencja w rejestr jest natychmiast wychwytywana i ciąg momentalnie się zrywa.

Dodatkowym zabezpieczeniem są bardzo zaawansowane narzędzia kryptograficzne. - Teoretycznie, gdyby operacyjnie dostępny był komputer kwantowy, który potrafiłby na odpowiedniej liczbie kubitów przetwarzać dane, to byłby w stanie złamać zabezpieczenia łańcucha bloków. Natomiast na ten moment nie ma takiego ryzyka – przyznaje Marcin Sztanderski z Cloudware Polska.

Żeby informacja o nowej transakcji mogła być zapisana w blockchain, musi zostać zawarty tzw. smart contract. - W najprostszej definicji jest to ilość elementów, która musi zostać wykonana albo zbiór zasad, które muszą być spełnione, żeby transakcja doszła do skutku. I to jest też istotnym elementem ochrony sieci blockchain. Bo jej bezpieczeństwo to nie sama kryptografia, a cała idea opiera się na tym, że między stronami transakcji musi być podpisany smart contract – tłumaczy Grzegorz Gołda.

Blockchain a kryptowaluty – to tylko wierzchołek góry lodowej

Jednym z pierwszych zastosowań łańcucha bloków były kryptowaluty, jednak obecnie narzędzie rozwija się bardzo dynamiczni w zupełnie nowych kierunkach. Stąd też bardzo ważne różnice w budowie łańcuchów przeznaczonych do użytku biznesowego.

- We wdrożeniach komercyjnych clue tematu jest pełna identyfikacja wszystkich stron. Dlatego każdy węzeł ma swojego właściciela znanego z imienia i nazwiska czy firmy. Bo tutaj liczy się aspekt audytowy, w odróżnieniu od kryptowalut, gdzie to aspekt anonimizacji jest ważny. Nam bardzo zależy na tym, żeby widzieć, kto z kim i kiedy co robił, chociażby na potrzeby rozliczeń i podatkowe – tłumaczy Marcin Sztanderski.

Drugą, bardzo ważną różnicą jest kwestia dopinania do łańcucha, czyli rozbudowy takiej sieci. - W sieciach anonimowych, chociażby w kryptowalutach, można po prostu przystąpić do systemu instalując odpowiednie oprogramowanie i logując się. W sieciach komercyjnych opartych np. na platformie IBM Blockchain to nie jest możliwe. W takich rozwiązaniach liczba węzłów jest kontrolowana i jeżeli chcemy dołączyć jakiś nowy, poszczególni partnerzy i kontrahenci muszą się na to zgodzić. Dlatego tutaj koncepcja jest zupełnie inna niż w kryptowalutach. A ponieważ wiążę się to z przepływem towarów, usług i finansów, anonimowość jest niewskazana – dodaje Marcin Sztanderski.

Technologia blockchain jest odpowiedzią m.in. na potrzeby firm, które generują dużo dokumentów i zawierają wiele transakcji. Pozwala ona bowiem na dokładną i bardzo szybką weryfikację zarówno partnerów biznesowych, jak i wszelkiej dokumentacji. Blockchain to też gwarancja niezmienności rejestrowanych transakcji. Nie ma tu mowy o zgubieniu lub podmianie dokumentu, ani o nieuprawnionej edycji zapisu elektronicznego. Wprowadzając do sieci blockchain dowolny dokument, czy to wygenerowany w systemie, czy zeskanowany i opatrzony odpowiednim znacznikiem, mamy gwarancję jego niezmienności. Bo rejestr można jedynie nadpisać, ale cała historia zmiany i tak pozostaje w sieci blockchain.

IBM wspiera wdrażanie blockchain

Początkowo rejestr blockchain budowany był tak, że był dostępny dla każdego, czyli każdy mógł przeczytać dowolny jego wpis. We wdrożeniach biznesowych wygląda to inaczej. Platforma IBM Blockchain pozwala zarządzać dostępami w sposób efektywny i wygodny. Dzięki temu mamy gwarancję, że np. poddostawca widzi tylko swoje dane i zapisy tylko jego dotyczące, a nie widzi np. innych poddostawców, którzy mogą być jego konkurencją. IBM Blockchain pomaga przedsiębiorstwom w projektowaniu, wdrażaniu i utrzymywaniu sieci blockchain. Dzięki tej usłudze wszelkie organizacje (zarówno te używające papierowych dokumentów jak i przedsiębiorstwa zaawansowane technologicznie) mogą opracowywać aplikacje i jednocześnie testować zabezpieczenia, dostępność i wydajność sieci blockchain objętej systemem uprawnień.

Przyspieszenie i usprawnienie procesów biznesowych, oszczędności, a także szeroka rozpiętość cenowa usługi blockchain sprawiają, że narzędziem tym powinny zainteresować się nie tylko wielkie, ale i całkiem małe firmy. Cloudware Polska oferuje w tym zakresie consulting, ale też pełne wdrożenie począwszy od analizy, przez projekt, aż po uruchomienie sieci u klienta. Proste łańcuchy bloków można uruchomić w usłudze chmurowej, ale te bardziej skomplikowane i rozbudowane wymagają bezpiecznego i niezawodnego sprzętu. - Najlepiej jest zrobić to na produktach IBM Power, które są do tego bardzo dobrym narzędziem, ponieważ oferują ogromną moc obliczeniową i dają nam stabilność działania całego systemu. Do tego na jednej maszynie jesteśmy w stanie wygenerować kilkanaście lub kilkadziesiąt węzłów, które mogą pracować w sieci blockchain – tłumaczy Grzegorz Gołda.

Rozwiązania IBM Power Systems, pozwalające tworzyć bezawaryjną infrastrukturę lokalną, ulokowały się na pierwszym miejscu w rankingu niezawodności ITIC. Najnowsza odsłona serwerów tej serii – POWER9 – to ultraszybkie urządzenia, których możliwości przejawiają się w wyższej wydajności wspieranych rozwiązań. Procesory POWER9 (zbudowane z myślą o erze zdominowanej przez technologię sztucznej inteligencji) zapewniają nawet 5 - 6 razy wyższą przepustowość we/wy i obsługę dwukrotnie większej liczby wątków niż urządzenia konkurencyjne.



źródło: blockchainbiz


Jeśli chcesz otrzymywać wyczerpujące informacje z serwisu MRT Net, zaprenumeruj nasz Newsletter




Wiceprezes IBM: czas komputerów mainframe się nie skończył.



O najciekawszych zastosowaniach maszyn mainframe i serwerów Power Systems, a także strategii IBM i możliwościach komputerów kwantowych opowiada Tom Rosamilia, wiceprezes IBM Systems.

Historia komputerów klasy mainframe liczy ok. 50 lat. Co sprawia, że maszyny te są wciąż w użyciu mimo stale zmieniających się warunków? Co pozwala im konkurować z systemami x86?

Tom Rosamilia, wiceprezes IBM Systems: Ponieśliśmy ogromne nakłady na rozwój zarówno sprzętu, jak i oprogramowania pośredniczącego mainframe – to odporne i wydajne rozwiązania. Doskonalenie systemów o tak wysokim stopniu wyrafinowania nie było łatwe, ale możliwe dzięki inżynierom, którzy potrafili z poziomu systemu zejść na poziom podstawowego kodu. Dzięki tej mozolnej pracy zrobiliśmy znaczący krok do przodu.

Wokół naszych systemów mainframe wytworzył się zdrowy ekosystem partnerski. Posiadamy najszybszy, przeznaczony dla przetwarzania jednowątkowego, mikroprocesor na świecie. Klienci mogą na nas polegać – gwarantujemy, że rozwiązania, które tworzymy, nie utrudniają działania i nie spowalniają ich biznesu. Szereg naszych systemów obsługuje w organizacjach klientów krytyczne zadania, które muszą być wykonane dokładnie i w określonym czasie. Dzięki podejściu design thinking, we współpracy z kilkuset organizacjami – naszymi klientami – byliśmy w stanie uzyskać mnóstwo wskazówek dotyczących tego, jak powinna wyglądać architektura komputera z14.

Co do technologii IBM Power System – wychodząc od prostych, uniksowych rozwiązań AIX oraz IBM i, rozwinęliśmy ją, by obsługiwała także Linuksa. System ten jest ważnym elementem strategii rozwoju linii Power. Architektura systemu była rozwijana za pomocą sztucznej inteligencji. Są ludzie niepokojący się rozwojem tej technologii; uważają, że ostatecznie sztuczna inteligencja zwróci się przeciw człowiekowi. Ja myślę o tym raczej w kategoriach współdziałania ludzi i maszyn, które doprowadzi do ogromnych zmian na całym świecie, np. w obszarze efektywności pracy. W końcu każdy cykl rozwoju technologii zmienia coś w tym zakresie – tak jak rewolucja przemysłowa.

PowerAI, nasze oprogramowanie obejmujące najlepsze środowiska uczenia maszynowego na świecie, takie jak TensorFlow, Caffe czy Torch, oferuje kombinację mocy obliczeniowej procesorów CPU i GPU. Te ostatnie dostarcza Nvidia – stworzone z myślą o przetwarzaniu grafiki, znajdują teraz szerokie zastosowania w mechanizmach sztucznej inteligencji wdrożonych w najpotężniejszym superkomputerze na świecie, nawiasem mówiąc zbudowanym przez IBM i Nvidię. Nie wiem, czy po prostu mieli szczęście, czy też przewidują przyszłość, ale wynaleźli coś wspaniałego. Nasza współpraca także jest wyjątkowo udana. Rozwój naszych rozwiązań linii Power Systems oscyluje obecnie wokół Linuksa oraz sztucznej inteligencji.

Zestawiając najnowsze wersje platform Power Systems z komputerami mainframe – jakie są najlepsze zastosowania biznesowe tych rozwiązań? Jak przedstawiłby je pan klientom?

Zbudowaliśmy je z takiego samego krzemu, ale procesory obu platform obsługują kompletnie inne zestawy instrukcji, różni je też oprogramowanie. Mainframe to maszyna zoptymalizowana do przetwarzania transakcyjnego. Można to oczywiście równie dobrze robić na serwerach Power, ale jeżeli transakcje to priorytet – zawsze wybrałbym mainframe. To jedyne rozwiązanie zapewniające szyfrowanie i pełne bezpieczeństwo, nie tylko na poziomie sprzętu, ale i oprogramowania. Power Systems jest natomiast najlepszą platformą analityczną i – obecnie – także platformą sztucznej inteligencji.

Systemy Power i komputery mainframe są inaczej zbudowane, ale pewne ich funkcje nakładają się. Powiedziałbym że ludzie, którzy używają komputerów mainframe, właśnie tam przechowują istotną większość swoich danych. 80% światowych danych znajduje się za firewallami, nie jest dostępna publicznie i możliwa do wyszukania. Właściciele tych danych chcą zaś powiązać z nimi możliwości analityczne i mechanizmy uczenia maszynowego, dostępne w zewnętrznych usługach. Nie znam natomiast instytucji publicznej czy finansowej, która chciałaby w tym celu wyprowadzić dane na zewnątrz. I racja – często zarządzają ważnymi, cennymi informacjami.

Mainframe to doskonała platforma do konsolidacji danych dla Linuksa na serwerach x86. Power Systems jest z kolei świetną bazą dla analityki. Gdybym – nie mając wiedzy na temat lokalizacji danych – miał wybrać narzędzie do analizy danych, zawsze wybrałbym serwery Power. Platforma ta wspiera o wiele więcej wątków obliczeniowych, dzięki czemu analizę można rozdzielić. Wielowątkowość jest w tym przypadku pożądana, ale już niekoniecznie w przetwarzaniu transakcyjnym, w którym liczy się przede wszystkim wydajność obliczeń pojedynczego wątku.

Jaka jest aktualna strategia i cele biznesowe IBM? W jakim kierunku zamierzają państwo rozwijać swoją ofertę w ciągu najbliższych 3-5 lat?

Odpowiedź jest prosta: chmura obliczeniowa, sztuczna inteligencja, wiedza branżowa. W tym pierwszym obszarze wiele się zmieniło w ciągu minionego roku. Przeprowadzone przez IDC badanie na bardzo wielu przykładach dowodzi, że większość klientów będzie korzystać z wielu chmur – pięciu i więcej. Już teraz używają nie tylko Amazona, ale i np. usług Salesforce; eksportują swoje dane i przeprowadzają prace analityczne np. w stosie Google, IBM czy Microsoftu. Na starcie mówimy o trzech różnych rozwiązań chmurowych. Co to oznacza? Że potrzebna jest platforma do orkiestracji tych środowisk, w tym np. prywatnej chmury IBM wyposażonej w możliwość konteneryzacji.

Do tego wszystkiego konieczni będą ludzie, którzy zarządzą tymi usługami, a także oprogramowaniem, sprzętem i pamięcią. Stworzyliśmy Power System jako najpotężniejszą platformę sztucznej inteligencji. W oczywisty sposób na styku tych obszarów pojawi się wiele potencjalnych usług – okazji do rozwijania biznesu, które będziemy w stanie oferować naszym klientom. W ciągu najbliższych trzech lat – a może i dłużej – będziemy więc zmierzali ku chmurze i sztucznej inteligencji.

IBM rozwija także komputery kwantowe. Jakie zastosowania biznesowe dostrzegają państwo w tym obszarze?

Możliwości komputerów kwantowych są zadziwiające. Mówi się o nich od dziesięciu lat, więc część osób zdążyła nabrać pewnego sceptycyzmu. Niemniej, w końcu zaczynamy dostrzegać efekty, m.in. dlatego, że tego typu usługę [Qiskit – red.] udostępniliśmy w naszej chmurze obliczeniowej. Komputer kwantowy musi być chłodzony – w wypadku naszego rozwiązania niemal do zera absolutnego. Z tego powodu trudno wyobrazić sobie wdrożenie tej technologii w lokalnym centrum danych. W przypadku awarii zasilania przywrócenie funkcjonalności komputera zajmuje bardzo wiele czasu, potrzebne jest więc zasilanie naprawdę wysokiej klasy i redundancja innych systemów.

Na razie musi wystarczyć publiczna chmura obliczeniowa. Dzięki naszej usłudze naukowcy zrealizowali już setki tysięcy eksperymentów. Coraz więcej programistów sięga po nasze systemy kwantowe. Oglądanie tego w akcji jest imponujące. Komputery kwantowe wykorzystywane są do rozwiązywania szczególnie uciążliwych, niemal nierozwiązywalnych problemów. Można byłoby oczywiście podjąć próby ich rozwiązania, ale uzyskanie wyników obliczeń prowadzonych na tradycyjnych maszynach zajęłoby niekiedy miliony lat. Na komputerach kwantowych zajmuje to chwilę.

Przykładem może być scoring kredytowy – co wydarzy się z całościową równowagą kredytów dużego banku, jeżeli udzieli kredytu danej osobie? Z uwagi na konieczność przeprowadzenia potężnych obliczeń, tego typu analiz raczej nie wykonuje się częściej niż raz na tydzień. Jeśli dany bank miałby możliwość natychmiastowego sprawdzenia wyniku, byłby w stanie dużo lepiej zarządzać portfelem kredytowym, mając na względzie ustalony profil ryzyka.

Analizy ryzyka to potencjalnie bardzo perspektywiczny obszar dla komputerów kwantowych. Obecnie do analiz wymagających zbyt dużych obliczeń wykorzystuje się modele, które mniej lub bardziej odpowiadają rzeczywistości – nie rozwiązują jednak problemu, dają odpowiedź jedynie w pewnym przybliżeniu. Sądzę, że komputery kwantowe sprawdzą się także przy analizie materiałowej i tworzeniu nowych stopów czy mechanice przepływów, farmakologii.

Komputery kwantowe nie zastąpią klasycznych komputerów. Pomogą nam natomiast znaleźć odpowiedzi na problemy obecnie nie dające się rozwiązać.



źródło: ibm


Jeśli chcesz otrzymywać wyczerpujące informacje z serwisu MRT Net, zaprenumeruj nasz Newsletter




Samsung Smart TV – kabel HDMI będzie zbędny. Producent ogłosił funkcję Remote Access.



W telewizorach Samsung Smart TV pojawi się nowa funkcja Remote Access. Zapewni ona lepszą bezprzewodową łączność z komputerami, a także ze smartfonami i tabletami. Użytkownicy zyskają możliwość zdalnego sterowania kompatybilnymi programami i aplikacjami za pośrednictwem telewizora Samsung Smart TV oraz myszki i klawiatury.

Funkcja powinna spodobać się osobom, które do tej pory musiały podłączać komputer do telewizora z użyciem kabla HDMI. Dzięki Remote Access będzie można z poziomu telewizora uzyskać zdalny dostęp do komputera czy też tabletu, który znajduje się w innym pomieszczeniu. Połączenie będzie odbywać się z wykorzystaniem sieci Wi-Fi. Ponadto, w przypadku tylko komputerów pojawi się opcja zdalnego dostępu, nawet jeśli komputer znajduje się w innej sieci – wystarczy, że będzie podłączony do internetu.

Zaletą Remote Access ma być również dostęp poprzez przeglądarkę internetową do treści zgromadzonych w chmurze, co umożliwi użytkownikom korzystanie z plików tam przechowywanych, a także oglądanie i edytowanie dokumentów bezpośrednio na ekranie telewizora Samsung. Oczywiście z użyciem podłączonej myszki i klawiatury.

Jak podaje Samsung w oficjalnym komunikacie prasowym – funkcja Remote Access dostępna będzie w każdym miejscu na świecie dzięki rozwiązaniu VMware Horizon, czyli infrastrukturze wirtualnego pulpitu (Virtual Desktop Infrastructure, VDI), którą Samsung wraz ze swoim partnerem, firmą VMware, dostarcza konsumentom. Południowokoreański producent dodaje, że zintegrował funkcję Remote Access ze swoją technologią zabezpieczeń Samsung Knox, co oczywiście ma przełożyć się na wyższy poziom bezpieczeństwa przesyłanych danych.

Zobacz schemat połączeń samsunga - Remote Access



źródło: samsung


Jeśli chcesz otrzymywać wyczerpujące informacje z serwisu MRT Net, zaprenumeruj nasz Newsletter




Google wycofuje się po cichu z obietnicy dwóch lat aktualizacji w programie Android One.



Zainicjowany w 2014 r. program Android One miał być sposobem na walkę z fragmentacją Androida. Wedle założeń, producenci mieli tworzyć stosunkowo tanie i nieźle wyposażone smartfony, za których oprogramowanie całkowicie odpowie Google, gwarantując zunifikowany interfejs oraz stały dopływ aktualizacji. Wygląda na to, że firma z Mountain View nieco zmieniła swoje założenia.

„W przypadku Androida One twój telefon będzie otrzymywać aktualizacje do najnowszej wersji systemu przez co najmniej dwa lata. Oznacza to dostęp do najnowszych innowacji i sprzętu, który zawsze działa tak płynnie, jak w dzień, w którym został kupiony” – taki slogan jeszcze na początku grudnia widniał na oficjalnej stronie internetowej. Ale z jakiegoś powodu Google zdecydowało się tę deklarację po cichu usunąć, co dostrzegł jeden z użytkowników Reddita.

Android One konkurencją dla Pixeli?
Co zrozumiałe, usunięcie dwóch zdań z witryny internetowej równie dobrze może być skutkiem błędu, ale wobec braku komentarza ze strony przedsiębiorstwa społeczność zaczęła podejrzewać, że sprawa ma inne podłoże. Użytkownicy sądzą, że Google nie jest już dłużej zainteresowane rozwijaniem projektu Android One, ponieważ coraz więcej inwestuje we własnościowe smartfony z linii Pixel, dla których inne urządzenia z czystym OS-em stanowią bezpośrednią konkurencję.

Oczywiście przeglądarkowy gigant nie może wycofać się ze wspierania aktualnych urządzeń z Androidem One, takich jak Xiaomi Mi A2 czy produkty Nokii, bo lada moment wysypią się pozwy. Nie musi natomiast składać żadnych deklaracji w kontekście przyszłych modeli.

Siłą rzeczy rodzi się pytanie, czy obserwujemy początek końca projektu Android One. Wbrew pozorom, wcale nie musi tak być. Smartfony z czystym systemem zapewne w dalszym ciągu będą się pojawiać. Niezaśmiecony dodatkowymi nakładkami i oprogramowaniem OS to niezmiennie dobre rozwiązanie dla mniej wydajnego hardware'u, bez względu na częstotliwość wydawanych aktualizacji. Inna sprawa, że atrakcyjność Androida One, po ograniczeniu wsparcia, widocznie spadnie. No, ale jest to intencjonalne – długoterminowe wsparcie programowe mają gwarantować Pixele.



źródło: google


Jeśli chcesz otrzymywać wyczerpujące informacje z serwisu MRT Net, zaprenumeruj nasz Newsletter




Android 9 Pie z problemami na Galaxy S9. Aktualizacja drenuje akumulator.



Dokładnie w Wigilię Bożego Narodzenia Samsung rozpoczął dystrybucję Androida 9 Pie dla smartfonów z rodziny Galaxy S9. Patrząc na konkurencję, koreański producent zbytnio się z aktualizacją nie pośpieszył, a i tak – jak wskazują opinie użytkowników – programiści nie ustrzegli się błędów. Niektóre ze zaktualizowanych telefonów mają ponoć skłonność do drenowania akumulatora, donosi społeczność serwisu Sammobile.

Z relacji wynika, że sytuacja jest dość nietypowa i dotyczy głównie modelu Galaxy S9+. Po zaktualizowaniu do Androida 9 Pie z nową nakładką One UI, urządzeniu zaczynają przytrafiać się losowe spadki poziomu napełnienia akumulatora, których nie są w stanie uzasadnić odczyty oprogramowania diagnostycznego, monitorującego zużycie energii przez poszczególne aplikacje. Mówiąc obrazowo, w ułamku sekundy poziom baterii potrafi spaść o 5 - 6 proc., bez uzasadnionej przyczyny ani powiadomienia ze strony systemu (aplikacji diagnostycznej).

Na ten moment nie ustalono, czy winę za zaistniały stan rzeczy ponosi faktyczny drenaż akumulatora, do którego doprowadza któryś z procesów systemowych, czy może błędnie skalibrowano czujnik napięcia. Wiadomo natomiast, że w przypadku Oreo takie zachowanie nie występowało. To oczywiście w bezpośredni sposób wiąże z problemami ostatnią aktualizację.



źródło: samsung


Jeśli chcesz otrzymywać wyczerpujące informacje z serwisu MRT Net, zaprenumeruj nasz Newsletter




 Strona : [1] 2 3 ... 303 304 305 >


Zegar

Pogoda



Kurs Walut
Money.pl - Serwis Finansowy nr 1
Kursy walut
NBP 2019-01-18
USD 3,7694 +0,21%
EUR 4,2964 +0,21%
CHF 3,7917 -0,01%
GBP 4,8773 +0,63%
Wspierane przez Money.pl

Aktualności
 · 6 umiejętności gwarantujących pracę w IT
Napisane przez Pawel
( 18.01.2019 04:37 )

 · Niemcy przekroczą limit 52 GW instalacji PV w 2020.
Napisane przez Pawel
( 17.01.2019 06:35 )

 · Dell wrócił oficjalnie na giełdę
Napisane przez Pawel
( 16.01.2019 06:33 )

 · Polska zniesie akcyzę na pojazdy elektryczne.
Napisane przez Pawel
( 15.01.2019 07:23 )

 · Plus wprowadza do oferty nową usługę - Internet w samochodzie.
Napisane przez Pawel
( 14.01.2019 08:22 )

 · Blockchain to więcej niż kryptowaluty. Oto, jak pomaga w biznesie.
Napisane przez Pawel
( 11.01.2019 07:53 )


Ankiety
Czy w najbliższym czasie zamierzasz zainstalować Windows 10?
Czy Windows 10 okaże się ?
 Tak
 Nie
 Zostanę przy obecnym systemie

 
Inne sondy

Subskrybuj RSS
[RSS]

Jeżeli chcesz na bieżąco śledzić najważniejsze wydarzenia, wykorzystaj możliwość kanałów informacyjnych RSS.
Jak subskrybować kanał RSS?


Galeria
BMW - iNext SUV

Artykuły
1 . Elektryzujące odkrycie dotyczące tworzenia się par w mikroświecie.
(07.01.2019)
2 . Cyfrowa transformacja wymaga dobrego wsparcia
(09.12.2018)
3 . Udany lot prototypu polskiej rakiety suborbitalnej.
(28.11.2018)
4 . Laser powie, jak szybko rosną drzewa
(05.11.2018)
5 . Jak budować cyberbezpieczeństwo państwa
(28.10.2018)
6 . 100 mln zł na rozwój technologii biomedycznych na Dolnym Śląsku
(29.09.2018)
7 . Brona: Polska ma aspiracje związane z robotyką kosmiczną
(29.09.2018)
8 . Urząd Patentowy chce stworzyć bazę polskiej własności intelektualnej
(29.09.2018)
9 . Na UW powstaje narzędzie przyspieszające opis sekwencji genetycznych bakterii.
(03.09.2018)
10 . European Rover Challenge w połowie września w Starachowicach
(03.09.2018)

Popularne pliki
1 . PITy 2017
(15.02.2018)
2 . TeamViewer 13.0
(15.02.2018)
3 . Google Chrome 64
(15.02.2018)
4 . Mozilla Firefox 58.0.2
(15.02.2018)
5 . TeamViewer 12.0
(27.04.2017)
6 . PITy 2016
(07.02.2017)
7 . PITy 2015
(26.03.2016)
8 . PITy 2014
(11.01.2015)
9 . PITy 2013
(09.03.2014)
10 . Internet Explorer 11 (Win7)
(17.11.2013)


^ Wróć do góry ^
Powered by MRT Net 2004-2019.