CDA Premium dodaje kanały CANAL+: 8 stacji w pakietach Start i Podstawowy
CDA i CANAL+ Polska rozpoczęły współpracę. Od 3 lutego 2026 r. subskrybenci CDA Premium z pakietami TV Start i Podstawowy zyskują dostęp do 8 kanałów CANAL+ w modelu OTT (telewizja na żywo). Część treści ma być dostępna także w catch up.
Jakie kanały trafiły do CDA Premium W ramach współpracy w CDA Premium pojawiają się: ● CANAL+ Sport 5 (Pakiet Podstawowy) ● ALEKINO+ (Pakiet Start) ● MINIMINI+ (Pakiet Podstawowy) ● PLANETE+ (Pakiet Podstawowy) ● TELETOON+ (Pakiet Podstawowy) ● CANAL+ KUCHNIA (Pakiet Podstawowy) ● CANAL+ DOMO (Pakiet Podstawowy) ● Novelas+ (Pakiet Start)
Co z pakietami CDA Premium CDA Premium łączy bibliotekę VOD z pakietami telewizyjnymi OTT: ● Pakiet Start - 56 kanałów ● Pakiet Podstawowy - 107 kanałów
- Rozszerzenie oferty telewizyjnej o kanały CANAL+ to następny krok w rozwoju usługi OTT - komentuje Wolfgang Laskowski. - Wierzymy, że rozszerzenie oferty CDA Premium o kanały CANAL+ przełoży się na realną wartość dla klientów - dodaje Łukasz Niziołek.
Czy takie "doklejanie" kanałów do istniejących pakietów to dla widzów najlepszy kierunek, czy wolisz jeden streaming z jasną ofertą VOD bez telewizji linearnej?
źródło: canal+
Jeśli chcesz otrzymywać wyczerpujące informacje z serwisu MRT Net, zaprenumeruj nasz
Napisane przez Pawel w środa 18 lutego 2026 o 06:51 (0)
MEGOGO świętuje 3 lata w Polsce. Są prezenty dla nowych i obecnych użytkowników
MEGOGO obchodzi 3. rocznicę obecności na polskim rynku (start: 7 lutego 2023). Z tej okazji platforma przygotowała weekendową akcję z bonusami zarówno dla nowych, jak i stałych widzów.
Co dostaną nowi użytkownicy W dniach 6-8 lutego 2026 nowi użytkownicy mogą odebrać kod na 7 dni pakietu "Optymalnego". Warunek: brak aktywnej subskrypcji MEGOGO przez co najmniej 180 dni.
Co dostaną obecni subskrybenci Aktualni użytkownicy mogą wybrać 3 filmy w modelu TVOD z urodzinowej kolekcji obejmującej 30 tytułów - bez dodatkowych opłat.
Mechanika jest prosta: wejście na stronę MEGOGO i kliknięcie w banery prowadzące do aktywacji.
Co obejmuje pakiet "Optymalny" MEGOGO podaje, że w pakiecie użytkownicy dostają m.in.: ● ponad 115 kanałów TV (z catch-up do 7 dni dla większości), ● ok. 2100 filmów i animacji, ● ponad 45 stacji radiowych, ● 4 kanały Eleven Sports, ● możliwość korzystania na 5 urządzeniach jednocześnie.
W komunikacji firma przypomina też o swoim "sportowym" wejściu na rynek (m.in. walka Oleksandr Usyk - Daniel Dubois) oraz o współpracach pakietowych, m.in. z Viaplay i zestawami z YouTube Premium.
Co bardziej działa w takich akcjach: darmowy tydzień dostępu dla "powracających", czy bonusy dla obecnych, które mają zatrzymać ich na dłużej?**
źródło: megogo
Jeśli chcesz otrzymywać wyczerpujące informacje z serwisu MRT Net, zaprenumeruj nasz
Napisane przez Piotr w wtorek 17 lutego 2026 o 08:11 (0)
T-Mobile Polska upraszcza eSIM na Android - przeniesiesz profil między telefonami bez QR i kontaktu
T-Mobile Polska uruchomił funkcję, która pozwala samodzielnie przenieść aktywną kartę eSIM na inny telefon z Androidem. Bez telefonu do obsługi klienta. Bez generowania nowego profilu. Bez skanowania kodu QR. W praktyce ma to wyglądać jak kilka kliknięć w ustawieniach - a numer "przechodzi" na nowe urządzenie automatycznie.
Operator podkreśla, że dotąd zmiana telefonu przy eSIM zwykle oznaczała formalności i czekanie na nowy profil, a teraz ma to zająć kilkanaście sekund i ograniczyć ryzyko przerwy w dostępie do usług.
Na start - Google Pixel, potem Samsung
Nowa opcja jest już dostępna dla użytkowników smartfonów Google Pixel. W kolejnych tygodniach ma trafić do wybranych modeli Samsunga, a potem stopniowo do kolejnych urządzeń z Androidem.
T-Mobile deklaruje, że jest pierwszym operatorem w Polsce, który wdraża tę funkcję komercyjnie dla Androida.
Druga nowość - konwersja SIM na eSIM z poziomu telefonu Równolegle T-Mobile udostępnił użytkownikom Androida możliwość zamiany fizycznej karty SIM na eSIM bezpośrednio w menu smartfona. Po konwersji plastikowa karta ma stać się nieaktywna, a usługa działa dalej już jako eSIM.
Czy taka "obsługa eSIM w tle" powinna być dziś standardem u wszystkich operatorów - czy to nadal bardziej bonus dla osób, które często zmieniają telefony?
źródło: t-mobile
Jeśli chcesz otrzymywać wyczerpujące informacje z serwisu MRT Net, zaprenumeruj nasz
Napisane przez Piotr w poniedziałek 16 lutego 2026 o 07:10 (0)
Netia rozszerza zasięg światłowodu do 2 Gb/s z Wi-Fi 7 i zmienia ofertę 5G
Od 9 lutego Netia mocno zwiększyła dostępność światłowodu (GPON) do 2 Gb/s z routerami Wi-Fi 7 - dzięki sprzedaży na sieciach partnerów hurtowych, m.in. Fiberhost, Nexera, Orange Polska, Polski Światłowód Otwarty, Światłowód Inwestycje i Tauron.
Najważniejsza zmiana to nowa taryfa do 2 Gb/s dostępna w modelu BSA na sieciach: Orange Polska, Światłowód Inwestycje i Polski Światłowód Otwarty. Operator deklaruje, że dzięki temu zasięg tej opcji rośnie o ponad 4,8 mln gospodarstw domowych, a łącznie ma być dostępna w ponad 6,5 mln punktów adresowych.
Router Wi-Fi 7 w pakiecie
W opcji do 2 Gb/s Netia daje bez dopłat router Huawei LG8245B7N z portami 2,5 GbE (WAN i LAN) oraz Wi-Fi 7. Ma to pozwolić wykorzystać wysoką prędkość zarówno przewodowo, jak i bezprzewodowo - o ile urządzenie po drugiej stronie też obsługuje szybkie interfejsy. Router ma też wspierać budowę sieci mesh.
5G - topowa taryfa bez limitu danych w kraju Netia deklaruje też zmianę w ofercie mobilnej: ● taryfy mobilne startują od 25 zł/mies. (dla abonentów innych usług Netii), ● przeniesienie numeru ma być premiowane 6 miesiącami abonamentu gratis, ● od 9 lutego w topowej taryfie (od 7. miesiąca 60 zł/mies.) znika limit transferu danych w kraju.
Czy realnie widzisz dziś sens w łączach 2 Gb/s w domu - czy większą różnicę robi dopiero porządny router i stabilne Wi-Fi?
źródło: netia
Jeśli chcesz otrzymywać wyczerpujące informacje z serwisu MRT Net, zaprenumeruj nasz
Napisane przez Piotr w piątek 13 lutego 2026 o 07:08 (0)
CDA Premium dodaje kanały CANAL+: 8 stacji w pakietach Start i Podstawowy
CDA i CANAL+ Polska rozpoczęły współpracę. Od 3 lutego 2026 r. subskrybenci CDA Premium z pakietami TV Start i Podstawowy zyskują dostęp do 8 kanałów CANAL+ w modelu OTT (telewizja na żywo). Część treści ma być dostępna także w catch up.
Jakie kanały trafiły do CDA Premium W ramach współpracy w CDA Premium pojawiają się: ● CANAL+ Sport 5 (Pakiet Podstawowy) ● ALEKINO+ (Pakiet Start) ● MINIMINI+ (Pakiet Podstawowy) ● PLANETE+ (Pakiet Podstawowy) ● TELETOON+ (Pakiet Podstawowy) ● CANAL+ KUCHNIA (Pakiet Podstawowy) ● CANAL+ DOMO (Pakiet Podstawowy) ● Novelas+ (Pakiet Start)
Co z pakietami CDA Premium CDA Premium łączy bibliotekę VOD z pakietami telewizyjnymi OTT: ● Pakiet Start - 56 kanałów ● Pakiet Podstawowy - 107 kanałów
- Rozszerzenie oferty telewizyjnej o kanały CANAL+ to następny krok w rozwoju usługi OTT - komentuje Wolfgang Laskowski. - Wierzymy, że rozszerzenie oferty CDA Premium o kanały CANAL+ przełoży się na realną wartość dla klientów - dodaje Łukasz Niziołek.
Czy takie "doklejanie" kanałów do istniejących pakietów to dla widzów najlepszy kierunek, czy wolisz jeden streaming z jasną ofertą VOD bez telewizji linearnej?
źródło: canal+
Jeśli chcesz otrzymywać wyczerpujące informacje z serwisu MRT Net, zaprenumeruj nasz
Napisane przez Piotr w czwartek 12 lutego 2026 o 06:07 (0)
Huawei wprowadza do Polski MatePad 11.5 S 2026. Jest matowy ekran 2.8K i premiera z rabatem
Do sprzedaży w Polsce trafia HUAWEI MatePad 11.5 S 2026 - tablet kierowany do nauki i pracy, z matowym ekranem PaperMatte (3. generacji). W ofercie premierowej producent obniża cenę o 200 zł w okresie 3 lutego - 8 marca 2026 r.
W praktyce cały przekaz kręci się wokół komfortu korzystania z ekranu. Tablet ma 11,5-calowy panel LCD o rozdzielczości 2800 × 1840 (2,8K) i proporcjach 3:2, czyli bardziej "biurowych" niż popularne 16:9. To zwykle oznacza więcej miejsca na dokument, notatki i stronę internetową bez ciągłego przewijania. Huawei dorzuca do tego parametry, które dobrze brzmią na papierze: odświeżanie do 144 Hz, jasność do 500 nitów i kontrast 1500:1. PaperMatte ma jeszcze dokładać trzy warstwy powłok (m.in. antyrefleks i antypołysk), a w komunikacie pada też deklaracja o ograniczeniu połysku o 50% i eliminacji 99% zakłóceń świetlnych.
Drugim wątkiem jest długie siedzenie nad materiałami. Producent podkreśla ochronę wzroku -- ekran ma ograniczać emisję niebieskiego światła i eliminować migotanie, a całość ma być potwierdzona certyfikatami TÜV Rheinland oraz SGS. To jasny sygnał, do kogo urządzenie jest kierowane: do osób, które czytają, piszą i notują godzinami, często w różnych warunkach, niekoniecznie przy idealnym oświetleniu.
Huawei próbuje też pokazać, że tablet ma "zastąpić" dwa urządzenia naraz. Z jednej strony notatnik, bo wspiera rysik. Z drugiej - laptop, bo ma współpracować z klawiaturą. W tym modelu rysik HUAWEI M-Pencil 3rd generation ma korzystać z technologii NearLink, wykrywać 10 000 poziomów nacisku i oferować minimalne opóźnienia. Ważny jest też sam matowy ekran, bo przy pisaniu ma stawiać lekki opór i nie dawać wrażenia "ślizgania się po szkle". Do tego dochodzi aplikacja Notatki Huawei -- z personalizacją szablonów, rozpoznawaniem pisma odręcznego i funkcjami, które mają przyspieszać pracę (np. dyktowanie zamieniające głos na tekst). W tle widać trend, który przewija się dziś u wielu producentów: tablet jako narzędzie do "zbierania myśli" i organizowania pracy, a nie tylko ekran do seriali.
Jeśli chodzi o mobilność, firma podaje 6,1 mm grubości i 515 g wagi. Są też parametry, które mają uspokoić osoby pracujące na kilku aplikacjach naraz: 12 GB RAM i 256 GB pamięci, a do tego HarmonyOS 4.3. Huawei opisuje wielozadaniowość wprost: do czterech okien jednocześnie (dwa kafelkowe i dwa pływające). Sprzęt ma wspierać też prosty "przeciągnij i upuść" między aplikacjami i współpracę z innymi urządzeniami w ekosystemie marki. Na pokładzie są cztery głośniki i algorytmy Huawei Histen 9.0, a łączność ma zapewniać Wi-Fi 6.
Cena rekomendowana zestawu z klawiaturą to 1999 zł, a zestawu z klawiaturą i rysikiem -- 2199 zł. W ofercie premierowej (03.02-08.03.2026) oba warianty mają być tańsze o 200 zł, czyli odpowiednio 1799 zł i 1999 zł. Tablet ma być dostępny w dwóch kolorach (szary i zielony), u dużych partnerów retailowych, w sklepie producenta i w oficjalnej strefie marki na Allegro. Huawei sygnalizuje też dodatkowe benefity w swoim e-sklepie, w tym rabat studencki i bonus za zapis do newslettera.
źródło: huawei
Jeśli chcesz otrzymywać wyczerpujące informacje z serwisu MRT Net, zaprenumeruj nasz
Napisane przez Piotr w środa 11 lutego 2026 o 06:05 (0)
Zbuduj swój własny e-commerce z wykorzystaniem AI
Najnowsza aktualizacja Shopify pozwala na tworzenie sklepów e-commerce poprzez AI.
- Shopify pozwala na budowę sklepu internetowego z wykorzystaniem AI. - Wystarczy prosty prompt.
Shopify – jedna z wiodących platform pozwalających na łatwą budowę rozwiązań e-commerce w oparciu o przygotowany zestaw freamworków oraz funkcji wprowadza nową aktualizację. Od teraz Shopify pozwala na tworzenie stron e-commerce z wykorzystaniem dedykowanych narzędzi sztucznej inteligencji.
Wśród nowości znajdziemy kreator sklepów AI dla użytkowników do konfigurowania witryn sklepowych za pomocą jednego monitu, a także generator AI do tworzenia elementów (takich jak banery) bez znajomości kodowania.
Platforma zaktualizowała również Sidekick, swojego asystenta handlowego AI, o nowe funkcje czatu głosowego i udostępniania ekranu.
Zmiany zostały ogłoszone podczas Shopify Edition – corocznego wydarzenia podsumowującego nowości na platformie.
Celem kreatora sklepów AI jest szybkie stworzenie podstaw strony internetowej, dzięki czemu użytkownicy zyskują czas na personalizację swojego rozwiązania. Aby skorzystać z narzędzia, użytkownicy muszą najpierw wprowadzić monit opisujący ich markę. Na przykład „sprzęt tenisowy i stylowa odzież sportowa”. Następnie sztuczna inteligencja Shopify generuje gotową do uruchomienia witrynę sklepową, a sprzedawcy mogą ręcznie dostosować swój sklep w edytorze.
źródło: shopify
Jeśli chcesz otrzymywać wyczerpujące informacje z serwisu MRT Net, zaprenumeruj nasz
Napisane przez Piotr w poniedziałek 09 lutego 2026 o 06:08 (0)
Ten ikoniczny przycisk może wkrótce zniknąć z wyszukiwarki Google
Google zrezygnuje z przycisku "Szczęśliwy traf".
- Google zastąpi przycisk „Szczęśliwy traf” inną funkcją obsługiwaną przez AI. - Ma to być przycisk noszący nazwę „Tryb AI”.
Należy przypomnieć iż przycisk „Szczęśliwy traf” jest specyficzną funkcją wyszukiwania. Pełni ona rodzaj cyfrowego akceleratora, który przenosi użytkownika od razu na najwyższą stronę wyników wyszukiwania, bez wyświetlania pełnej listy wyników. Było to nadzwyczaj wygodne rozwiązanie w czasach, gdy internet pracował jeśli nie setki, to dziesiątki razy wolniej niż obecnie. Z czasem przycisk ten zaczął pełnić bardziej rolę ciekawostki niż praktycznej funkcji. Google widocznie uznał iż jest najwyższy czas, aby tę archaiczną funkcję odpiąć od swojej strony przeszukiwania internetu.
Okazuje się, że firma testuje rozwiązanie, które za sprawą sztucznej inteligencji ułatwi użytkownikom zadanie wyszukiwania w internecie interesujących ich treści, odsyłając jednocześnie przycisk „Szczęśliwy traf” do lamusa. Zamiast niego pojawił się wtedy przycisk „Tryb AI”. Po jego kliknięciu użytkownik nie zobaczy klasycznych wyników wyszukiwania, tylko będzie mógł porozmawiać z chatbotem, celem doprecyzowania interesującego go tematu czy jakiegokolwiek innego zagadnienia, o którym chciałby się dowiedzieć czegoś więcej.
Nie jest to jednak aż tak duża niespodzianka. Google już wcześniej zapowiadało, że będzie rozwijać „Tryb AI”, ponieważ użytkownicy uznali go za przydatny. Dlatego zaczął go udostępniać od jakiegoś czasu wybranej grupie użytkowników celem sprawdzenia, czy spełnia pokładane w nim nadzieje.
Jak donoszą dobrze poinformowane źródła, Google eksperymentuje z dwiema wersjami przycisku „Tryb AI” (AI Mode). W jednej z nich przycisk „Szczęśliwy traf” zostaje całkowicie zastąpiony nowym napisem mającym kolorowe obramowanie. Druga wersja przewiduje, że przycisk „Tryb AI” pojawi się jako skrót wewnątrz paska wyszukiwania, umieszczając dwa przyciski pod nim w dotychczasowej postaci. Czas pokaże, która z koncepcji zwycięży.
źródło: google
Jeśli chcesz otrzymywać wyczerpujące informacje z serwisu MRT Net, zaprenumeruj nasz
Napisane przez Piotr w piątek 06 lutego 2026 o 04:05 (0)
Architektura jutra - integracja GenAI w budowie nowoczesnych rozwiązań IT
Integracja GenAI w systemach IT to coraz popularniejszy trend. Dowiedz się, jak Large Language Models (LLM) zmieniają projektowanie oprogramowania, dlaczego brak spójnego UX i wyzwania compliance są największymi barierami wdrożeniowymi oraz jak przygotować infrastrukturę na nieuniknioną rewolucję AI-Native.
Dotrwaliśmy do punktu bez odwrotu. Aktualnie w świecie IT nie dyskutuje się o potencjale i ewentualnych możliwościach AI, a tym jak sensownie wdrożyć tego typu narzędzia. Aktualnie na topie jest pytanie jak robić to w sposób bezpieczny, skalowalny i przynoszący realną wartość biznesową. Znajdujemy się w momencie, który historycy technologii porównają prawdopodobnie do narodzin internetu lub upowszechnienia chmury obliczeniowej. GenAI nie jest już tylko efektownym chatbotem dostępnym w przeglądarce; staje się integralnym komponentem warstwy logiki biznesowej, interfejsu użytkownika i procesów DevOps.
Jednak ta gwałtowna adopcja niesie ze sobą bezprecedensowe wyzwania. Jako projektanci i architekci systemów stajemy przed paradoksem: musimy wdrażać technologię, która z natury jest deterministycznie nieprzewidywalna, w środowiskach, które wymagają najwyższego poziomu zgodności (compliance) i precyzji UX. Przed tą rewolucją nie uciekniemy – musimy ją jednak zaprojektować z pełną świadomością jej ułomności.
GenAI jest gwarancją wysokiej wydajności
Integracja modeli językowych (LLM) bezpośrednio w architekturze systemów IT oferuje możliwości, które jeszcze trzy lata temu wydawały się fantastyką naukową.
Tradycyjne systemy IT opierają się na sztywnych regułach (jeśli X, to Y). GenAI wprowadza warstwę kognitywną, która potrafi interpretować kontekst. Systemy ERP czy CRM wzbogacone o GenAI nie czekają na zapytanie użytkownika – potrafią same zidentyfikować anomalie w danych, streścić wielostronicowe raporty i zasugerować optymalne ścieżki działania w języku naturalnym.
Jedną z największych zalet jest zmiana paradygmatu interakcji z bazami danych. Dzięki technologii RAG (Retrieval-Augmented Generation), użytkownik biznesowy może „rozmawiać” z danymi strukturalnymi i niestrukturalnymi (PDF-y, maile, logi) bez znajomości języka SQL czy skomplikowanych narzędzi BI.
Zastosowanie GenAI wewnątrz procesów IT – od generowania kodu po automatyczne tworzenie dokumentacji i testów jednostkowych – pozwala na skrócenie czasu Time-to-Market o 30–50%. Integracja narzędzi typu Copilot bezpośrednio w pipeline’y CI/CD zmienia rolę programisty z „pisarza kodu” w „architekta i recenzenta”.
GenAI dwie twarze ma
Zalety GenAI są niezaprzeczalne. Dlaczego więc pomimo euforycznego podejścia rynkowego, integracja GenAI w systemach korporacyjnych generuje problemy, które mogą stać się krytycznym zagrożeniem dla stabilności organizacji.
Największą słabością LLM jest ich skłonność do „halucynowania” – generowania informacji, które brzmią wiarygodnie, ale są całkowicie nieprawdziwe. W systemach medycznych, finansowych czy prawnych, błąd AI o wartości 0,1% może oznaczać katastrofę. Architekci muszą dziś projektować systemy z dodatkowymi warstwami weryfikacji (guardrails), co komplikuje strukturę i podnosi koszty.
W przeciwieństwie do tradycyjnych algorytmów, każde zapytanie do GenAI generuje realny i niemały koszt (tokeny). Nieprzemyślana integracja AI w masowe procesy systemowe może doprowadzić do sytuacji, w której koszt utrzymania infrastruktury przewyższy zyski z optymalizacji.
Modele GenAI są często „czarnymi skrzynkami”. Trudno jest przeprowadzić debugowanie procesu myślowego AI. To prowadzi do powstania nowego rodzaju długu technologicznego – mamy w systemie komponenty, których działania nie potrafimy do końca wyjaśnić ani audytować. Zgodność z przepisami i cyberbezpieczeństwo kością niezgody
Integracja GenAI to koszmar dla menedżerów bezpieczeństwa i specjalistów od zgodności. Tu nie chodzi tylko o to, czy dane są zaszyfrowane, ale o to, co się z nimi dzieje wewnątrz neuronów modelu.
Europejski AI Act nakłada na systemy wysokiego ryzyka rygorystyczne wymagania dotyczące jakości danych treningowych, nadzoru ludzkiego i przejrzystości. Integracja GenAI w systemy HR (rekrutacja) czy finansowe (scoring kredytowy) wymaga teraz dokumentacji, która objętością dorównuje samemu kodowi źródłowemu.
Dane przesyłane do publicznych modeli LLM mogą zostać wykorzystane do ich dalszego trenowania. Bez odpowiednich zabezpieczeń (np. instancji Enterprise, anonimizacji danych na wejściu), pracownicy mogą nieświadomie przesłać tajemnice handlowe firmy do chmury dostawcy modelu.
Projektanci muszą brać pod uwagę ataki typu Prompt Injection, gdzie użytkownik (lub inny system) manipuluje wejściem tak, aby zmusić AI do obejścia zabezpieczeń, ujawnienia danych systemowych lub wykonania nieautoryzowanych akcji.
Użytkownicy również mają powody do narzekań
Wielu dostawców oprogramowania „wszywa” AI na siłę, co prowadzi do drastycznego spadku jakości doświadczenia użytkownika (UX).
Większość integracji z oprogramowaniem tworzonym przez AI kończy się na dodaniu pływającego okna czatu w rogu ekranu. To najniższa forma UX. Użytkownik nie chce rozmawiać z systemem ERP; chce, by system rozwiązał jego problem. Przymus wpisywania skomplikowanych promptów, by uzyskać prosty wynik, jest regresją w projektowaniu interfejsów.
Wyniki z AI często różnią się formatowaniem, tonem i strukturą od reszty systemu. To tworzy „dolinę niesamowitości” w interfejsie, budując nieufność użytkownika. Projektanci UX muszą nauczyć się projektować dla niepewności – jak pokazać użytkownikowi, że wynik AI jest „prawdopodobny, ale niepewny”?
GenAI wymaga od użytkownika umiejętności formułowania poleceń. Większość pracowników nie jest „prompt engineerami”. Brak podpowiedzi, kontekstowych szablonów i intuicyjnych interfejsów sterujących AI sprawia, że potężne narzędzia pozostają niewykorzystane.
GenAI niczym internet, e-mail i komórka
Mimo wymienionych wad, integracja GenAI jest historyczną koniecznością. Organizacje, które zrezygnują z AI w obawie przed ryzykiem compliance czy słabym UX, stracą konkurencyjność w tempie wykładniczym.
Stanie się tak ponieważ ilość generowanych informacji przekroczyła zdolności ludzkiej percepcji. GenAI to jedyny sposób na efektywne zarządzanie wiedzą w dużych organizacjach.
Dodatkowo nowe pokolenie pracowników (Gen Z) traktuje AI jako standard. System IT bez wsparcia AI będzie dla nich tak samo archaiczny, jak system tekstowy z lat 80. dla dzisiejszego managera.
Przyszłość IT należeć zatem będzie nie do organizacji, które mają najlepsze AI, ale do tych, które potrafią ją najmądrzej zintegrować z ludzkim sposobem pracy.
źródło: cw
Jeśli chcesz otrzymywać wyczerpujące informacje z serwisu MRT Net, zaprenumeruj nasz
Napisane przez Piotr w czwartek 05 lutego 2026 o 07:03 (0)
Bezzałogowe systemy powietrzne jako element cyfrowej transformacji
W jaki sposób drony mogą wspierać nowoczesne organizacje? Bezzałogowe statki powietrznie nie są już jedynie ciekawostką. Na przestrzeni ostatnich lat stały się niezwykle uniwersalnym narzędziem wspierającym szereg procesów w wielu organizacjach.
Bezzałogowe systemy powietrzne potocznie nazywane dronami przestały być postrzegane przez pryzmat gadżetów czy izolowanych nowinek technicznych, stając się pełnoprawnym fundamentem dojrzałej fazy cyfrowej transformacji. W dobie Przemysłu 4.0 drony pełnią krytyczną rolę mobilnych węzłów wymiany danych oraz inteligentnych sensorów Internetu Rzeczy, które zasilają korporacyjne ekosystemy Big Data precyzyjnymi informacjami wizualnymi, termowizyjnymi i pomiarowymi. Współczesne organizacje nie pytają już, czy wdrażać technologie BSP, ale jak głęboko zintegrować je z istniejącą architekturą IT, aby uzyskać maksymalną synergię z systemami ERP, BI oraz platformami analitycznymi opartymi na sztucznej inteligencji. Ewolucja ta jest napędzana przez postępującą autonomizację, rozwój łączności 5G oraz standaryzację przepisów w ramach europejskiej przestrzeni powietrznej U-Space, co otwiera drogę do operacji na niespotykaną dotąd skalę. Zaawansowana taksonomia i charakterystyka współczesnych platform BSP
Współczesny rynek BSP oferuje szerokie spektrum rozwiązań, których dobór jest ściśle determinowany przez specyfikę misji, wymagany zasięg operacyjny oraz udźwig użyteczny. Na najniższym szczeblu znajdują się systemy klasy Mini, które dzięki liberalizacji przepisów dla jednostek o niskiej masie startowej stały się powszechnym narzędziem w szybkich inspekcjach wizualnych i dokumentacji postępów prac. Tuż nad nimi plasują się drony prosumenckie i profesjonalne drony inspekcyjne, które stanowią trzon floty wielu przedsiębiorstw handlowych i usługowych. Oferują one optymalny balans między łatwością obsługi a jakością pozyskiwanego materiału, choć ich ograniczeniem pozostaje często czas lotu oraz odporność na ekstremalne warunki pogodowe.
Dla operacji o znaczeniu strategicznym i infrastrukturalnym kluczowe znaczenie mają jednostki klasy MALE oraz HALE. Platformy te, zdolne do przebywania w powietrzu przez wiele godzin na dużych wysokościach, rewolucjonizują monitoring granic oraz zapewnianie łączności w obszarach dotkniętych klęskami żywiołowymi lub pozbawionych tradycyjnej infrastruktury telekomunikacyjnej. Nową kategorią, która w 2026 roku zyskuje na znaczeniu, są ciężkie drony transportowe zdolne do przenoszenia ładunków o masie przekraczającej 70 kg. Znajdują one zastosowanie w logistyce „ostatniej mili” w trudnym terenie, np. przy serwisowaniu morskich farm wiatrowych, gdzie dostarczenie części zamiennej dronem jest wielokrotnie tańsze i szybsze niż angażowanie helikoptera czy statku technicznego.
W praktyce ze względu na przepisy prawne oraz łatwość wdrożenia przeważająca większość organizacji decyduje się na quadrocoptery z nadaną klasą C5 lub C6. Biznesowe wskaźniki efektywności i zwrot z inwestycji w technologię dronową
Wdrożenie systemów BSP w przedsiębiorstwie musi być poparte twardymi danymi ekonomicznymi, a rok 2026 dostarcza licznych dowodów na wysoką stopę zwrotu z tych inwestycji.
W sektorze energetycznym i odnawialnych źródeł energii drony stały się standardem w inspekcji łopat turbin wiatrowych. Tradycyjne metody alpinistyczne wymagają wielogodzinnych przestojów, generując straty rzędu tysięcy dolarów dziennie. Zastosowanie autonomicznych dronów wyposażonych w algorytmy detekcji uszkodzeń skraca ten proces do kilku minut. Co więcej, proaktywny monitoring pozwala na wykrycie mikropęknięć na etapie, w którym naprawa jest relatywnie tania, co według danych rynkowych redukuje liczbę nieplanowanych i kosztownych awarii o blisko połowę.
W logistyce i zarządzaniu magazynami drony rewolucjonizują proces inwentaryzacji. Wykorzystanie jednostek latających wyposażonych w czytniki RFID i skanery kodów kreskowych pozwala na automatyczne zliczanie stanów magazynowych w wysokich regałach, eliminując ryzyko błędów ludzkich oraz konieczność pracy na wysokościach. Firmy wdrażające to rozwiązanie raportują skrócenie czasu inwentaryzacji o 80%, co bezpośrednio przekłada się na płynność operacyjną i lepsze zarządzanie kapitałem obrotowym. Podobne korzyści obserwujemy w rolnictwie precyzyjnym, gdzie mapowanie wskaźnika NDVI pozwala na punktowe dawkowanie środków ochrony roślin. Dzięki temu rolnicy nie tylko redukują koszty chemii, ale również dbają o środowisko, osiągając wyższe plony przy mniejszym nakładzie zasobów.
Budownictwo i architektura czerpią z kolei z integracji dronów z metodologią Building Information Modeling. Tworzenie cyfrowych bliźniaków na każdym etapie budowy pozwala na bieżące porównywanie stanu faktycznego z projektem, co drastycznie zmniejsza liczbę kosztownych poprawek. Z kolei w ochronie zdrowia drony stają się elementem krytycznej infrastruktury ratunkowej, dostarczając krew, defibrylatory czy szczepionki w czasie krótszym niż jakikolwiek transport naziemny, co w sytuacjach zagrożenia życia jest wartością nadrzędną, trudną do przeliczenia wyłącznie na zysk finansowy. Architektura IT i integracja systemowa jako warunek skalowalności
Z perspektywy dyrektora IT (CIO), dron nie jest jedynie statkiem powietrznym, lecz mobilnym punktem końcowym w architekturze brzegowej. Kluczowym wyzwaniem w 2026 roku pozostaje zapewnienie drożności kanałów komunikacyjnych i bezpieczeństwa przesyłanych danych. Dominującą rolę odgrywa tu technologia 5G, która dzięki minimalnym opóźnieniom umożliwia realizację misji krytycznych oraz precyzyjne sterowanie w gęstej zabudowie miejskiej. Wykorzystanie Multi-access Edge Computing (MEC) pozwala na przetwarzanie ogromnych wolumenów danych wizualnych bezpośrednio przy nadajniku, co eliminuje konieczność przesyłania „surowego” obrazu do centralnej chmury, drastycznie obniżając koszty transferu i zwiększając szybkość reakcji systemów bezpieczeństwa.
Standardem staje się architektura Cloud-to-Edge AI. W tym modelu zadania wymagające natychmiastowej akcji, takie jak unikanie kolizji czy detekcja intruza, są realizowane przez układy sztucznej inteligencji na pokładzie drona (Edge-AI). Natomiast głęboka analityka trendów, trenowanie modeli predykcyjnych i archiwizacja danych historycznych odbywa się w skalowalnej infrastrukturze chmurowej. Taka separacja zadań zapewnia wysoką odporność systemu na utratę łączności i optymalizuje zużycie energii.
Kolejnym etapem dojrzałości jest budowa ujednoliconej przestrzeni nazw danych (Unified Namespace). Integracja danych pochodzących z BSP z systemami WMS, ERP czy SCADA pozwala na stworzenie „pojedynczego źródła prawdy” o procesach w organizacji. Aby to osiągnąć, niezbędne jest wykorzystanie interoperacyjnych protokołów komunikacyjnych, takich jak MQTT czy OPC UA. Dzięki temu informacje o uszkodzeniu izolatora na linii wysokiego napięcia, wykryte przez drona, mogą automatycznie wygenerować zlecenie naprawy w systemie CMMS i zarezerwować niezbędne części w magazynie. Przyszłość w ramach U-Space i strategiczne wnioski
Skalowanie operacji dronowych w Europie jest nierozerwalnie związane z wdrażaniem ram regulacyjnych U-Space. Cyfryzacja usług zarządzania ruchem bezzałogowym, takich jak zdalna identyfikacja czy dynamiczne autoryzacje lotów, pozwala na bezpieczne współistnienie dronów i lotnictwa załogowego. Organizacje, które jako pierwsze przejdą certyfikację i zintegrują swoje operacje z dostawcami usług U-Space (USSP), zyskają ogromną przewagę konkurencyjną w zakresie logistyki i monitoringu przestrzeni publicznej.
Podsumowując, bezzałogowe systemy powietrzne w cyfrowej transformacji pełnią rolę naczyń krwionośnych nowoczesnego przedsiębiorstwa. Dostarczają one świeże, precyzyjne i aktualne dane do cyfrowego „mózgu” organizacji, umożliwiając szybszą adaptację do zmian rynkowych i radykalną poprawę bezpieczeństwa pracy. Dla liderów IT inwestycja w drony to nie tylko zakup sprzętu, ale przede wszystkim budowa inteligentnych potoków danych, które definiują nowoczesny, autonomiczny przemysł.
źródło: infoworld
Jeśli chcesz otrzymywać wyczerpujące informacje z serwisu MRT Net, zaprenumeruj nasz