Logowanie

Ukryj panel

Strona główna
MRT Net
Reklama
Logowanie
Nick :
Hasło :
 Zapisz
Rejestracja
Zgubiłeś hasło ?

Kamerki internetowe.

Panel sterowania
MRT Net
Aktualności
Artykuły
Archiwum
Czas na narty !
Czas na rower !
Zwiedzaj Kraków
Plikownia
Linki
Kalendarz
Galeria
Radio Online
Gry Online
Twój YouTube!
Ankiety
Newsletter
RSS
Księga gości
Wyszukiwarka
Kontakt

Reklama
MRT Net

40% zniżki karnet w PKL.

Partnerzy

Wyszukiwarka
Zaawansowane szukanie

Chmura Tag'ów
Microsoft Programy Samsung Wave Android Bada Aktualności Linki Nowości Informacje Fotografia T-Mobile Technologie Adobe Specyfikacje Galaxy Premiera Zapowiedzi Intel Nvidia Kraków Architektura Biotechnologia Chip System Nawigacja Galileo Gps Windows Linux Galeria Software Hardware Top 500 Superkomputery Serwer Wirtualizacja Flash Pamięci Internet Plikownia YouTube Gry Radio Amd Panasonic Nokia Nikon Sony OS Cloud Computing Red Hat Enterprise Toshiba LTE 4G Lockheed Martin Motorola IBM Internet Explorer 11 Grafen Wirtualna Mapa Krakowa Lamusownia Kraków DVB-T2 TeamViewer 13.0 Fifa 2018 Trasy rowerowe Pro Evolution Soccer 2018 Mozilla Firefox Pity 2017 Rakiety NSM Windows 8 Sony Xperia Tablet S LEXNET Samsung Galaxy S9 Dworzec Główny Kraków PKP Windows Phone Windows 10 Microsoft Lumia 950

HPE GreenLake - to jest rok przełomowych zmian



Amerykański dostawca technologii ogłosił szereg nowości podczas tegorocznej konferencji HPE Discover. Będzie jeszcze więcej chmury i jeszcze więcej hybrydowego IT. HPE konsekwentnie realizuje obraną strategię technologiczną.

Kierunek HPE jest jasny: Edge-to-Cloud. W obranym kursie firmie pozwoli się utrzymać platforma HPE GreenLake. Cztery lata temu HPE jako pierwsza firma wprowadziła na rynek rozwiązania umożliwiające korzystanie z infrastruktury lokalnej i na brzegu sieci w sposób charakterystyczny dla usług cloud. Udało się jej przenieść doświadczenie chmurowe i atrybuty chmury do serwerowni klientów. Platforma chmurowa HPE GreenLake dostarcza usługi cloud dla serwerów, pamięci masowej, sieci oraz oferuje obszerny katalog zastosowań programowych i obciążeniowych, w tym m.in. zarządzanie kontenerami i operacje uczenia maszynowego. Najważniejsze korzyści dla klientów to elastyczność i prostota chmury oraz ład korporacyjny, zgodność z regulacjami i przejrzystość, typowe dla środowisk lokalnych.

Łączenie doświadczenia cloud computingu ze środowiskiem on-premise i z operacjami na brzegu sieci (Edge computing) dziś wysuwa się na pierwszy plan w strategiach organizacji. IT przyszłości będzie właśnie hybrydowe, a amerykański gigant jest przygotowany do tego trendu.

Technologie nie stoją jednak w miejscu, nawet najlepsze strategie i rozwiązania muszą być aktualizowane, by odpowiadać na zmieniające się potrzeby rynku. Jakie najważniejsze zmiany zapowiedziało HPE ustami swojego szefa, Antonio Neri? Należy dodać, że wszystkie tegoroczne innowacje mają umożliwić klientom transformowanie i modernizowanie swoich obciążeń do modelu operacyjnego cloud, pozwalając jednocześnie na optymalizację i zabezpieczenie aplikacji w skali całego firmowego środowiska - od brzegu sieci po chmurę.

Nowi partnerzy, nowy ekosystem

HPE rozszerzyło HPE GreenLake o wsparcie dla Microsoft Azure Stack HCI i Microsoft SQL Server. Nowe usługi chmurowe HPE GreenLake pozwolą firmom podnieść efektywność i zwiększyć elastyczność, czyli osiągnąć dokładnie to, czego poszukiwali przy wyborze skalowalnej, uproszczonej architektury lokalnej cloud-native. Wspólni klienci obu firm mogą teraz konsolidować zwirtualizowane obciążenia Windows i Linux w celu zwiększenia efektywności, a także uruchamiać obciążenia produkcyjne w środowisku hybrydowym. Ogłoszone wsparcie stanowi dodatkowe rozszerzenie portfolio produktów HPE w obszarze infrastruktury hiperkonwergentnej, do którego zaliczają się m.in. HPE SimpliVity i HPE Nimble Storage dHCI - dostępne w ramach oferty HPE GreenLake. Obecnie 70 % aplikacji i danych o krytycznym dla biznesu znaczeniu pozostaje poza chmurą publiczną. Są zlokalizowane w bezpiecznym, niewspółdzielonym środowisku lub na brzegu sieci, czyli tam, gdzie powstaje coraz więcej danych. HPE GreenLake ze wsparciem dla Azure Stack HCI i Microsoft SQL Server umożliwia firmom transformację ich obciążeń lokalnych i brzegowych. Klienci mogą bowiem korzystać z chmurowego modelu operacyjnego dla aplikacji i obciążeń, które znajdują się blisko miejsc, w których generowane są dane. „Łącząc Microsoft Azure Stack HCI z ofertami takimi, jak platforma edge-to-cloud HPE GreenLake, klienci mogą korzystać z zalet zunifikowanego, zautomatyzowanego środowiska. Rozwiązanie pozwala klientom dowolnie określić proporcje we własnej chmurze hybrydowej i elastycznie, ale z zachowaniem kontroli, rozmieszczać obciążenia” – powiedział Keith White, General Manager, HPE GreenLake Cloud Services.

Warto dodać, że HPE GreenLake z systemem HPE Validated System dla Microsoft Azure Stack HCI i Microsoft SQL Server jest już dostępny. System zintegrowany - Integrated System zostanie udostępniony jeszcze w tym roku.

Dla każdej branży

Kolejne ogłoszone nowości to wsparcie dla całej palety usług, poczynając od zarządzania elektroniczną dokumentacją medyczną, płatnościami finansowymi, zarządzanie ryzykiem, operacje Machine Learning, SAP, 5G Core dla telekomunikacji, Epic i Splunk i wiele innych. Oznacza to dedykowane rozwiązania dla konkretnych branż, które HPE chce wspierać w cyfrowej zmianie.

Ale po kolei.

Dla sektora ochrony zdrowia producent przygotował rozwiązanie HPE GreenLake for Electronic Medical Records (EMR). To najbardziej krytyczne obciążenia w branży ochrony zdrowia. Wymagają najwyższego poziomu bezpieczeństwa i zgodności z regulacjami. Zaprezentowana nowa usługa cloud dla najlepszych na tym rynku aplikacji Epic dostarcza konfiguracje, usługi zarządzania i doświadczenie cloud, które zapewniają maksymalną elastyczność i bezpieczeństwo.

Dla organizacji szukających sposobów modernizacji swoich systemów płatności, HPE, we współpracy z Lusis, przygotowało HPE Greenlake for Core Payment Systems. Dzięki temu rozwiązaniu klienci mogą korzystać z kompletnych rozwiązań płatniczych, systemu rozliczeń pay per transaction i platformy obsługującej płatności zbliżeniowe, a jednocześnie mogą łatwo zapewnić sobie zgodność z regulacjam. Wszystko to zostało udostępnione w usługowym podejściu charakterystycznym dla chmury.

HPE GreenLake for Splunk ułatwia gromadzenie, analizowanie i podejmowanie działań w oparciu o dane generowane w firmowej infrastrukturze technicznej, systemach bezpieczeństwa i aplikacjach biznesowych. Większość organizacji ma zbyt wiele danych do analizy, co prowadzi do powstawania martwych przestojów. HPE GreenLake for Splunk zapewnia klientom wartościowe informacje, które przekładają się na wzrost wydajności operacyjnej i minimalizację ryzyka wynikającego z braku zgodności. Kluczowym elementem tego rozwiązania jest platforma HPE Ezmeral Container Platform.

Wdrażając usługi cloud HPE GreenLake for 5G, operatorzy zyskają natomiast specjalnie zaprojektowaną, otwartą platformę dla sieci 5G przy minimalnej inwestycji początkowej. Rozwiązanie skaluje się odpowiednio do zapotrzebowania i jest przygotowane na wszelkie zmiany popytu i tempa rozwoju biznesu. W ramach HPE GreenLake dostępne jest nie tylko oprogramowanie HPE 5G dla szkieletu sieci, ale także gotowe plany projektowe opracowane dla firm telekomunikacyjnych przez HPE.

Oprócz zaprezentowanych nowych chmurowych usług branżowych, HPE poinformowało również o udostępnieniu czterech ogłoszonych wcześniej usług HPE GreenLake Cloud Services: dla HPC, operacji uczenia maszynowego, SAP oraz VDI.

• HPE GreenLake for High Performance Computing to działające w lokalnym centrum danych, kompleksowe rozwiązanie superkomputerowe. Model pay per use ułatwia, znacznie szerszemu gronu klientów niż dotychczas, wykorzystanie mocy superkomputerów i wdrażanie aplikacji, obciążeń oraz modeli HPC czy AI.

• HPE GreenLake for Machine Learning Operations umożliwia specjalistom od danych skrócenie czasu wprowadzania na rynek nowych produktów i usług. Rozwiązanie ML Ops dostarczane jako usługa, wyposażone w zintegrowane zabezpieczenia oraz pozwalające na zastosowanie do analizy danych narzędzi open source i niezależnych dostawców oprogramowania, znacznie ułatwia wdrażanie modeli - od fazy pilotażowej do produkcyjnej.

• HPE GreenLake for SAP jest dostępne w ramach oferty SAP RISE Cloud Private Edition lub może być dostarczane bezpośrednio do klientów przez HPE. Klienci mogą wybrać, w jaki sposób i gdzie chcą modernizować swoje oprogramowanie oraz dane SAP: w lokalnym centrum danych, zapewniając jednocześnie korzyści oferowane przez chmurę, albo w bezpiecznym, niewspółdzielonym z innymi klientami, elastycznym i skalowalnym środowisku, rozliczanym w modelu pay as you go i zarządzanym przez HPE oraz SAP.

• HPE GreenLake for Virtual Desktop Infrastructure umożliwia klientom wybór predefiniowanych typów wirtualnych desktopów w dowolnej kombinacji odpowiadającej ich potrzebom. Rozwiązanie zapewnia całkowitą niezależność od miejsca wykonywania pracy, a jednocześnie zapewnia ochronę dla aplikacji i danych klientów – w centrum danych lub ośrodku kolokacyjnym.

W świetle technologicznej latarni

Na sam koniec wisienka na torcie – pakiet bodajże najważniejszych innowacji dla platformy HPE GreenLake.

To przede wszystkim HPE GreenLake Lighthouse - elastyczne rozwiązanie cloud-native, które upraszcza konfigurację i umożliwia szybkie dostarczanie wiele usług cloud na żądanie. HPE GreenLake Lighthouse to bezpieczna platforma cloud-native, która eliminuje cały proces zamawiania i oczekiwania na nową konfigurację. Dodawanie nowych usług cloud i uruchamianie ich polega na wykonaniu zaledwie kilku kliknięć myszką w HPE GreenLake Central. Inteligentna platforma cloud-native została zbudowana w oparciu o oprogramowanie HPE Ezmeral, które autonomicznie optymalizuje różne obciążenia i usługi cloud. Klienci mogą wykorzystywać HPE GreenLake Lighthouse do uruchamiania usług cloud w dowolnej lokalizacji - może to być zarówno ich firmowe centrum danych, wybrany dostawca usług kolokacyjnych albo brzeg sieci.

Inna, równie ważna zmiana to projekt Aurora: fundament architektury zero-trust w HPE GreenLake. Mechanizmy bezpieczeństwa zero-trust zapewniają ochronę cloud-native całej architekturze HPE - od brzegu sieci po chmurę. Dlatego projekt Aurora stanie się integralną częścią elementów konstrukcyjnych platformy chmurowej HPE GreenLake. Dzięki temu automatycznie i w sposób ciągły będzie można weryfikować integralność sprzętu, oprogramowania układowego, systemów operacyjnych, platform i obciążeń, w tym obciążeń bezpieczeństwa. Nowa inicjatywa opiera się na technologii HPE silicon root of trust. Projekt Aurora zostanie w pierwszej kolejności wykorzystany właśnie w opisywanej platformie HPE GreenLake Lighthouse. W przyszłości zostanie dodany do usług cloud HPE GreenLake i oprogramowania HPE Ezmeral. W ten sposób klienci zyskają niezależny od platformy sposób definiowania, tworzenia i wdrażania architektury zero-trust, która obejmuje całe środowisko - od brzegu sieci po chmurę.



źródło: hpe


Jeśli chcesz otrzymywać wyczerpujące informacje z serwisu MRT Net, zaprenumeruj nasz Newsletter




Projekt SQL Server on Windows Containers nie będzie realizowany



Microsoft odkłada na półkę projekt, którego początki sięgają 2017 roku. Zakładał on, że deweloperzy będą mogli projektować aplikacje Windows, w których dostęp do instancji SQL Server można uzyskiwać z wnętrza kontenerów. Firma nie wyklucza jednak, że wróci jeszcze do tego pomysłu.

Korporacja radzi deweloperom zainteresowanym tego rodzaju techniką programowania, aby póki co realizowali swoje pomysły na bazie Linuksa. Decyzja o porzuceniu projektu integrującego oprogramowanie SQL Server z kontenerami systemu Windows nie jest zaskakująca biorąc pod uwagę, że w przypadku projektowania poważnych aplikacji typu „enterprise”, tego rodzaju technologia jest mało przydatna i nie sprawdza się.

Kontenery konfigurowane w środowiskach Windows pokazują natomiast swoje zalety w innej konfiguracji. Wtedy, gdy są używane do budowania wydzielonych, bezpiecznych środowisk przetwarzania danych, czy też do wirtualizowania zasobów.

Microsoft informuje jednocześnie iż będzie dalej wspierać i rozwijać linuksowe środowiska produkcyjne bazujące na tej technologii, czyli integrujące oprogramowanie SQL Server z kontenerami. Korporacja ogłosiła niedawno plany pozwalające użytkownikom uruchamiać wystąpienia Azure SQ (czyli chmurowej wersji programu SQL Server) w chmurach innych niż Azure, a nawet lokalnie. Chodzi o funkcję Azure SQL z obsługą Arc, która będzie ogólnie dostępna już pod koniec lipca tego roku.



źródło: microsoft


Jeśli chcesz otrzymywać wyczerpujące informacje z serwisu MRT Net, zaprenumeruj nasz Newsletter




Vercom przejął spółkę FreshMail



Spółka technologiczna Vercom sfinalizowała zakup 100 proc. udziałów w firmie FreshMail, dostawcy usług e-mail marketingu w Polsce. Ocenia się, że transakcja umożliwi niemal podwojenie liczby klientów obsługiwanych przez Grupę Vercom.

W minionym roku FreshMail wypracował przychód na poziomie 14 mln zł. Vercom kupił 100 proc. jej udziałów, a wartość transakcji z uwzględnieniem earn-out wyniesie nie więcej niż 27 mln zł. FreshMail współpracuje z grupą ponad 6,5 tys. klientów, którymi są zarówno duże firmy, jak i rosnące małe oraz średnie firmy. Wśród nich można wymienić m.in.: Onet, Decathlon, Orange czy Multikino.

Warto przypomnieć iż Vercom zakończył zaledwie dwa miesiące temu IPO, pozyskując wtedy środki w wysokości 180 mln zł. Jak informuje, mają być w większości przeznaczone na akwizycje podmiotów działających w regionie Europy Środkowowschodniej w obszarze CPaaS (Communications Platform-as-a-Service).

Komentując transakcję Krzysztof Szyszka (prezes zarządu Vercom) powiedział: „Cieszę się, że łączymy siły z FreshMailem, jest to jeden z kluczowych dostawców usług e-mail marketingu w Polsce z mocnym i rozpoznawalnym brandem. Wierzę, że wspólnie stworzymy bardzo silny podmiot, który śmiało będzie mógł konkurować z globalnymi graczami w segmencie CPaaS. Dzięki transakcji rozszerzamy bazę o ponad 6,5 tys. klientów, co umożliwia mocne synergie cross-sellingu naszych komplementarnych kanałów komunikacji, w szczególności SMS, ale również push i OTT. Dostrzegamy także znaczące synergie kosztowe i przychodowe związane ze zwiększeniem rentowności biznesu FreshMail”.



źródło: vercom


Jeśli chcesz otrzymywać wyczerpujące informacje z serwisu MRT Net, zaprenumeruj nasz Newsletter




HPE wchodzi w nową erę macierzy dyskowych.



Z dniem 1 maja 2021 Hewlett Packard Enterprise (HPE) wycofuje ze sprzedaży macierze HPE 3PAR serii 8000. Nie oznacza to jednak końca życia tego sprawdzonego produktu obecnego na rynku od przeszło 20 lat. Niemniej jednak zapraszamy do zapoznania się z alternatywami, jakimi są macierze oparte o technologie HPE Nimble Storage i HPE Primera.

Co oznacza ogłoszenie HPE?

Obecni Klienci HPE będą mogli dokonywać rozbudowy sprzętu posiadanych macierzy 3PAR serii 8000 aż do 31 sierpnia 2024 (uzależnione od dostępności komponentów)
Klienci posiadający macierze HPE 3PAR serii 8000 będą uprawnieni do otrzymania wsparcia technicznego aż do 31 sierpnia 2026 (pod warunkiem wykupienia tychże usług)
Ogłoszenie to nie dotyczy macierzy 3PAR serii 9000 i 20000. Na chwilę obecną nie ma daty wycofania tychże systemów ze sprzedaży.
Macierze 3PAR serii 9000 i 20000 są wciąż dostępne w kanale sprzedażowym HPE!

Co dalej? Jak alternatywa?

Odpowiedź na oba postawione powyżej pytania jest bardzo prosta, gdyż HPE od wielu lat nie ustaje w wysiłkach ulepszania swojej oferty rozwiązań pamięci masowej czyniąc je coraz bardziej inteligentnymi oraz pomagając klientom w efektywniejszym zarządzaniu infrastrukturą IT. Od przeszło dwóch lat HPE w swojej ofercie posiada nowatorskie macierze HPE Nimble Storage, a od dwóch lat systemy HPE Primera dla rozwiązań krytycznych. Już teraz zmieniają one oblicze data center, chociażby poprzez wykorzystanie Sztucznej Inteligencji w formie systemu HPE InfoSight do pomocy w zarządzaniu infrastrukturą IT.

Z punktu widzenia przedsiębiorstwa najważniejsza jest odpowiedź na pytanie – jak ważne są dla mnie moje dane? A co za tym idzie, gdzie i na jakich systemach pamięci masowej te dane magazynować?

W wielkim skrócie można podzielić aplikacje na dwie grupy: do zastosowań krytycznych (ang. mission critical) oraz do ogólnego przeznaczenia (ang. general purpose). W odniesieniu do danych generowanych przez te aplikacje, w przypadku pierwszej grupy mówimy o tzw. Tier-0 Storage, a w przypadku drugiej o Tier-1 ewentualnie Tier-2 Storage.

Zaklasyfikowanie aplikacji jak też danych generowanych przez te aplikacje leży w gestii każdego klienta. Niemniej jednak można mówić o kilku kluczowych wymaganiach od strony technologicznej, które muszą być spełnione dla każdej z tych grup. Zatem:

Tier-0 Storage musi zapewniać 100 procentowy dostęp do danych oraz nadzwyczajną odporność na awarie. Jednym zdaniem biznes nie może pozwolić sobie na żaden przestój w dostępie do danych danej aplikacji.
Tier-1 Storage musi zapewniać określony wymaganiami biznesowymi poziom dostępu do danych (np. na poziomie 99,9999 procent) przy zapewnieniu potrzebnej wydajności. Natomiast odporność na awarie nie musi być na tak wysokim poziomie jak przyTier-0 Storage. W tym wypadku organizacja może sobie pozwolić na niedługi przestój dla danej aplikacji, której działania muszą być przywrócone w określonym przez kierownictwo czasie.
Tie-2 Storage, które pojawia się też w odniesieniu do systemów pamięci masowej, musi przede wszystkim zapewniać określony wymaganiami biznesowymi poziom wydajności aplikacji. Aplikacje te nie wymagają najszybszego dostępu do danych. Większy nacisk kładzie się na prostotę obsługi (czy wręcz samozarządzanie), zmniejszony koszt obsługi i utrzymania w czasie.

Oczywiście dane na naszych systemach produkcyjnych muszą być obowiązkowo zabezpieczane na zewnętrznych systemach do długoterminowego przetrzymywania kopii zapasowych (w myśl zasady 3-2-1). Zwłaszcza w świecie coraz częstszych ataków ransomware., jak też wysokiej wagi danych dla żywotności przedsiębiorstw. Można śmiało powiedzieć, że kompletna utrata danych oznacza dzisiaj niemal pewny i momentalny koniec działalności przedsiębiorstwa.

Dopiero rozumiejąc, jak istotne dla żywotności naszej firmy czy organizacji są dane naszych aplikacji, możemy przystąpić do wyboru właściwego rozwiązania pamięci masowej, na którym będziemy magazynować i udostępniać nasze dane poprzez aplikacje.

Macierze HPE 3PAR serii 8000 były i są zarówno używane w przypadku aplikacji dla rozwiązań krytycznych, którym odpowiadają obecnie systemy HPE Primera, jak i dla tych ogólnego przeznaczenia, gdzie macierze HPE Nimble wiodą prym na rynku globalnym. Wybór jednej z tych dwóch linii produktowych zależy zatem od wymagań technicznych jak i potrzeb biznesowych.
Jak HPE zapewnia sprawne zarządzanie i migrację danych między systemami?

Długoterminowym celem strategicznym HPE jest zapewnienie pełnej swobody przesuwania oraz replikacji danych między wszystkimi systemami pamięci masowej dostarczanych przez HPE, a także w ramach całego środowiska IT klienta. Innymi słowy dostarczenie bazy dla tzw. hybrydowego IT (czy też hybrydowej Chmury), jak również środowiska wielochmurowego. Wiele elementów tej nieprostej układanki jest już dostępnych (jak np. wspomniane RMC i Peer Copy, Peer Motion czy HPE Cloud Volumes). Inne są obecnie w fazie intensywnego rozwoju i w odpowiednim momencie zostaną ogłoszone.

W przypadku wycofywanych ze sprzedaży macierzy HPE 3PARów serii 8000 z racji na ich architekturę i właściwości, naturalnym następcą są macierze HPE Nimble Storage (z wyłączeniem modeli czterokontrolerowych). W ramach migracji HPE Pointnext przygotowało usługi wspierające, które odbywają się w formie zdalnej konsultacji. Klienci jak i obsługujący ich partnerzy mogą również sami dokonać migracji danych z systemów 3PAR serii 8000 (jak i też starszych serii 7000) na macierze Nimble Storage wykorzystując znaną funkcjonalność Peer Copy za pomocą darmowego oprogramowania HPE o nazwie Recovery Manager Central (RMC), jak też wbudowaną w macierze 3PAR funkcjonalność Peer Motion (tzw. replikacja natywna).

Możliwa jest też migracja danych do chmury HPE o nazwie HPE Cloud Volumes, będącej magazynem na dane klasy korporacyjnej, udostępnianym klientom w formie usługi pojemności na dane, a stamtąd z powrotem do własnego centrum przetwarzania danych, bez ponoszenia kosztów za transfer wychodzący.
Co z tą Sztuczną Inteligencją?

Klienci HPE posiadający systemy pamięci masowej i serwery HPE otrzymują jednocześnie darmowy dostęp HPE InfoSight. Jest to samoucząca się platforma predykcyjna, która analizuje działania poszczególnych systemów oraz ich obciążenie. Automatyzacja procesów analitycznych sprawia, że rozwiązania takie jak HPE InfoSight dają administratorom IT proste do obsługi narzędzie, dzięki któremu mogą zoptymalizować procesy zarządzania infrastrukturą IT. Platforma analityczna dostarcza użytkownikowi, który nie chce wnikać w skomplikowane wykresy i analizy, czytelny obraz procesów oparty o rekomendacje i alerty.

Jak HPE InfoSight wspiera właścicieli macierzy HPE Primera czy HPE Nimble Storage?

Przede wszystkim gwarantuje wyższy poziom dostępności do danych na tychże macierzach HPE – dzięki HPE InfoSight macierze HPE Nimble Storage osiągnęły 99,9999 procent dostępności wszystkich zainstalowanych systemów, a HPE jest w stanie zagwarantować 100 procent dostępności dla macierzy HPE Primera. Jest również jednym z najbardziej krytycznych aspektów systemów pamięci masowej, wpływającym na kondycję nie tylko IT, ale też na gospodarkę finansową oraz na reputację każdego przedsiębiorstwa. HPE InfoSight jest już na rynku ponad 10 lat. Ma pod swoją pieczą setki tysięcy systemów. Każdego dnia staje się coraz mądrzejszy, a co za tym idzie, coraz bardziej efektywny w wspieraniu działań zespołów IT, w optymalnym zarządzaniu podległą im infrastrukturą oraz w unikaniu wielu problemów.

Gorąco zachęcam do zapoznania się z systemami HPE Nimble Storage oraz HPE Primera, jak również pozostałymi nowatorskimi rozwiązaniami HPE Storage.



źródło: hpe


Jeśli chcesz otrzymywać wyczerpujące informacje z serwisu MRT Net, zaprenumeruj nasz Newsletter




Laserowe projektory Samsung The Premiere w Polsce.



Na polskim rynku zadebiutowały właśnie innowacyjne projektory Samsung The Premiere z ultra krótkim rzutem. Urządzenia wyświetlają treści w rozdzielczości 4K i zapewniają dźwięk przestrzenny, przenosząc kinowe wrażenia do domowego salonu. Projektor The Premiere dostępny jest w dwóch wariantach, jako 130-calowy LSP9T i 120-calowy LSP7T.

The Premiere LSP9T oferuje szczytową jasność 2800 ANSI lumenów oraz nowoczesną Technologię Potrójnego Lasera, która zapewnia ponadprzeciętną jakość obrazu zgodną z wizją reżysera. Z kolei model LSP7T dostarcza jasność 2200 ANSI lumenów.
Potężny dźwięk przestrzenny w modelu The Premiere LSP9T jest zasługą 40-watowych głośników w formacie 4.2.[1]
Oba projektory wyróżniają się kompaktową konstrukcją, która z powodzeniem wtapia się domową przestrzeń.
The Premiere zapewnia także dostęp do platformy Samsung Smart TV, umożliwiając korzystanie z domowej rozrywki i popularnych aplikacji VOD w wygodny i szybki sposób.

Kinowe wrażenia w domu

The Premiere to najnowsza propozycja firmy Samsung dla fanów prawdziwie kinowych wrażeń w domu. Projektory cechuje niesamowicie jasny obraz i rozdzielczość 4K, co składa się na widowisko wielkiego formatu. W modelu LSP9T wykorzystano innowacyjną Technologię Potrójnego Lasera, która pozwala oddać kinową jakość zgodną z wizją reżysera. Takie wrażenia udało się uzyskać, dzięki wsparciu standardu HDR10+ i funkcji Filmmaker Mode. To pierwsze tego typu rozwiązanie zastosowane w projektorze, które pozwala osiągnąć precyzyjne kolory i bezkompromisowy kontrast. Ponadto niezależnie od tego, w którym miejscu usiądziemy, nawet 130 lub 120-calowy obraz pozwoli przenieść się w centrum wydarzeń. Z kolei niesamowita rozdzielczość 4K zapewni szeroką paletę barw oraz bezkompromisowy kontrast.

Co ważne, wszystkie detale będą dobrze widoczne nawet przy oglądaniu filmów w ciągu dnia. Jasność 2800 ANSI lumenów w przypadku modelu LSP9T oraz 2200 ANSI lumenów – w modelu LSP7T zapewni wystarczająca ilość światła, by widzowie mogli cieszyć się ulubioną rozrywką o dowolnej porze dnia.

Potężny dźwięk przestrzenny

Zaletą projektora The Premiere jest także potężny dźwięk, który w modelu LSP9T jest zasługą 40-watowych głośników w formacie 4.2 i wbudowanych głośników niskotonowych. Z kolei za brzmienie przestrzenne w modelu LSP9T odpowiada technologia Samsung Acoustic Beam, która wykorzystuje 44 otwory do rozprowadzenia dźwięku w pomieszczeniu. Technologia wzmacnia emisję dźwięku z lewej i prawej strony, zapewniając prawdziwie wciągające wrażenia akustyczne.

Projektor, który wtapia się w przestrzeń Kompaktowe wymiary The Premiere sprawiają, że urządzenie można z powodzeniem wkomponować w przestrzeń. Zaokrąglone krawędzie oraz wykończenie wysokiej jakości tkaninami nadadzą wyjątkowego stylu wnętrzu, czyniąc z projektora element dekoracyjny. Ultra Krótki Rzut pozwala na ustawienie go bezpośrednio pod ścianą – dzięki czemu nie zajmuje dużo miejsca i idealnie sprawdzi się także w mniejszych pokojach.

Ponadto, dzięki wbudowanym czujnikom projektor wie, kiedy ktoś znajduje się w pobliżu i automatycznie obniża jasność lasera, by chronić oczy. To z pewnością będzie szczególnie ważne jeśli w domu są dzieci. Czasy instalacji urządzeń pełnych skomplikowanych, nieestetycznych komponentów w przestrzeniach domowych dobiegły końca. Dlatego The Premiere nie wymaga dodatkowego uchwytu sufitowego, a łatwe połączenie nie zaburzy przestrzeni wokół urządzenia. Doświadczenie z Samsung Smart TV Za pośrednictwem projektora The Premiere widz nadal może korzystać z ulubionych usług i aplikacji VOD.

Kompatybilność z platformą Smart TV, znaną z telewizorów QLED, sprawia, że projektor cechuje intuicyjność i prostota obsługi. The Premiere włącza się natychmiastowo i z miejsca oferuje szybki dostęp do popularnych serwisów, takich jak Netflix, Amazon Prime Video czy YouTube. Co więcej, projektor zapewnia te same opcje łączności mobilnej, co seria telewizorów Samsung Smart TV.

I tak na przykład dzięki funkcji Dotknij i Wyświetl[2], użytkownicy z łatwością mogą wyświetlić treści ze smartfona. Wystarczy dotknąć urządzeniem mobilnym do obudowy projektora, a natychmiast zobaczymy lustrzaną kopię na ścianie czy ekranie. The Premiere oferuje również fantastyczne wrażenia podczas grania, zapewniając wszelkie udogodnienia w zakresie jakości obrazu i dźwięku, a także niski input lag, co umożliwia pełne oddanie się grze w wysokiej jakości. Z kolei funkcja Game Enhancer wybiera właściwe ustawienia i zapewnia optymalizację gry.

Warto także dodać, że The Premiere LSP9T oferuje żywotność przekraczającą ponad 20 000 godzin, co przekłada się na możliwość obejrzenia ponad 10 tysięcy filmów. Projektor The Premiere należy do kategorii urządzeń lifestyle’owych, których wachlarz nieustannie się powiększa. Oferta obecnie obejmuje takie produkty, jak The Frame, The Serif czy The Sero. Uniwersalny projektor firmy Samsung, charakteryzujący się wysoką jakością obrazu i dźwięku oraz korzyściami związanymi z cenioną platformą Smart TV, oferuje widzom kinowe wrażenia bez wychodzenia z domu. Projektory Samsung The Premiere są dostępne na stronie Samsung.com oraz w sklepie Audio Color. [1] Model LSP7T ma 30-watowe głośniki w formacie 2.2 [2] Funkcja dostępna na urządzeniach mobilnych Samsung Galaxy z systemem Android 8.1 lub nowszym.



źródło: samsung


Jeśli chcesz otrzymywać wyczerpujące informacje z serwisu MRT Net, zaprenumeruj nasz Newsletter




Canal+ zabezpiecza Premier League, ale we Francji i w Czechach.



CANAL+ Group zapewnił sobie wyłączne prawa do piłki nożnej angielskiej Premier League na kolejne 3 sezony, ale nie tam gdzie powinien, czyli w Polsce, bo po 12 latach straci te prawa na rzecz Viaplay. Przedłużenie nastąpiło we Francji, gdy operator płatnej telewizji znajduje się pod presją rządu francuskiego w związku z rzekomą odmową dotrzymania zobowiązania do transmitowania francuskiej piłki nożnej Ligue 1 poprzez umowę licencyjną z beIN Sports. CANAL+ Group zapewnił sobie wyłączne prawa do Premier League dla Czech i Słowacji (dla platformy Skylink), gdzie oferuje usługi płatnej telewizji po przejęciu Grupy M7.

CANAL+ we Francji będzie transmitować 380 meczów Premier League od sezonu 2022/2023 w ramach najnowszej umowy. Mecze będą dostępne w kanałach liniowych CANAL+ oraz w cyfrowym kanale CANAL+ Premier League transmitowanym w ramach oferty MyCanal.

- Jesteśmy szczególnie szczęśliwi, że nabyliśmy wyłączne prawa do transmisji dla Premier League dla CANAL+ we Francji na 3 dodatkowe sezony. Przede wszystkim zachwyci naszych subskrybentów, którzy uważnie śledzą te mistrzostwa. Do 2025 r. będą również korzystać z wyjątkowego doświadczenia z najlepszymi klubami i graczami na świecie na wszystkich ekranach. Od jesieni Premier League zostanie dodana do dwóch najlepszych spotkań z Ligi Mistrzów, najlepszego meczu Ligi Europy, a także Top14, Formuły 1, a nawet MotoGP, nadawanych w całości na CANAL+. I po raz pierwszy nasze partnerstwo z Premier League zostanie rozszerzone na Czechy i Słowację, nowy ważny krok w międzynarodowym strategicznym rozwoju Grupy CANAL+, która obecnie liczy ponad 22 mln abonentów na całym świecie, z czego 14 mln są poza Francją

- powiedział dyrektor generalny CANAL+, Maxime Saada.

- Premier League z przyjemnością kontynuuje naszą wyjątkową współpracę z CANAL+ we Francji i rozszerza naszą wieloletnią współpracę na dwóch nowych rynkach, Czechach i Słowacji, poprzez Grupę M7. CANAL+ konsekwentnie dostarcza wiodące na rynku relacje sportowe, a fani Premier League mogą spodziewać się, że więcej meczów będzie dostępnych na żywo w tych regionach do sezonu 2024/25

– powiedział Paul Molnar, dyrektor ds. mediów Premier League.


Umowa z Premier League pojawia się, gdy CANAL+ znajduje się pod presją rządu francuskiego po tym, jak jego partner beIN Sports nie dokonał płatności należnej z tytułu umowy z francuską ligą zawodową w piłce nożnej (LFP) za prawa do Ligue 2.

Według gazety sportowej L'Équipe, rząd obawia się, że nieuiszczenie przez beIN opłaty początkowej w wysokości 7,5 mln euro za 2 mecze Ligue 2 może zostać powtórzone na początku sierpnia dla Ligue 1. BeIN udzielił CANAL+ sublicencji na 2 mecze, ale ten ostatni powiedział, że nie wyemituje Ligue 1 z powodu odmowy LFP renegocjacji umowy.

Źródło bliskie francuskiemu prezydentowi Emmanuelowi Macronowi przekazało L'Équipe, że rząd jest zaniepokojony postawą CANAL+ i beIN Sports, szczególnie po ich nieudanym postępowaniu prawnym przeciwko LFP w Sądzie Handlowym w Paryżu i przed organem nadzorującym konkurencję, Autorité de la Concurrence.

Premier League w Czechach i na Słowacji
Transmisje angielskiej Premier League na Słowacji i w Czechach będą mogli oglądać abonenci platformy Skylink oraz internetowej Skylink Live TV. Przez wiele lat Premier League była dostępna na Słowacji tylko dla abonentów usług telewizyjnych Slovak Telekom, a później także dla Orange.

Kupując prawa do transmisji do Premier League, CANAL+ wzmacnia swoje ekskluzywne treści dla marki Skylink działającej na rynku czeskim i słowackim, gdzie obecnie posiada 2 kanały: Skylink 7 i CANAL+ Domo.

Premier League dla polskich widzów
Ciekawe jak polscy kibice podejdą do oferty Viaplay, bo są mocne protesty przyzwyczajonych do transmisji Bundesligi i Premier League polskich widzów, a tu nagle zwrot. Zresztą podobny zwrot nastąpił na Słowacji (Slovak Telekom -> CANAL+ i Skylink). Viaplay ma nadawać, m.in. mecze Bundesligi i Premier League przez serwis streamingowy, ale już pojawiły się sugestie, że będzie też liniowy kanał Viaplay w Polsce, bo na samym streamingu Viaplay nie będzie w stanie odrobić wydanych pieniędzy na prawa. Wtedy możliwe, że kanał Viaplay pojawi się w polskich platformach i kablówkach.



źródło: google news


Jeśli chcesz otrzymywać wyczerpujące informacje z serwisu MRT Net, zaprenumeruj nasz Newsletter




Cisco: 41 proc. organizacji padło ofiarą cyberataku w ciągu ostatnich 2 lat.



Jak wynika z najnowszego badania „2021 Security Outcomes Study: Endpoint Edition”, w ciągu ostatnich dwóch lat organizacje zmagały się z rosnącą falą cyberataków. Z pewnością wpłynęła na to pandemia i trudności z odpowiednią ochroną rozproszonych zespołów. Jednak zdaniem ekspertów Cisco, problemem są również niewłaściwe kryteria wyboru narzędzi z zakresu cyberbezpieczeństwa oraz zabezpieczenie urządzeń końcowych. Źle dobrane rozwiązania zwiększają szansę ataków nawet o 58 proc.

Cena ma znaczenie

Osoby odpowiedzialne za wybór rozwiązań z zakresu cyberbezpieczeństwa biorą pod uwagę wiele czynników. Według respondentów badania Cisco, do najważniejszych z nich należą: dobra integracja z obecną infrastrukturą (42 proc. odpowiedzi), możliwość rozwiązania konkretnych problemów (21 proc. odpowiedzi), zapewnienie zgodności z podstawowymi regulacjami (15 proc. odpowiedzi) czy wybór znanego dostawcy (13 proc. odpowiedzi).

Wybór nieodpowiedniego rozwiązania może narazić organizację na atak. W ciągu ostatnich dwóch lat ryzyko wystąpienia cyberincydentów wzrastało, gdy badana firma wybierała:

Najtańsze rozwiązanie – wzrost zagrożenia atakiem o 58 proc.
Rozwiązanie zapewniające zgodności jedynie z podstawowymi regulacjami – wzrost zagrożenia atakiem o 54 proc.



– Cyberbezpieczeństwo nie jest obszarem, na którym należy oszczędzać. Niestety nadal wiele organizacji wskazuje, że nakłady na ten cel są za niskie i wynoszą zaledwie parę procent całego budżetu IT. To się musi zmienić, gdyż koszty ewentualnych ataków wielokrotnie przewyższają koszty inwestycji w odpowiednie zabezpieczenia – tłumaczy Łukasz Bromirski, Enigneering Product Manager w Cisco Security Business Group. – Warto też pamiętać, że rozwiązania, które zapewniają zgodność jedynie z podstawowymi normami i regulacjami z zakresu bezpieczeństwa, w praktyce często zapewniają również ochronę na podstawowym poziomie. Biorąc pod uwagę, że cyberprzestępcy wciąż się uczą i aktywnie szukają sposobów, aby uzyskać dostęp do zasobów organizacji, jest to zwykle niewystarczające. Dlatego warto wybierać narzędzia najlepsze w swojej klasie – dodaje.

Punkty końcowe punktem wejścia dla cyberataków

Skuteczne zabezpieczenie urządzeń końcowych stało się kluczowym wyzwaniem dla organizacji, które wdrożyły model pracy zdalnej. Umiejętność dostrzeżenia, zaklasyfikowania i oceny zdarzenia, które stanowi zagrożenie, pozwala wskazać hosty, systemy i osoby, które mogły być w nie zaangażowane lub co do których istnieje ryzyko, że staną się kolejnymi ofiarami. Ponadto umożliwia odkrywanie wzorców, według których działa złośliwe oprogramowanie. Wskaźnik nazywany „Indicator of Compromise” stanowi jedną z warstw obrony wykorzystywaną w aplikacji Cisco Secure Endpoint. Analiza danych pochodzących z tego narzędzia, dotyczących ataków na urządzenia końcowe, pozwoliła na wskazanie najczęściej występujących zagrożeń w drugiej połowie 2020 r.:

Wykorzystywanie przez cyberprzestępców narzędzi do automatyzacji zadań za zakresu IT lub wykrywania luk, takich jak PowerShell czy Cobalt Strike – 23 proc. zagrożeń
Ransomware – 22 proc. zagrożeń
Fileless malware, czyli bezplikowe złośliwe oprogramowanie, które nie ukrywa się wśród plików na dysku twardym, ale np. w pamięci RAM – 20 proc. zagrożeń
Wykorzystywanie skradzionych danych uwierzytelniających do uzyskania dostępu do innych urządzeń lub sieci organizacji – 15 proc.

Odpowiedzialna reakcja na cyberataki

Cyberataki są niestety powszechnym zjawiskiem i nawet największe firmy i organizacje padają ich ofiarami. Pandemia COVID-19 przyczyniała się do zwiększenia aktywności nieuczciwych użytkowników sieci, wykorzystujących masowe przejście na model pracy zdalnej, w którym specjalistom ds. cyberbezpieczeństwa trudniej jest chronić urządzenia końcowe wykorzystywane przez rozproszony zespół.

Ważne jest zatem nie tylko odpowiednie zabezpieczenie organizacji, ale również przygotowanie procedur na wypadek zaistnienia cyberincydentu. Poza zadbaniem o regularny backup danych oraz wdrożeniem systemów umożliwiających sprawne przywrócenie systemu po awarii, istotne jest również transparentne komunikowanie użytkowników, klientów i partnerów o zaistniałej sytuacji. Z raportu Cisco wynika, że ten ostatni element różni w zależności o branży.

Procent firm, które zgłosiły znaczące incydenty z zakresu bezpieczeństwa, z ostatnich dwóch lat, w wybranych branżach/sektorach:

Hotelarstwo – 56 proc. (najwyższy odsetek odpowiedzi)
Edukacja – 50 proc.
Usługi finansowe – 41 proc.
Produkcja – 38 proc.
Instytucje rządowe – 31 proc.
Usługi użyteczności publicznej – 26 proc. (najniższy odsetek odpowiedzi)


– Niestety nie wszystkie organizacje decydują się na transparentne informowanie o atakach. Unikanie odpowiedzialności i próba zamiecenia problemu pod dywan, może przynieść katastrofalne skutki w postaci utraty reputacji i zaufania klientów – podsumowuje Łukasz Bromirski.




źródło: cisco


Jeśli chcesz otrzymywać wyczerpujące informacje z serwisu MRT Net, zaprenumeruj nasz Newsletter




Elektromobilność również w polskim prawodawstwie.



Rozszerzony katalog znaków ze szczególnym uwzględnieniem pojazdów niskoemisyjnych? Nie, to nie jest projekt Szwajcarów, Holendrów, Niemców czy Szwedów, ale rodzima inicjatywa, która zagwarantuje elektromobilności stałe miejsce w krajowym prawie drogowym. Dla kogo nowe przepisy?

Jeszcze przed postawieniem pierwszego znaku adresowanego do zwolenników niskoemisyjnego transportu, warto się zastanowić, kto będzie beneficjentem nowych przepisów.

Według “Licznika Elektromobilności”, prowadzonego przez Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM) oraz Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych (PSPA), pod koniec maja br. po krajowych drogach jeździło 25 407 samochodów osobowych z napędem elektrycznym. Wśród tej puli znaczną część stanowią pojazdy w pełni zelektryfikowane, a więc tzw. BEV (ang. Battery Electric Vehicles). Odpowiadają one 48,9 proc. polskiej floty (12 432 szt.).

Na pierwszym miejscu jednak znajdują się hybrydy typu plug-in, czyli PHEV (ang. plug-in hybrid electric vehicles).

Pod koniec maja 2021 roku w Polsce zarejestrowanych było 12 975 tego typu pojazdów. Mowa tutaj oczywiście o samochodach osobowych, ponieważ wielkogabarytowe modele wciąż nad Wisłą uchodzą raczej za ciekawostkę, aniżeli drogowy standard. W Polsce flota elektrycznych samochodów dostawczych oraz ciężarowych liczy dokładnie 966 szt. Dla porównania, według raportu BIL Sweden, tylko do grudnia 2017 roku szwedzkie urzędy zarejestrowały 1 676 elektrycznych samochodów ciężkich. Nie oznacza to jednak, że w Polsce nie jesteśmy jeszcze na etapie, w którym elektromobilność powinna zejść na drugi plan w kontekście prawa drogowego – wręcz przeciwnie.

Problem ładowania

Już na początku czerwca media podawały, iż na stronach Rządowego Centrum Legislacji pojawiły się nowe wersje projektów rozporządzeń, które docelowo mają poszerzyć katalog znaków i sygnałów drogowych, a zmiany będą dedykowane użytkownikom pojazdów elektrycznych.

Jednym z głównych projektów jest wprowadzenie oznaczeń punktów ładowania pojazdów elektrycznych (D-23c) oraz stacji paliwowych z punktem ładowania pojazdów elektrycznych (D-23b). Ponadto, informacje o tego typu obiektach pojawiają się także na zbiorczych tablicach przy drogach (D-34b), co ma ułatwić oszacowanie odległości od najbliższej ładowarki. Całkiem możliwe, że tego typu oznakowania obejmą także dojazdy do stacji w pobliżu zjazdu z autostrady lub drogi ekspresowej.

Gra warta świeczki? Z pewnością.

Jedną z głównych bolączek polskiego użytkownika pojazdu elektrycznego jest brak odpowiedniej infrastruktury, ale również niepewność, co do dokładnej lokalizacji punktów ładowania (raport „Barometr Nowej Mobilności” mówi aż o 87 proc. respondentów, którzy źle oceniają swoją wiedzę na temat lokalizacji punktów). Jak wynika z “Licznika Elektromobilności” za maj br., w Polsce funkcjonuje 1 498 ogólnodostępnych stacji ładowania pojazdów elektrycznych z łączną pulą 2 897 stanowisk. Dokładnie 33 proc. z nich to szybkie stacje ładowania prądem stałym (DC), a 67 proc. – wolne ładowarki prądu przemiennego (AC) o mocy mniejszej lub równej 22 kW. Nie jest to jednak wynik na tyle zadowalający, aby ogłosić Polskę elektromobilnym liderem regionu.

Tempo rozbudowy tego typu punktów wyraźnie spadło, przy jednoczesnym wzroście liczby rejestrowanych samochodów z napędem elektrycznym, który przypada na 1 stację ładowania. W maju 2019 roku współczynnik wynosił 4,4, aby rok później wskoczyć na poziom 5,3, a obecnie jest to 8,8. Ponadto, w I kwartale 2021 roku względem końcówki ubr. liczba ogólnodostępnych punktów w kraju wzrosła o zaledwie 5 proc. Dla przykładu, w tym samym okresie Niemcy odnotowali wzrost rzędu 10 proc. Trudno jednak porównywać się z zachodnim sąsiadem, ponieważ ponad 75 proc. wszystkich ładowarek kontynentu znajduje się na terenie Holandii, Francji, Wielkiej Brytanii i właśnie Niemiec.

Elektromobilność na postoju

Zapowiadane zmiany obejmują także modyfikacje w ramach tabliczek dedykowanych wyłącznie pojazdom elektrycznym. Do tej pory funkcjonowało oznaczenie “EE”, jednak po wprowadzeniu nowelizacji kodeksu drogowego zadebiutuje “EV”. Ten sam skrót może się pojawić także pod znakami D-18 „parking”, D-18a „parking – miejsce zastrzeżone”, D-18b „parking zadaszony”, P-18 „stanowisko postojowe” oraz P-20 „stanowisko postojowe zastrzeżone – koperta”, co jednoznacznie “zarezerwuje” miejsca pojazdom niskoemisyjnym. Obie kategorie postojów będą mogły mieć nawierzchnię barwy zielonej.

Dla znawców tematu nie jest to novum, ponieważ już we wrześniu 2019 roku podczas Kongresu Nowej Mobilności, Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych przedstawiło w raporcie „System identyfikacji elektromobilności” identyczne propozycje. Do tej pory część podmiotów prywatnych wykorzystywało podobny system do oznaczania punktów w ramach własnych działalności, ale jeśli prace legislacyjne przebiegną pomyślnie, już wkrótce możemy się spodziewać takich rozwiązań w przestrzeni publicznej.

Co to oznacza dla kierowców, a nawet szerzej – całego środowiska?
Przede wszystkim Polska wkracza na nowy poziom myślenia o nowoczesnym i ekologicznym transporcie, a także racjonalnej gospodarce energetycznej. Według Davida MacKay’a z Uniwersytetu w Cambridge, standardowy samochód z napędem benzynowym zużywa około 70 kWh na 100 km, wypełniony pasażerami autobus - 19 kWh/100 km, pociąg - 6 kWh/100 km, a pojazd elektryczny - 20 kWh. Warto zaznaczyć, że na 1 kilowatogodzinę prądu przypada emisja rzędu 1 kg CO2.



źródło: google news


Jeśli chcesz otrzymywać wyczerpujące informacje z serwisu MRT Net, zaprenumeruj nasz Newsletter




Discovery może utracić polskie koncesje TVN i TVN24.



Grupa posłów z rządzącej partii Prawo i Sprawiedliwość (PiS) złożyła w Sejmie kontrowersyjny projekt nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji. Jeśli projekt zostałby przegłosowany, to mógłby spowodować utratę wszystkich licencji przez nadawcę TVN i kanału informacyjnego TVN24, których właścicielem jest amerykański koncern Discovery. Juliusz Braun, były szef KRRiT i członek Rady Mediów Narodowych w rozmowie z Onetem stwierdził, że „taka ustawa to wojna z USA".

Powołując się na projekt zmian w tej ustawie wiele mediów informuje, że mają one na celu doprecyzowanie przepisów umożliwiających regulatorowi KRRiT przeciwdziałanie przejmowaniu polskich nadawców przez podmioty spoza UE, w tym z państw stwarzających istotne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa.

Potwierdził to premier Mateusz Morawiecki. Juliusz Braun, były szef KRRiT, w rozmowie z Onetem powiedział, że zmiany w polskim prawie mogą zmusić Discovery do sprzedaży TVN. Angielski portal medialny Broadband TV News zauważa, że ​​ostatniemu wydarzeniu towarzyszy odmowa KRRiT przedłużenia koncesji na kanał informacyjny TVN24. Co prawda to da się obejść przez licencję satelitarną z terenu innego państwa.

W tym przypadku i tak Discovery zarządza z holenderskiej spółki, więc licencja awaryjnie zostanie przyznana przez holenderskiego regulatora, a ponieważ zrobiło się bardzo głośno w Polsce, Europie i USA, to może być z tego ogromna afera na skalę światową. Przypomnijmy, że 10-letnia koncesja od KRRiT dla TVN24, który jest własnością Discovery Group, wygasa we wrześniu tego roku.



źródło: pap


Jeśli chcesz otrzymywać wyczerpujące informacje z serwisu MRT Net, zaprenumeruj nasz Newsletter




Wiedźmin - 2. sezon już 17 grudnia!



Premiera 2. sezonu serialu „Wiedźmin” odbędzie się w piątek, 17 grudnia w serwisie Netflix. Informacja została ogłoszona podczas pierwszego w historii WitcherConu. Zaprezentowano także plakat przedstawiający Geralta z Rivii, granego przez Henry’ego Cavilla, i księżniczkę Cirillę z Cintry, graną przez Freyę Allan. Plakat jest dopiero początkiem niespodzianek, które czekają na widzów WitcherConu. Aktualizacja: Przedstawiono też zwiastun 2. sezonu „Wiedźmina” oraz filmu anime „Wiedźmin: Zmora Wilka”, a także wiele innych materiałów wideo.


źródło: youtube

Wyczekiwana informacja o premierze 2. sezonu „Wiedźmina” została ujawniona podczas panelu „Talia Przeznaczenia”, w którym udział wzięli członkowie obsady: Anya Chalotra, Freya Allan, Mimî M Khayisa i Paul Bullion, a także showrunnerka i producentka wykonawcza Wiedźmina, Lauren Schmidt Hissrich.


źródło: youtube

Henry Cavill o drodze, którą przeszedł jego bohater, Geralt:

To w jaki sposób zagrałem Geralta w pierwszym sezonie było od początku przemyślane. Większość czasu przebywał w dziczy, nie miał możliwości prowadzenia rozległych dialogów. Pomyślałem więc, że najlepiej, jeśli będzie to człowiek, który mówi mało, ponieważ dzięki temu sprawia wrażenie, że więcej myśli. Taki był mój zamiar. Ale kiedy już poznałem scenariusz z Cirillą, Wiedźminami i miejscami oraz ludźmi, których już zna, uznałem, że trzeba mu pozwolić być bardziej rozmownym i filozoficznym, mówić więcej i się wymądrzać, ponieważ taki właśnie jest. Nie jest tylko wielkim, starym, siwowłosym brutalem.






źródło: netflix


Jeśli chcesz otrzymywać wyczerpujące informacje z serwisu MRT Net, zaprenumeruj nasz Newsletter




 Strona : [1] 2 3 ... 366 367 368 >


Zegar
Aktualny czas w Kraków:

Pogoda

Kurs Walut
Money.pl - Serwis Finansowy nr 1
Kursy walut
NBP 2021-07-30
USD 3,8410 -0,54%
EUR 4,5731 -0,29%
CHF 4,2444 -0,19%
GBP 5,3681 -0,42%
Wspierane przez Money.pl

Aktualności
 · HPE GreenLake - to jest rok przełomowych zmian
Napisane przez Piotr
( 30.07.2021 04:39 )

 · Projekt SQL Server on Windows Containers nie będzie realizowany
Napisane przez Piotr
( 29.07.2021 08:37 )

 · Vercom przejął spółkę FreshMail
Napisane przez Piotr
( 28.07.2021 07:32 )

 · HPE wchodzi w nową erę macierzy dyskowych.
Napisane przez Piotr
( 27.07.2021 07:27 )

 · Laserowe projektory Samsung The Premiere w Polsce.
Napisane przez Piotr
( 26.07.2021 04:12 )

 · Canal+ zabezpiecza Premier League, ale we Francji i w Czechach.
Napisane przez Piotr
( 23.07.2021 04:08 )


Ankiety
Czy w najbliższym czasie zamierzasz zainstalować Windows 10?
Czy Windows 10 okaże się ?
 Tak
 Nie
 Zostanę przy obecnym systemie

 
Inne sondy

Subskrybuj RSS
[RSS]

Jeżeli chcesz na bieżąco śledzić najważniejsze wydarzenia, wykorzystaj możliwość kanałów informacyjnych RSS.
Jak subskrybować kanał RSS?


Galeria
PlayStation 5

Artykuły
1 . Prezes PGE: współpraca z czołowymi ośrodkami naukowymi to szansa na dynamiczny rozwój OZE w Polsce
(30.05.2021)
2 . W Rosji opracowano biomorficzny neuroprocesor.
(18.04.2021)
3 . Wiosną krakowianie skorzystają z nowych basenów.
(20.03.2021)
4 . Polska aplikacja rzeczywistości rozszerzonej promuje badania Marsa
(21.02.2021)
5 . Badacze: Perseverance wylądował w idealnym miejscu do poszukiwań śladów dawnego życia
(21.02.2021)
6 . Naukowiec Politechniki Krakowskiej opracował nową grę w szachy
(10.01.2021)
7 . KE zatwierdziła 71 mln euro z kasy UE dla laboratoriów badawczych w Polsce.
(19.10.2020)
8 . Kraków/ Rusza budowa Laboratorium Aerodynamiki Środowiskowej Politechniki Krakowskiej
(19.10.2020)
9 . Nowa technika obrazowania może ułatwić diagnozowanie nowotworów.
(26.09.2020)
10 . Bioinformatyka, branża z przyszłością
(16.06.2020)

Popularne pliki
1 . PITy 2020
(10.01.2021)
2 . PITy 2019
(12.02.2020)
3 . PITy 2018
(18.02.2019)
4 . PITy 2017
(15.02.2018)
5 . TeamViewer 13.0
(15.02.2018)
6 . Google Chrome 64
(15.02.2018)
7 . Mozilla Firefox 58.0.2
(15.02.2018)
8 . TeamViewer 12.0
(27.04.2017)
9 . PITy 2016
(07.02.2017)
10 . PITy 2015
(26.03.2016)


^ Wróć do góry ^
Powered by MRT Net 2004-2021.