Logowanie

Ukryj panel

Strona główna

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Zawartosc tej strony wymaga nowej wersji Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player

Reklama
Logowanie
Nick :
Hasło :
 Zapisz
Rejestracja
Zgubiłeś hasło ?

Kamerki internetowe.

Panel sterowania
MRT Net
Aktualności
Artykuły
Archiwum
Czas na narty !
Czas na rower !
Zwiedzaj Kraków
Plikownia
Linki
Kalendarz
Galeria
Radio Online
Gry Online
Twój YouTube!
Ankiety
Newsletter
RSS
Księga gości
Wyszukiwarka
Kontakt

Reklama

Content on this page requires a newer version of Adobe Flash Player.

Zawartosc tej strony wymaga nowej wersji Adobe Flash Player.

Get Adobe Flash player


40% zniżki karnet w PKL.

Partnerzy

Wyszukiwarka
Zaawansowane szukanie

Chmura Tag'ów
Microsoft Programy Samsung Wave Android Bada Aktualności Linki Nowości Informacje Fotografia T-Mobile Technologie Adobe Specyfikacje Galaxy Premiera Zapowiedzi Intel Nvidia Kraków Architektura Biotechnologia Chip System Nawigacja Galileo Gps Windows Linux Galeria Software Hardware Top 500 Superkomputery Serwer Wirtualizacja Flash Pamięci Internet Plikownia YouTube Gry Radio Amd Panasonic Nokia Nikon Sony OS Cloud Computing Red Hat Enterprise Toshiba LTE 4G Lockheed Martin Motorola IBM Internet Explorer 11 Grafen Wirtualna Mapa Krakowa Lamusownia Kraków DVB-T2 TeamViewer 13.0 Fifa 2018 Trasy rowerowe Pro Evolution Soccer 2018 Mozilla Firefox Pity 2017 Rakiety NSM Windows 8 Sony Xperia Tablet S LEXNET Samsung Galaxy S9 Dworzec Główny Kraków PKP Windows Phone Windows 10 Microsoft Lumia 950

Intel z rekordowymi wynikami finansowymi za trzeci kwartał 2018 r.



Ostatnio wiele słychać o kłopotach Intela - problemach z produkcją układów w technologii 14 nm, a co za tym idzie, ich niską dostępnością w sklepach. Mimo to, jak się okazuje, przedsiębiorstwo z Santa Clara ma powody do świętowania. Z raportu finansowego za III kw. 2018 r. wynika, że był to rekordowy okres w całej historii "niebieskich".

Intel pochwalił się przychodem na poziomie 19,2 mld dol., co stanowi 19-proc. wzrost rok do roku, a zarazem przekracza nawet założenia firmowych analityków, którzy spodziewali się 18,1 mld dol. W odniesieniu do analogicznego okresu 2017 r., marżę brutto zwiększono o 2,2 p.p., do 64,5 proc., zysk netto zaś – do 6,4 mld dol., z 4,5 mld dol. Czyli wychodzi na to, że realne źródło kapitału własnego wzrosło o bagatela 42 proc., a na tym nie koniec, bowiem w podobnej skali wzrosły wpływy operacyjne – do 7,3 mld dol., z 5,1 mld dol., co daje 43-proc. skok.

Największy zysk przyniósł dział Client Computing Group, bezpośrednio odpowiedzialny za procesory na rynek konsumencki. „Niebieskim” udało się uzyskać na nim 10,2 mld dol. W dalszej kolejności plasują się, odpowiednio: Data Center Group – 6,1 mld dol., Non-volatile Memory Solutions Group – 1,1 mld dol., Internet of Things Group – 919 mln dol., Programmable Solutions Group – 496 mln dol.

Przy czym największy roczny wzrost zanotował dział związany z centrami danych – 26 proc. Tak więc wygląda na to, że duże firmy informatyczne wciąż bardzo chętnie korzystają z oferty Intela.

Widać ponadto, że zwiększonym zainteresowaniem cieszą się pamięci 3D XPoint i produkty z serii Optane, takie jak moduły cache przyśpieszające pracę dysku twardego. Odpowiedzialny za nie dział, NSG, osiągnął wynik o 21 proc. wyższy niż przed rokiem, choć wciąż jest to ledwie skromny ułamek ogólnych przychodów całego przedsiębiorstwa.

Dopiero na trzecim miejscu, z wynikiem cząstkowym 16 proc., pojawiają się znane wszystkim procesory konsumenckie. To jednak nie zmienia faktu, że Intel zdaje się być w świetnej kondycji, a nie – jak sądzą niektórzy – chyli się ku upadkowi. Zainteresowanie procesorami „niebieskich” także w sposób zauważalny rośnie. Jak twierdzi producent, korzystając ze zwiększonych przychodów, o 100 mln zwiększono wydatki na badania i marketing. To zaś ma sprawić, że technologia 10 nm nie jest już w ogóle zagrożona i, zgodnie z planem, pojawi się na rynku w przyszłym roku.


źródło: intel


Jeśli chcesz otrzymywać wyczerpujące informacje z serwisu MRT Net, zaprenumeruj nasz Newsletter




Spora obniżka ceny HBO GO w Polsce. Nowa oferta już dostępna.



HBO zmienił cennik swojej usługi z wideo na żądanie. Teraz użytkownicy w Polsce zapłacą mniej i trzeba przyznać, że nowa oferta jest naprawdę atrakcyjna. W końcu w niskiej cenie dostajemy dostęp do sporej bazy seriali, filmów i naprawdę dobrych autorskich produkcji.


źródło: youtube, hbo

Wcześniej HBO GO wymagał opłaty w wysokości 29,90 zł miesięcznie. Według nowych stawek użytkownicy zapłacą teraz 19,90 zł. Warto dodać, że cały czas dostępny jest pierwszy darmowy miesiąc dla nowych kont. Następnie w każdym miesiącu pobierana jest stała opłata. Subskrypcję można w dowolnym momencie anulować, także po pierwszym darmowym miesiącu, nie ponosząc żadnych kosztów. Umożliwia to sprawdzenie usługi i zdecydowanie, czy warto dalej płacić abonament.

Na jakich platformach może korzystać z usługi? HBO GO dostępny jest z poziomu przeglądarki na każdym komputerze z Windowsem i macOS-em. Aplikacja została wydana na urządzenia z iOS-em i Androidem. Dostępna jest także wersja na konsole Sony Playstation 3 i 4, przystawkę Apple TV, telewizory Samsung Smart TV i Chromecasta.

HBO GO to bogata biblioteka filmów i seriali. W usłudze znajdziemy zarówno starsze produkcje, jak i nowe filmy, które aktualnie wyświetlane są na kanałach HBO. Nie brakuje też autorskich produkcji, jak niezwykle popularnej Gry o Tron, polskiego serialu Wataha czy nowego i całkiem niezłego serialu Ostre przedmioty.

HBO GO dostępny jest teraz w takiej samej cenie, jak Showmax. Netflix wciąż pozostaje droższą usługą. W podstawowym planie kosztuje bowiem 34 zł.


źródło: hbo


Jeśli chcesz otrzymywać wyczerpujące informacje z serwisu MRT Net, zaprenumeruj nasz Newsletter




Autopilot Tesli otrzymał dużą aktualizację. Na autostradzie konkurencja nie ma szans.



Sposób wdrażania nowych funkcji w samochodach Tesli przypomina wydawanie aktualizacji na smartfony. Właściciele muszą tylko pobrać i zainstalować nową wersję oprogramowania. Cały proces odbywa się bezprzewodowo i bez konieczności odwiedzenia autoryzowanego serwisu. Najnowsza aktualizacja przynosi rozwiązania, które zbliżają auta Tesli do pojazdów autonomicznych.

Na oficjalnym blogu Tesli udostępniona została informacja o wdrożeniu najbardziej zaawansowanej funkcji Autopilota na terenie USA. Pod tym chwytliwym hasłem marketingowym kryją się kolejne udoskonalenia rozwiązań wspierających kierowcę. Wciąż nie możemy mówić o autonomicznym samochodzie, aczkolwiek możliwości Tesli, jak najbardziej mogą robić wrażenie.


źródło: youtube

Nowa wersja Autopilota (tak Tesla określa zestaw rozwiązań wspierających kierowcę) w wydaniu Enhanced stara się wspomóc kierowcę w manewrach na autostradzie. Po wprowadzeniu celu w nawigacji, samochód z pomocą człowieka, potrafi wjechać lub zjechać z autostrady w odpowiednim miejscu. W razie potrzeby Tesla zmieni również pas na jezdni. Pomoc oznacza obowiązek trzymania rąk na kierownicy i potwierdzenia manewru za pomocą przełącznika kierunkowskazów.

Warto jednak zaznaczyć, że samochód Tesli dałby sobie radę bez wspomnianego trzymania kierowcy. Brak takiej możliwości nie wynika z ograniczeń technicznych. Jednakże pojawią się problemy po stronie prawa. Dodatkowo sama Tesla wciąż wymaga, aby kierowca nadzorował każdą autonomiczną funkcję.

Wymagane potwierdzenie manewru ma być dodatkową warstwą bezpieczeństwa. Tesla jednak podkreśla, że ich samochody zapewniają kamery, czujniki i radary, które także stanowią ważny system ochrony. Zawsze bowiem monitorowane jest otoczenie wokół auta, aby ostrzec kierowcę, że manewr może doprowadzić do niebezpiecznej sytuacji.

Tesla obiecuje, że aktualnie gromadzone dane podczas korzystania z nowego trybu, pozwolą w przyszłości wydać kolejne usprawnienia. Możliwe, że już niebawem zniknie konieczność potwierdzenia manewru za pomocą przełącznika kierunkowskazów. Celem jest oczywiście wdrożenie w pełni autonomicznej jazdy. Ważną zmianą, która może przyspieszyć ten proces, będzie przejście na autorski komputer. Producent zamierza stworzyć własną platformę, która zastąpi aktualnie używane rozwiązania NVIDIA Drive.



źródło: tesla


Jeśli chcesz otrzymywać wyczerpujące informacje z serwisu MRT Net, zaprenumeruj nasz Newsletter




Producenci nie chcą czy nie mogą? Android Pie z mniejszym udziałem niż staruszek Gingerbread.



27 października, zgodnie z praktykowanym zwyczajem Google opublikowało aktualne statystyki dotyczące systemów z rodziny Android. Nie byłoby w tym nic sensacyjnego, gdyby nie zaskakująco niski udział najnowszego Androida 9.0 Pie. Okazuje się, że tego systemu w ogóle nie znajdziemy w rankingach, co oznacza, że korzysta z niego mniej niż 0,1 proc. wszystkich użytkowników "robocika".

Fotel lidera przejmuje Nougat, notując sumarycznie 28,2 proc. Dalej plasują się, odpowiednio: Oreo - 21,5 proc., Marshmallow - 21,3 proc., Lollipop - 17,9 proc., KitKat - 7,6 proc., Jelly Bean - 3,0 proc., Ice Cream Sandwich - 0,3 proc. i Gingerbread - 0,2 proc.


Jako że Google nie uwzględnia w rankingach systemów z udziałem poniżej 0,1 proc., wniosek jest jasny: najnowszy Android Pie znajduje się na mniejszej liczbie urządzeń od wydanego w 2009 r., a porzuconego w 2016 r. Gingerbreada. Rodzi się pytanie: dlaczego wdrożenie opublikowanego w sierpniu br. OS-u przebiega tak mozolnie?

Cóż, o ile wydawane obecnie flagowce, takie jak Huawei Mate 20 Pro, są już fabrycznie wyposażane w najnowszą wersję systemu, o tyle producenci ewidentnie nie kwapią się do aktualizacji wcześniejszych smartfonów, co jednak może wynikać nie tyle z ich niechęci, co nieznanych nam trudności technicznych. Przykładowo, firma Honor już w pierwszej połowie września informowała redakcję serwisu dobreprogramy o rozpoczęciu betatestów, po czym temat update'ów ucichł (a nasz Honor Play nie przechodzi walidacji bezpieczeństwa i nie działa na nim Google Pay).

Co zabawne, swego czasu przedsiębiorstwo głośno trąbiło o przedsięwzięciu zwanym Treble, o czym szczegółowo pisze w swoim artykule Maciej Olanicki. Wówczas mogło się wydawać, że problemy z wdrażaniem kolejnych wydań zostaną niebawem zażegnane. Jak widać, nie zostały.


źródło: google


Jeśli chcesz otrzymywać wyczerpujące informacje z serwisu MRT Net, zaprenumeruj nasz Newsletter




UPC obecnym abonentom podkręca internet z 60 do 150 Mb/s.



Sieć UPC Polska kontynuuje program podnoszenia prędkości internetu obecnym klientom.

Kilka tygodni temu informowaliśmy o tym, że UPC Polska kontynuuje program podnoszenia podkręcenie szybkości internetu obecnym klientom. Pod koniec sierpnia 2018 roku migracja objęła grupę 300 tys. klientów korzystających z internetu 60 Mb/s, którzy byli na umowach bezterminowych (po okresie obowiązywania promocji) oraz klientów na umowach terminowych podpisanych przed 1 maja 2018 roku.

Teraz mamy kolejną dobrą wiadomość. Operator podjął decyzję, że przyspieszy Internet wszystkim obecnym klientom z usługą Fiber Power 60 Mb/s. Od 24 października 2018 roku zmianie uległy parametry: nowa prędkość będzie wynosi 150 Mb/s

Jak informują przedstawiciele operatora na oficjalnym forum Społeczności UPC, klienci otrzymają podwyższenie parametrów posiadanego produktu w cenie obecnego abonamentu. W celu korzystania z nowej prędkości należy zrestartować modem. Wybrani klienci ze starym modemem muszą natomiast koniecznie wymienić modem w procesie samodzielnej instalacji (wymiana modemu jest darmowa).


źródło: upc


Jeśli chcesz otrzymywać wyczerpujące informacje z serwisu MRT Net, zaprenumeruj nasz Newsletter




Start nowego sezonu Pucharu Świata w narciarstwie alpejskim w Eurosporcie



Tradycyjnie pierwszym akcentem sezonu zimowego była inauguracja Pucharu Świata w narciarstwie alpejskim w austriackim Soelden. W sobotę i niedzielę najlepsze alpejki i najlepsi alpejczycy świata rywalizowali w slalomie gigancie. Transmisja zawodów była przeprowadzana przez Eurosport.

Od blisko 20 lat inauguracja Pucharu Świata w narciarstwie alpejskim ma miejsce na lodowcu Rettensburg w austriackim Soelden. W ubiegłym roku pogoda połowicznie pokrzyżowała plany organizatorów i uniemożliwiła rozegranie zawodów mężczyzn. Wśród kobiet najlepsza okazała się Niemka Viktoria Rebensburg. Drugie miejsce zajęła Francuzka Tessa Worley, a trzecie Włoszka Manuela Moelgg. Zawody w Soelden skomentują na antenie Eurosportu Witold Domański oraz Marcin Szafrański, olimpijczyk z Albertville i Lillehammer.

Zawody w Soelden są pierwszym akcentem sezonu zimowego na antenach Eurosportu. Na dobre rozpocznie się on 16 listopada, gdy w Wiśle na skoczni im. Adama Małysza do rywalizacji wrócą skoczkowie narciarscy.

Wyłącznie w Eurosporcie oraz Eurosport Player widzowie obejrzą wszystkie skoki w kwalifikacjach oraz zawodach Pucharu Świata. Kanał będzie także transmitował zawody Pucharu Świata w biathlonie oraz w biegach narciarskich. W lutym i marcu na antenach Eurosportu będą z kolei królowały mistrzostwa świata: w narciarstwie alpejskim, narciarstwie klasycznym oraz biathlonie.


źródło: eurosport


Jeśli chcesz otrzymywać wyczerpujące informacje z serwisu MRT Net, zaprenumeruj nasz Newsletter




Data scientist - nieszablonowy zawód w branży IT



Artykuły o pracy w świecie IT skupiają się głównie wokół programistów. Najczęściej słyszymy o zapotrzebowaniu na osoby specjalizujące się w aplikacjach webowych, desktopowych czy mobilnych, albo będącą ekspertami związanymi z bazami danych.

W ostatnich latach coraz głośniej mówi się również o zawodzie, który jest rozszerzeniem analityka danych o umiejętności programowania, ale i nie tylko. Kim są zatem specjaliści data science, czym się zajmują oraz jakie umiejętności warto mieć, aby rozpocząć pracę na wymarzonym stanowisku?
Big Data i nowe wyzwania

Wraz z rozwojem IT, firmy pozyskują coraz więcej danych odnośnie klientów, produktów czy innych dóbr. Ilość informacji zwiększa się bardzo szybko i problemem nie jest już ich pozyskanie (aczkolwiek też jest nadal ważne), ale obróbka i użycie dostępnych faktów. Firmy są obecnie świadome, iż obwiednie wykorzystanie danych jest kluczem do sukcesu (afera z Cambridge Analytica i wyborami w USA). Informacje o nas zbierają smartfony, smartwatche, telewizory, systemy operacyjne, przeglądarki internetowe, kamery przemysłowe czy nawet lodówki. Każdy z nas niebezpośrednio generuje olbrzymie ilości danych. Odpowiednie przetworzenie i użycie tych informacji generuje realny zysk. To właśnie zapotrzebowanie na zarządzanie danymi wymusiło potrzebę zaistnienia specjalistów data science.

Eksperci w tej dziedzinie są połączeniem osób zajmujących się analizą danych z nauczaniem maszynowym. Pozyskane informacje nie są już wartością samą w sobie. Głównym celem jest odpowiednie ich przetworzenie i wykorzystanie. Omawiany zawód łączy wiele zadań, które do tej pory wykonywane były przez różne zespoły, często w całkowitym odseparowaniu od siebie. Obecnie biznes oczekuje realnych korzyści z posiadanych danych. Mogą to być systemy do rekomendowania produktów w Internecie na podstawie działań użytkownika, aż po analizę danych z kamer CCTV w celu wykrywania terroryzmu (Microsoft obecnie tworzy system do wykrywania broni z obrazów z kamerach przemysłowych).

Data scientist – nieszablonowy zawód w branży IT

Specjaliści data science mają bardzo szerokie kompetencje. Muszą mieć wiedzę z zakresu matematyki i statystki, a także być biegłymi w programowaniu. Oczywiście warto znać także dziedzinę, którą badamy. Omawiani eksperci to także osoby, które stoją na pograniczu biznesu i IT. Często muszą komunikować się z klientem i mieć wiedzę niezbędną do przelania potrzeb na kod z użyciem dostępnych danych. Dodajmy tutaj, że jak zawsze w branży IT, język angielski jest niezbędny, aby móc realnie myśleć o pracy na stanowisku data scientist.

Osoby rozpoczynające karierę w tej dziedzinie nie muszą już od startu być obeznane we wszystkich omówionych zagadnieniach. Podstawą jest analityczne myślenie, które jest niezbędne w tej pracy, gdzie głównym celem jest rozwiązywanie zaistniałych problemów. Warto nadmienić, że zapewne łatwiej rozpocząć karierę w data science osobom mającym już jakiekolwiek doświadczenie w temacie

analizy danych czy statystyki. Z drugiej strony poszukiwani są również pracownicy z innych branż jak chociażby ekonomia, gdzie w trakcie późniejszej pracy będą mogli posiąść pozostałe wymagane umiejętności. Wspólną cechą niezbędną do wykonywania zawodu jest jednakże kreatywne podejście do zadanego tematu i komunikatywność.

Umiejętności miękkie to również bardzo ważny aspekt data science. Swobodna komunikacja z kardą zarządczą i umiejętność przekazania wyników analiz są ważne w pracy w każdej firmie. Dodatkowo zaawansowani eksperci data science często pełnią funkcje kierownicze nad całym zespołem, który składać się może z osób o różnych umiejętnościach.
Data Scientist, a programowanie

Umiejętność kodowania jest niezmiernie ważna w pracy osób na stanowisku data scientist. Wybór języka nie jest jednak w tym przypadku trywialny. Może się okazać, że wymagane będzie posiadanie wiedzy z programowania w kilku językach, w zależności od projektu czy klienta.

Rozpoczynając jednakże naukę warto zdecydować się na język popularny w danej dziedzinie i najbardziej przyszłościowy. Bez wątpienia takim językiem jest obecnie Python. Wg KDnuggets (https://www.kdnuggets.com/2018/05/poll-tools-analytics-data-science-machine-learning-results.html) Python ma obecnie niemalże 66% rynku data science. Wyprzedził on już rok temu „nieśmiertelny” język R i nie zwalnia tempa.

O popularności Pythona w data science zadecydowało kilka czynników. Po pierwsze jest on w pełni darmowy co jest niezaprzeczalną zaletą w porównaniu chociażby do płatnego Matlaba. Kolejną zaletą Pythona jest niski próg wejścia, w porównaniu do konkurencyjnych języków. Rozpoczęcie z nim przygody jest bardzo proste, co jest niezmiernie ważne w dziedzinie skupiających specjalistów z różnych dziedzin. Pierwsze skrypty można stworzyć odczuwalnie szybciej w Pythonie, niż w takiej Javie czy C++.

Jest on także znacznie przejrzystszy i popularniejszy niż R, dzięki czemu łatwiej jest znaleźć kursy Pythona w sieci. Dodatkowo sam język jest bardzo uniwersalny i szeroko stosowany w różnych gałęziach IT. Znajdziemy go w aplikacjach zarówno desktopowych jak i webowych. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby użyć go w procesie ETL (extraction, transformation, loading – wstępnej obróbki danych).

Dodatkowo za Pythonem przemawia bardzo duża liczba solidnych pakietów wykorzystywanych przy data science. Znajdziemy tutaj chociażby Pandas, Scikit-learn czy Tensorflow. Sprawa to, że Python jest znacznie atrakcyjniejszy od popularnej w świecie programowania Javy.

Jeśli omawiamy data science i języki programowania warto pamiętać, że ciągle ważna jest znajomość baz danych. Czy wybierzemy R, Pythona czy Javę, na jakimś etapie pracy pojawi się zapewne wymóg posiadania wiedzy z SQLa.
Ciekawy zawód z wyzwaniami

Data scientist to zawód, który jest wymagający, ale dający jednocześnie wiele satysfakcji. Pozwala on na poszerzenie wiedzy z zakresu programowania i analitycznego myślenia. Będzie to praca z wieloma wyzwaniami i problemami do rozwiązania. Ujarzmienie i wykorzystanie Big Data w wielu firmach to klucz do sukcesu, a jednocześnie coraz większe ilość danych dostarczanych przez ludzi i systemy powoduje, iż zapotrzebowanie na data scientistów będzie rosło.

Nie jest to praca prosta, a prawdziwi eksperci w swojej dziedzinie to osoby mające bardzo szeroką wiedzę. Znajomość matematyki i statystki, a także programowania jest zrozumiała w pracy data scientystów. Jednakże warto dodać, że równie ważne są umiejętności miękkie i ogólna dociekliwość w poszukiwaniu korelacji. Nie bez znaczenia jest także znajomość dziedziny, która wykorzystuje zdobyte dane do przetworzenia i użycia. Pomimo wielu wymogów, praca jest wyjątkowo ekscytująca i satysfakcjonująca. Data science jest młodą odnogą IT, która ma realny wpływ na otaczający nas świat.



źródło: pap


Jeśli chcesz otrzymywać wyczerpujące informacje z serwisu MRT Net, zaprenumeruj nasz Newsletter




Ktoś włamał się na Facebooka i podkradł 50 milionów kont.



Jeżeli ktoś po uruchomieniu aplikacji lub strony głównej Facebooka otrzymał dziś komunikat "sesja wygasła", nie jest jedyny. Newsroom FB poinformował niedawno, że wskutek błędu w kodzie funkcji "Oglądaj jako", możliwa była kradzież tzw. biletów uwierzytelnionych (access tokens) dla sesji na portalu.

Posiadanie owego tokenu pozwala aplikacji występować jako zalogowany użytkownik. W przypadku wersji przeglądarkowej, jest to zbiór plików cookie oraz odcisk palca urządzenia. W ramach środków zaradczych, poza załataniem dziury i zgłoszeniem sprawy na policję, administracja Facebooka unieważniła 50 milionów danych logowania użytkowników, których tokeny można było wykraść, a następnie kolejne 40 milionów sesji, na wszelki wypadek. Ponieważ sprawa nie dotyczy haseł, nie zresetowano ich. Te bowiem nie wyciekły.

Funkcja "oglądaj jako" jest jednym z mechanizmów zabezpieczeń prywatności na Facebooku. Dzięki niej możliwe jest zasymulowanie wyświetlenia swojego profilu oraz osi czasu (timeline) jako inny użytkownik. W ten sposób można upewnić się, że zastosowane ustawienia prywatności są poprawnie aplikowane dla naszych treści. Użytkownik może bowiem ustawić widoczność każdego publikowanego wpisu oraz informacji profilowych. W przypadku niezaaplikowania takiego ustawienia, stosowane są ustawienia domyślne. "Oglądaj jako" jest powszechnie stosowane do prowadzenia niemal podwójnego życia na portalu: część postów widzą tylko znajomi, część tylko rodzice (a ci przecież muszą być dumni), a niektóre posty - wszyscy poza byłą dziewczyną.

Jeżeli kradzież biletów uwierzytelniających była możliwa, to jest to problem o wiele większy, niż kradzież haseł. Przejęcie hasła do konta, a następnie próba użycia go do zalogowania wywoła ostrzeżenie ze strony Facebooka. Pojawia się ono na wszystkich urządzeniach, na których zalogowany jest użytkownik oraz dodatkowo przychodzi na maila. Ponadto, jeżeli włączono uwierzytelnianie dwuskładnikowe, samo hasło nie wystarczy do zalogowania.

Tymczasem bilet dostępu pozwala na zestawienie całej gotowej sesji bez konieczności logowania. Nie jest jasne, czy sesja stworzona wskutek kradzieży biletu jest dostępna na liście sesji, ale dla porządku przypomnijmy, jak zadbać o bezpieczeństwo naszego konta na Facebooku
Jak zabezpieczyć konto?

Pierwszym krokiem, jaki należy wykonać (i najlepiej powtarzać go co jakiś czas), jest wyprawa do obszaru Ustawienia, dostępnego jako opcja nad przyciskiem "Wyloguj". Następnie należy wybrać sekcję "Bezpieczeństwo i logowanie", znajdującą się jako druga pozycja po lewej stronie. Dzięki temu uzyskamy dostęp do listy "miejsca logowania", przechowujące spis wszystkich urządzeń, na których znajduje się ważny bilet uwierzytelnienia. Nie oznacza to włączonych urządzeń, ani sesji, na których ktoś właśnie jest zalogowany. Mowa o wszystkich miejscach, w których nie będzie konieczne wpisanie hasła celem zalogowania. Dla 90 milionów użytkowników, taka lista stała się dziś pusta. Pozostali powinni ją odwiedzić samodzielnie i dokonać w niej stosownych porządków. Może uda się tam znaleźć jakieś niespodzianki?

Drugim krokiem powinno być uruchomienie uwierzytelnienia dwuskładnikowego. W ten sposób, poza podaniem hasła, każde logowanie na nowych urządzeniu będzie wymagało podania kodu generowanego aplikacją lub przesłanego kodem SMS (co oznacza konieczność podania numeru telefonu!). Przełącznik uruchamiający tę metodę logowania znajduje się w sekcji "Uwierzytelnianie dwuskładnikowe", zaraz pod listą sesji.

Przy okazji, warto zastanowić się, w ilu miejscach i do jakich usług logujemy się kontem Facebooka zamiast konta dedykowanego. Jeżeli takich miejsc jest niewiele, zredukowanie udziału mediów społecznościowych okaże się znacznie łatwiejsze. Ale bardzo często nie jest to takie proste...
To nie wszystko!

O swoje bezpieczeństwo musi jednak zadbać również sam Facebook. Portal Bloomberg informuje bowiem, że pewien chiński haker imieniem Chang Chi-yuan ogłosił wolę usunięcia konta Marka Zuckerberga oraz strumieniowanie owego aktu na żywo. Jeżeli nie zostaną wdrożone środki zapobiegawcze, transmisja wideo ma mieć miejsce jutro w południe. Chang nie jest nieznaną postacią. Działalność hakerska to jego pomysł na biznes, za co został w 2016 roku wyróżniony przez korporację Line. Czy blefuje? Przekonamy się już jutro.



źródło: facebook


Jeśli chcesz otrzymywać wyczerpujące informacje z serwisu MRT Net, zaprenumeruj nasz Newsletter




ZF zainwestuje miliardy dolarów w rozwój technologii autonomicznych



Firma ZF to jeden z największych dostawców części zamiennych oraz podzespołów do samochodów, szczególnie w dziedzinie przeniesienia napędu oraz zawieszenia, jak również na polu opracowywania technologii związanych z bezpieczeństwem aktywnym i pasywnym. Receptą na utrzymanie pozycji lidera jest oczywiście ciągły postęp, dlatego też ZF zainwestuje 14 miliardów dolarów w rozwój technologii autonomicznych.

Bloomberg donosi, że niemiecka firma zainwestuje 14 miliardów dolarów w ciągu najbliższych pięciu lat w technologię autonomiczną i elektryczną, wydając około 2,8 miliarda dolarów rocznie. W zeszłym roku ZF wydał 2,57 miliarda dolarów na badania i rozwój. To pokazuje, że niemiecki koncern bardzo poważnie traktuje przyszłość przemysłu motoryzacyjnego i nie zamierza czekać na kolejne ruchy konkurencji oraz innych przedstawicieli rynku automotive.

W oświadczeniu ZF poinformował, że obecnie pracuje nad specjalnym projektem elektrycznego auta dostawczego z autonomicznym systemem prowadzenia, który będzie gotowy do seryjnej produkcji w przeciągu najbliższych dwóch lat. Firma wierzy, że nowość będzie bezpośrednim konkurentem dla takich pojazdów, jak Volkswagen Crafter i Ford Transit. Dość śmiała wizja, ale na targach pojazdów użytkowych w Hanowerze, przedstawiciele ZF zapewniali, że furgonetka będzie mogła z łatwością poruszać się po centrach miast, utrzymywać pozycję drogową nawet na ulicach bez oznaczeń, rozpoznawać światła i poruszać się wokół zaparkowanych samochodów. Dodatkowo zaoferuje funkcję „follow me”, która pozwoli przewoźnikowi paczek na dostawę pieszo.

Zdaniem Wolfa-Henninga Scheidera, dyrektora generalnego, dostawca części samochodowych prowadzi już rozmowy z kilkoma klientami, którzy są zainteresowani zakupem floty tego typu samochodów dostawczych. Co ciekawe, ZF nie będzie miał całego rynku tylko dla siebie, bowiem niemieckie usługi pocztowe już produkują własne, całkowicie elektryczne auta dostawcze i oczekuje się, że wprowadzą pewne cechy autonomicznej jazdy w nadchodzących latach. „Pojazdy bez kierowcy i zautomatyzowane funkcje będą odgrywać znaczącą rolę, szczególnie w obszarach strefowych, takich jak stacje terminali firmowych, firmy transportowe lub porty lotnicze i morskie” - dodał Scheider.

Wydaje się że ograniczone tereny wspomniane przez prezesa ZF to pierwsze miejsca, w których dość szybko pojawią się pojazdy autonomiczne. Brak korków, przewidywalność, usystematyzowany ruch oraz zminimalizowane sytuacje losowe to najlepsze miejsce do „treningu” pojazdów autonomicznych.



źródło: zf


Jeśli chcesz otrzymywać wyczerpujące informacje z serwisu MRT Net, zaprenumeruj nasz Newsletter




List otwarty Intela w związku z ograniczoną dostępnością procesorów



Sytuacja w obozie „niebieskich” zaczyna robić się coraz poważniejsza. Niedostatek procesorów w sklepach przekłada się bezpośrednio na wzrost ich cen, a konkurencyjne AMD sukcesywnie, choć powoli pnie się ku górze. Nic więc dziwnego, że głos w sprawie postanowił zabrać Bob Swan, dyrektor finansowy i tymczasowy dyrektor generalny firmy z Santa Clara. W otwartym liście przedstawiciel tłumaczy źródła problemów i rzeczowo deklaruje ich rozwiązanie.

Winę za niedobór procesorów Swan zrzuca na barki ogromnego popytu na komputery osobiste, który – jego zdaniem – przerósł oczekiwania analityków. Jak twierdzi, w tym roku po raz pierwszy od sześciu lat drugi kwartał przyniósł nie spadek, lecz wzrost zainteresowania pecetami, co jest pierwszą tego typu sytuacją od 2011 r. Przy czym chodzi tu nie tylko o segment konsumencki, w tym na przykład graczy, ale także zastosowania komercyjne. Ponoć w ciągu pierwszego półrocza bieżącego roku centra przetwarzania danych Intela wzrosły o 25 proc., a przychody z chmury o 43 proc. To oczywiście także zwiększyło zapotrzebowanie na procesory.

Tymczasem fabryki wytwarzające układy nie były na to gotowe. CFO ma jednak nadzieję, że priorytetowe potraktowanie wysokowydajnych chipów Core oraz Xeon pozwoli utrzymać ogłoszoną w lipcu prognozę przychodów, która zakładała wynik o 4,5 mld dol. wyższy niż w styczniu. Innymi słowy: wyprodukowanych zostanie tyle układów, ile „niebiescy” sobie zaplanowali.

Co jednak najistotniejsze, korporacja dysponuje sprecyzowanym planem naprawczym. I tak, fabryki w Oregonie, Arizonie, Irlandii i Izraelu, które produkują rdzenie w technologii 14 nm, mają otrzymać dofinansowanie w wysokości 1 mld dol. / każda. Idąc dalej, rzekomo już w przyszłym roku, 2019, rozpocznie się masowa produkcja procesorów w procesie litograficznym klasy 10 nm. Swan zapewnia, że uzysk z wafla krzemowego stale wzrasta. Wreszcie, Intel obiecuje zacieśnienie współpracy z partnerami handlowymi tak, aby każdy podmiot mimo wszystko otrzymał niezbędną porcję sprzętu. Pytanie: ile z tych zapowiedzi okaże się prawdą?



źródło: intel


Jeśli chcesz otrzymywać wyczerpujące informacje z serwisu MRT Net, zaprenumeruj nasz Newsletter




 Strona : < 1 [2] 3 ... 300 301 302 >


Zegar

Pogoda



Kurs Walut
Money.pl - Serwis Finansowy nr 1
Kursy walut
NBP 2018-11-21
USD 3,7829 -0,19%
EUR 4,3070 -0,56%
CHF 3,8029 -0,37%
GBP 4,8353 -0,60%
Wspierane przez Money.pl

Aktualności
 · Tesla: powstanie Gigafactory 3 w Szanghaju.
Napisane przez Pawel
( 21.11.2018 07:09 )

 · Polsat Games już nadaje .
Napisane przez Pawel
( 20.11.2018 06:05 )

 · Korzystasz z Google Docs? Nowy system skrótów pozwoli ci zaoszczędzić sporo czasu.
Napisane przez Pawel
( 19.11.2018 08:02 )

 · OpenJDK zmieni adres
Napisane przez Pawel
( 16.11.2018 05:00 )

 · Orlen pozwala zapłacić za paliwo aplikacją. Orlen Pay już działa
Napisane przez Pawel
( 15.11.2018 07:59 )

 · Mroczna Warszawa i jej mieszkańcy. "Ślepnąc od świateł" w HBO, cały sezon od razu w HBO GO
Napisane przez Pawel
( 14.11.2018 07:57 )


Ankiety
Czy w najbliższym czasie zamierzasz zainstalować Windows 10?
Czy Windows 10 okaże się ?
 Tak
 Nie
 Zostanę przy obecnym systemie

 
Inne sondy

Subskrybuj RSS
[RSS]

Jeżeli chcesz na bieżąco śledzić najważniejsze wydarzenia, wykorzystaj możliwość kanałów informacyjnych RSS.
Jak subskrybować kanał RSS?


Galeria
Hala 100-lecia KS Cracovia: kosmetyka przed oficjalnym otwarciem

Artykuły
1 . Laser powie, jak szybko rosną drzewa
(05.11.2018)
2 . Jak budować cyberbezpieczeństwo państwa
(28.10.2018)
3 . 100 mln zł na rozwój technologii biomedycznych na Dolnym Śląsku
(29.09.2018)
4 . Brona: Polska ma aspiracje związane z robotyką kosmiczną
(29.09.2018)
5 . Urząd Patentowy chce stworzyć bazę polskiej własności intelektualnej
(29.09.2018)
6 . Na UW powstaje narzędzie przyspieszające opis sekwencji genetycznych bakterii.
(03.09.2018)
7 . European Rover Challenge w połowie września w Starachowicach
(03.09.2018)
8 . Odkryto najstarszy mur obronny w Izraelu
(08.08.2018)
9 . Polski Wavy w czołówce kategorii Big Data podczas finałów Imagine Cup 2018
(30.07.2018)
10 . Zgłoszenia do konkursu "Innowacja jest kobietą" - do końca sierpnia
(30.07.2018)

Popularne pliki
1 . PITy 2017
(15.02.2018)
2 . TeamViewer 13.0
(15.02.2018)
3 . Google Chrome 64
(15.02.2018)
4 . Mozilla Firefox 58.0.2
(15.02.2018)
5 . TeamViewer 12.0
(27.04.2017)
6 . PITy 2016
(07.02.2017)
7 . PITy 2015
(26.03.2016)
8 . PITy 2014
(11.01.2015)
9 . PITy 2013
(09.03.2014)
10 . Internet Explorer 11 (Win7)
(17.11.2013)


^ Wróć do góry ^
Powered by MRT Net 2004-2018.