Logowanie

Ukryj panel

Strona główna
MRT Net
Reklama
Logowanie
Nick :
Hasło :
 Zapisz
Rejestracja
Zgubiłeś hasło ?

Kamerki internetowe.

Panel sterowania
MRT Net
Aktualności
Artykuły
Archiwum
Czas na narty !
Czas na rower !
Zwiedzaj Kraków
Plikownia
Linki
Kalendarz
Galeria
Radio Online
Gry Online
Twój YouTube!
Ankiety
Newsletter
RSS
Księga gości
Wyszukiwarka
Kontakt

Reklama
MRT Net

40% zniżki karnet w PKL.

Partnerzy

Wyszukiwarka
Zaawansowane szukanie

Chmura Tag'ów
Microsoft Programy Samsung Wave Android Bada Aktualności Linki Nowości Informacje Fotografia T-Mobile Technologie Adobe Specyfikacje Galaxy Premiera Zapowiedzi Intel Nvidia Kraków Architektura Biotechnologia Chip System Nawigacja Galileo Gps Windows Linux Galeria Software Hardware Top 500 Superkomputery Serwer Wirtualizacja Flash Pamięci Internet Plikownia YouTube Gry Radio Amd Panasonic Nokia Nikon Sony OS Cloud Computing Red Hat Enterprise Toshiba LTE 4G Lockheed Martin Motorola IBM Internet Explorer 11 Grafen Wirtualna Mapa Krakowa Lamusownia Kraków DVB-T2 TeamViewer 13.0 Fifa 2018 Trasy rowerowe Pro Evolution Soccer 2018 Mozilla Firefox Pity 2017 Rakiety NSM Windows 8 Sony Xperia Tablet S LEXNET Samsung Galaxy S9 Dworzec Główny Kraków PKP Windows Phone Windows 10 Microsoft Lumia 950

Gdzie pracują roboty przemysłowe?



Azja pozostaje nadal największym na świecie rynkiem sterowanych komputerowo robotów przemysłowych, co jest zasługą przede wszystkim Chin. Okazuje się, że prawie trzy czwarte wszystkich wyprodukowanych na świecie w 2021 roku robotów zostało zainstalowanych właśnie na tym kontynencie. Rok wcześniej, czyli w 2020 roku, był to udział na poziomie 70%.

Prym wiodą tu oczywiście Chiny, gdzie w zeszłym roku uruchomiono prawie 270 tysięcy robotów przemysłowych (porównując rok do roku, wzrost o nieco ponad 50%). Co drugi robot uruchomiony na świecie w zeszłym roku został wdrożony właśnie w Państwie Środka. Oznacza to, że w Chinach pracuje obecnie ponad milion robotów.

Japonia pozostała drugim po Chinach największym rynkiem robotów przemysłowych. W 2021 r. liczba instalacji takich urządzeń wzrosła w Japonii o 22% i wyniosła nieco ponad 47 tysięcy sztuk. W kraju tym funkcjonuje obecnie ponad 393 tysięcy takich robotów (o 5% więcej niż w 2021 roku).

Wszystkie badania potwierdzają, że po dwóch latach spadku we wszystkich głównych gałęziach przemysłu, w 2021 r. liczba instalacji robotów przemysłowych zaczęła ponownie rosnąć. Co ciekawe, to nie Chiny, ale Japonia jest obecnie głównym producentem robotów na świecie, eksportując w zeszłym roku rekordową liczbę 186 tysięcy takich urządzeń. Po czterech latach spadku liczby instalacji robotów w Japonii, zeszły rok był pierwszym, w którym odnotowano wzrost. Obecnie w japońskim przemyśle pracuje ogółem pracuje 366 tys. robotów (wzrost o 7%).

Trzecie miejsce przypadło w tym rankingu Stanom Zjednoczonym, które wyprzedzają Koreę Południową, gdzie liczba wdrożonych do użytku w zeszłym roku robotów przemysłowych wyniosła 32 tysięcy (wzrost o 2%).

Jeśli chodzi o Europę, to odnotowano wzrost o 24%. Na naszym kontynencie pracuje teraz prawie 85 tysięcy robotów przemysłowych. 84 302 sztuk w 2021 r. Niemcy, które należą do pięciu głównych rynków robotów na świecie, miały udział na poziomie 28% wszystkich instalacji w Europie. Na kolejnych miejscach znalazły się Włochy (17%) i Francja (7%).

Liczba zainstalowanych robotów w Niemczech wzrosła o 6% do 23 777 sztuk w 2021 r. Jest to druga największa liczba instalacji, jaką kiedykolwiek zarejestrowano, po szczycie spowodowanym ogromnymi inwestycjami przemysłu motoryzacyjnego w 2018 r. (26 723 sztuki). Eksport robotów przemysłowych z Niemiec wzrósł o 41% do prawie 23 tysięcy sztuk, przekraczając już poziom sprzed pandemii.

We Włoszech odnotowano wzrost liczby instalacji robotów o 65% do nowego rekordowego poziomu 14 083 sztuk w 2021 roku. Francja zajmuje w Europie trzecie miejsce (wzrost o 11%), a Wielka Brytania czwarte (wzrost o 7%)


źródło: idg


Jeśli chcesz otrzymywać wyczerpujące informacje z serwisu MRT Net, zaprenumeruj nasz Newsletter




iPad Pro z procesorem Apple M2 zadebiutuje lada dzień



Apple przygotowuje się do niewielkiej aktualizacji iPada Pro. Główną nowością będzie chip Apple M2 z tegorocznego MacBooka Air.

iPad Pro został po raz ostatni zaktualizowany na początku 2021 roku. Oba modele otrzymały wtedy procesor Apple M1 i tym samym iPad Pro stał się pierwszym tabletem Apple z chipem z rodziny Apple M. Przy okazji iPad Pro otrzymał złącze Thunderbolt 4, a model z ekranem 12,9-cala ekran Mini LED.

Sama konstrukcja iPada Pro znana jest nam od 2018 roku. Jest to pierwszy tablet Apple z Face ID oraz ekranem innym, niż IPS LCD Retina Display. Na przestrzeni ostatnich lat aktualizowano głównie procesor i pamięć, a w 2020 roku dodano LiDAR.

Wszystko wskazuje na to, że zapowiadany od dłuższego czasu iPad Pro będzie niewielką aktualizacja. Tablet o numerze modelu J617 i J620 zaoferuje wydajniejszy procesor Apple M2, którego znamy już z najnowszego MacBooka Air.

iPad Pro 2022 dostępny będzie w dwóch rozmiarach z ekranem o przekątnej 11 cali lub 12,9-cala. W zależności od konfiguracji tablet otrzyma 8 GB lub 16 GB zunifikowanej pamięci masowej. Do wyboru modele z pamięcią masową od 128 GB do 2 TB.

Według analityków firmy Apple tablet zostanie wprowadzony na rynek wraz z systemem operacyjnym iPadOS 16.1. Apple zamierza pominąć wydanie iPadOS 16 i od razu udostępnić dla wszystkich aktualizację do iPadOS 16.1.

Wszystko wskazuje na premierę przed 27 października, kiedy to Apple prezentuje wyniki kwartalne za ubiegły kwartał (Q3/2022).

Razem z iPadem Pro zadebiutuje nowy model bazowego iPada, który ma otrzymać złącze do ładowania w standardzie USB Typu C. Tablet nadal zaoferuje klasyczny wygląd ze sporymi ramkami.


źródło: apple


Jeśli chcesz otrzymywać wyczerpujące informacje z serwisu MRT Net, zaprenumeruj nasz Newsletter




Sektor finansowy inwestuje w chmurę hybrydową



Banki idą szybko do chmury, stymulując gospodarkę. Według Grand View Research rynek rozwiązań chmurowych dla sektora finansowego był w 2021 roku wyceniany na niemal 20 mld dol. W ubiegłorocznym raporcie McKinsey & Company wskazano, że wdrożenie chmury w polskich firmach i instytucjach publicznych może przynieść gospodarce dodatkowo 121 mld zł w 2030 roku. To dodatkowe 4 % PKB.

Polski sektor bankowy znany jest z wykorzystania zaawansowanych technologii: sztucznej inteligencji, uczenia maszynowego i chmury. Z jednej strony to sposób na zapewnienie większej odporności sektora, m.in. na cyberzagrożenia i usprawnienie procesów, z drugiej – na oferowanie coraz nowszych i bardziej zaawansowanych usług klientom, którzy też mają w tym zakresie coraz większe oczekiwania. We wdrażaniu nowoczesnych technologii bankom pomagają fintechy oraz firmy technologiczne. Priorytetem na najbliższe lata będzie większe upowszechnienie chmury, przede wszystkim hybrydowej, w sektorze finansowym.
Nasycenie technologiczne

Z danych najnowszego raportu Computerworld TOP200 (edycja 2022 z podsumowaniem roku 2021) wynika, że przychody z rozwiązań w sektorze chmurowym w Polsce wzrosły aż o 33%, z 1,71 mld zł w 2020 do 2,28 mld zł w 2021. To, jednak, mało, jeśli brać pod uwagę stopień nasycenia polskich przedsiębiorstw usługami chmurowymi (29% firm korzysta z cloud computingu) w porównaniu ze średnią dla państw Unii Europejskiej (wg Eurostatu w 2021 roku było to ponad 40%) czy spoglądając w kierunku skandynawskim, gdzie np. w Szwecji odsetek ten wynosi aż 75%.

„Gdyby jednak wejść w detal, okazuje się, że niektóre sektory, w szczególności bankowość, mają poziom nasycenia wykorzystaniem technologii chmurowej w swoich codziennych działaniach na dużo wyższym” – mówi Marcin Gajdziński, dyrektor generalny IBM Polska i Kraje Bałtyckie.

„Kwestia migracji systemów centralnych do usług chmurowych odbędzie się w perspektywie kilku najbliższych lat. Widzimy tu długo oczekiwaną eksplozję, również na rynku polskim, projektów najpierw małych, za chwilę coraz większych w obszarze chmurowym. To, co ważne, to fakt, że polski sektor bankowy coraz odważniej wkracza w ten obszar i to jest prawidłowy trend, mocno już widoczny wśród liczących się podmiotów z sektora finansowego na świecie. Jeśli chcemy utrzymać wiodącą pozycję krajowego sektora bankowego, stale rozwijającego się pod kątem innowacji, to trzeba dotrzymywać tempa najbardziej zaawansowanym technologicznie instytucjom finansowym, równocześnie z zachowaniem najwyższych standardów w dziedzinie bezpieczeństwa migracji i zarządzania danymi w chmurze” – podkreśla Bartłomiej Nocoń, dyrektor w Związku Banków Polskich w Warszawie, członek zarządu Europejskiej Rady ds. Płatności (EPC) w Brukseli.

Działające w Polsce banki od wielu lat są w czołówce cyfrowych zmian, m.in. w udostępnianiu kanałów cyfrowych swoim klientom. Raport Deloitte’a „Digital Banking Maturity 2022”, obejmujący 304 banki z 41 krajów, wskazuje, że stopień cyfryzacji krajowego sektora przekracza średnią światową. Aż sześć banków z Polski znalazło się w elitarnym gronie 30 cyfrowych liderów wyznaczających kierunki digitalizacji sektora bankowego.

„Obszarami, na których skupiają się w tym momencie banki, są przede wszystkim chmura, dodatkowo Big Data i sztuczna inteligencja. Nie mówię tutaj o sztucznej inteligencji i machine learning używanych tylko do analizy danych, ale także do innych celów, jak czatboty i dużo bardziej zaawansowane procesy” – mówi Ewa Baranowska, dyrektor rozwoju oprogramowania dla klientów korporacyjnych w HSBC.

„Najważniejsze, także w kontekście chmury, jest myślenie o kliencie końcowym, aby oferować mu produkty nowe lub w nieco inny sposób. Wykorzystując komponenty open bankingu, już teraz jesteśmy w stanie konsumenta, który nie jest naszym klientem, zaopatrzyć w kredyt ratalny, bez konieczności pojawiania się w placówce banku. Nadal jednak upraszczamy ten proces i wprowadzamy technologie chmurowe, by ułatwić klientowi złożenie podpisu pod umową. Połączenie open bankingu i technologii chmurowych będzie na pewno wpływało na pojawianie się kolejnych usprawnień w kooperacji klienta z bankiem” – zaznacza Małgorzata Dąbrowska, open banking tribe leader, BNP Paribas Bank Polska.

Oczekiwanie pełnej dostępności

W ubiegłorocznym raporcie McKinsey & Company „Chmura 2030. Jak wykorzystać potencjał technologii chmurowych i przyspieszyć wzrost w Polsce” wskazano, że wdrożenie chmury w polskich firmach i instytucjach publicznych może przynieść gospodarce dodatkowo 121 mld zł w 2030 roku. To dodatkowe 4% PKB. To nie tylko wartość innowacji i nowych technologii przyszłości, które mogłyby powstać dzięki chmurze, ale także nowo powstałych przedsiębiorstw cyfrowych.

Jak wynika z ostatnich prognoz IDC, mimo niesprzyjających warunków makroekonomicznych europejskie firmy utrzymają inwestycje w oprogramowanie i sprzęt na stabilnym poziomie. W tym roku wydatki związane z chmurą stanowią prawie jedną trzecią łącznych wydatków na technologię, a ich udział będzie rósł w ciągu najbliższych pięciu lat. Technologie chmurowe stały się kluczowe dla zwiększania odporności przedsiębiorstw na różnego typu zawirowania.

„Strategia IBM w zakresie technologii chmurowych opiera się na koncepcji chmury hybrydowej, której architektura zakłada połączenie chmury publicznej lub prywatnej z własnymi zasobami infrastrukturalnymi. Uważamy, że daje to olbrzymią elastyczność w dysponowaniu zasobami, czyli z jednej strony korzystam z infrastruktury własnej, to znaczy wykorzystuję zrealizowane już inwestycje, z drugiej strony w pewnych zastosowaniach, w pewnych obszarach korzystam z chmury publicznej lub chmury prywatnej” – wyjaśnia Marcin Gajdziński.

„Atutem jest dostępność podstawy systemów biznesowych lub aplikacji dla klienta końcowego wprost z chmury prywatnej. Chmura publiczna jest natomiast bardzo przydatna w sytuacji większego obciążenia infrastruktury. Można ją wtedy z powodzeniem wykorzystywać do zwiększania skali dostępnej mocy obliczeniowej. Potrzeby sektora bankowego w tym zakresie są coraz większe. Nasi klienci oczekują dostępności najnowszych rozwiązań, a my im je dostarczamy, co jednak wymaga dostępu do odpowiedniej infrastruktury chmurowej” – wyjaśnia Jacek Cholc, dyrektor Pionu Eksploatacji i Infrastruktury PKO Banku Polskiego.

„Nowocześni klienci oczekują, że portfel usług świadczonych z wykorzystaniem kanału mobilnego będzie coraz szerszy i obejmie, poza operacjami na rachunkach, również inne czynności, w tym dostęp z poziomu aplikacji bankowej do usług zewnętrznych takich jak: prąd, gaz, usługi telekomunikacyjne lub na przykład wysłanie przesyłki” –mówi szef IBM.
Paleta korzyści

To właśnie w pracach nad takimi rozwiązaniami bankom pomagają fintechy, czyli młode spółki technologiczne wyspecjalizowane w produktach i usługach dla sektora finansowego. Według Allied Market Research światowy rynek fintechów w 2020 roku osiągnął wyceny na poziomie ponad 110 mld dol. Do 2030 roku jego obroty osiągną pułap ponad sześciokrotnie wyższy: niemal 700 mld dol. Rozwiązania mobilne czy chmurowe nie są już tworzone bezpośrednio przez wdrażające je banki, ale projektowane na ich zlecenie właśnie przez fintechy.

„Start-upy przynoszą nam bardzo unikatowe produkty bądź serwisy, mogą też do nas przychodzić z unikalnymi rozwiązaniami dla produktów już istniejących. Trzecią kategorią korzyści, które my jako banki możemy wynieść od start-upów, to jest wpływ na efektywność tradycyjnych procesów finansowych. Jeżeli mówimy tutaj o bardziej zaawansowanych fintechach, musimy wspomnieć też o klientach, którzy podążają za takimi firmami. A piątą korzyścią na pewno będzie sposób pracy. My jako tradycyjny bank, patrząc na sposób pracy fintechów, zaczynamy pracować w ten sam sposób” – przyznaje Ewa Baranowska.

„Jeżeli chodzi o budowanie ekosystemów innowacji, zazwyczaj przyjmuje się, że to jest relacja bank – fintech, ale nie możemy zapominać, że w skład bardzo często wchodzą firmy technologiczne już o ugruntowanej pozycji rynkowej i różnego rodzaju instytuty badawcze.

Innowacyjne rozwiązania dla klientów bankowych tworzą też firmy o ugruntowanej pozycji w branży informatycznej. IBM ma na swoim koncie wdrożenia m.in. dla CaixaBanku, State Bank of India czy Royal Bank of Scotland. W pierwszym przypadku chodziło o wielokanałowe rozwiązanie, usprawniające obsługę klienta w centrum zgłoszeniowym, w drugim o inteligentną platformę do obsługi klientów, a w trzecim – o system usprawniający i automatyzujący proces udzielania kredytów hipotecznych. Staramy się aktywnie uczestniczyć we współpracy między bankiem a fintechem czy bankiem a uczelnią.

Jako partner technologiczny, wykorzystując nasze własne zasoby serwisowe, staramy się włączać w przygotowywanie nowych usług oferowanych przez banki dla ich klientów. Nasza organizacja IBM Client Engineering Team, czyli zespół, który dedykujemy do współpracy m.in. z bankami, to swego rodzaju IBM-owski fintech. Zespół z bankiem definiuje zakres nowych usług, a następnie wykorzystując technologię i rozwiązania IBM, przygotowuje prototyp rozwiązania do wdrożenia przez bank” – wyjaśnia dyrektor generalny IBM Polska i Kraje Bałtyckie



źródło: ibm


Jeśli chcesz otrzymywać wyczerpujące informacje z serwisu MRT Net, zaprenumeruj nasz Newsletter




Samsung twierdzi: mamy najszybszą na świecie pamięć LPDDR5X DRAM



Południowokoreański gigant technologiczny Samsung poinformował wczoraj, że testy badające wydajność produkowanej przez niego pamięci DRAM oznaczonej symbolem LPDDR5X wykazały, że obsługuje ona dane z rekordową szybkością 8,5 Gb/s. Jest to pamięć wytwarzana przy użyciu technologii tzw. ekstremalnego ultrafioletu EUV 14 nm, obsługująca znaną platformę Snapdragon firmy Qualcomm.

Samsung podkreśla, że zweryfikował prędkość układu zaledwie pięć miesięcy po osiągnięciu przez nią wydajności 7,5 Gb/s. Nowy rekord oznacza, że pamięć LPDDR5X pracuje 1,3 razy szybciej od produkowanej wcześniej pamięci LPDDR5, której maksymalna wydajność wynosiła 6,4 Gb/s.

Wyższa prędkość oznacza, że pamięć LPDDR5X może być używana również przez inne niż mobilne aplikacje. Zapotrzebowanie na pamięci DRAM typu LPDDR, zaliczane do energooszczędnych pamięci DRAM, rośnie ostatnio wyjątkowo dynamicznie.

Samsung podkreśla, że niższe zużycie energii przez pamięci tego typu powoduje, że konsumenci posiadający duże centra danych mogą zaoszczędzić sporo prądu. Firma informuje, że tak dobre parametry dotyczące energooszczędności udało jej się osiągnąć przede wszystkim dzięki zastosowaniu firmowej technologii. To zastrzeżony przez nią patent, który poprawia efektywność pracy układów wejścia/wyjścia i ogranicza w znaczący sposób zakłócenia pojawiające się na styku układu pamięci z komunikującym się nim procesorem.


źródło: samsung


Jeśli chcesz otrzymywać wyczerpujące informacje z serwisu MRT Net, zaprenumeruj nasz Newsletter




Mobilna wersja Microsoft Outlook ze zmianami w interfejsie



Nowa wersja aplikacji Microsoft Outlook na Androida i iOS oferuje nieco odmieniony wygląd interfejsu użytkownika.

Microsoft Outlook to jedna z najpopularniejszych aplikacji biznesowych do obsługi poczty e-mail. Od wielu lat Microsoft rozwija mobilne wersje Outlooka, które udostępniane są na systemy operacyjne Android oraz iOS. Na przestrzeni ostatnich lat Microsoft nie zdecydował się na radykalne zmiany wyglądu interfejsu użytkownika.

W ciągu najbliższych miesięcy gigant z Redmond wprowadzi niewielkie zmiany w obrębie interfejsu użytkownika aplikacji mobilnej Microsoft Outlook.

Aplikacja Microsoft Outlook otrzyma nowy pasek dolny z szybkimi opcjami. Rozwiązanie to trafi na smartfony z Androidem, iOS oraz tablety iPad. W pasku dolnym standardowo znajdą się odniesienia do poczty i kalendarza. Nowością jest możliwość szybkiego przejścia do tablicy informacyjnej. Po kliknięciu w pasek rozwinie się on umożliwiając szybki dostęp do dodatkowych opcji np. kontaktów czy plików.

Pasek menu otrzyma również integracje z innymi usługami firmy Microsoft. Użytkownicy będą mogli swobodnie edytować ułożenie i elementy na pasku menu, co aktualnie nie jest możliwe.

Nowością jest przycisk Feed. Aktualnie Microsoft nie wyjaśnił dokładnie na czym polegać będzie nowa funkcja. Prawdopodobnie zaoferuje wyszukiwanie wiadomości połączone z elementami to-do, kontaktami oraz kalendarzem.

Przy okazji zmian w interfejsie użytkownika pojawi się większy przycisk pozwalający na stworzenie nowej wiadomości. Obok niego pojawi się przycisk strzałki pozwalający stworzyć np. nowe wydarzenie w kalendarzu.


źródło: microsoft


Jeśli chcesz otrzymywać wyczerpujące informacje z serwisu MRT Net, zaprenumeruj nasz Newsletter




Bateria z aluminium, siarki i soli jest szybka, bezpieczna i tania.



Akumulatory litowo-jonowe zdominowały branżę od kilkudziesięciu lat dzięki niezawodności i wysokiej gęstości energii. Jednak lit jest rzadki i drogi. Dlatego inżynierowie z MIT opracowali nowy projekt baterii przy użyciu popularnych materiałów – aluminium, siarki i soli. Taki akumulator jest nie tylko tani, ale odporny na ogień i awarie, a także może być ładowany bardzo szybko, co może być przydatne do zasilania domu lub ładowania samochodów elektrycznych.

Bateria wykonana z aluminium, siarki i soli będzie szybka, bezpieczna i tania, a to daje przewagę nad bateriami litowo-jonowymi.
Baterie litowo-jonowe zdominowały branżę dzięki swojej niezawodności i wysokiej gęstości energii. Jednak lit jest coraz rzadszy i droższy, a ogniwa mogą być niebezpieczne, eksplodując lub zapalając się w przypadku uszkodzenia lub niewłaściwego użycia. Potrzebne są tańsze i bezpieczniejsze alternatywy, zwłaszcza że świat przechodzi na energię odnawialną i samochody elektryczne.

Dlatego zespół MIT postanowił zaprojektować nowy typ baterii z łatwo dostępnych, niedrogich materiałów.
Po poszukiwaniach i kilku próbach zdecydowano się na aluminium jako jedną elektrodę i siarkę jako drugą elektrodę, uzupełnione elektrolitem ze stopionej soli chloroglinianowej. Wszystkie te składniki są nie tylko tanie i powszechne, ale nie są łatwopalne, więc nie ma ryzyka pożaru lub wybuchu.

W testach wykazano, że nowe ogniwa baterii mogą wytrzymać setki cykli ładowania i ładować się bardzo szybko. W niektórych eksperymentach w czasie krótszym niż minuta. Ogniwa kosztowałyby zaledwie 1/6 ceny ogniw litowo-jonowych podobnej wielkości.

Mogą nie tylko działać w wysokich temperaturach do 200°C, ale w rzeczywistości działają lepiej, gdy są wyższe, np. przy 110°C akumulatory tego typu ładują się 25 razy szybciej niż w 25°C. Co ważne, naukowcy twierdzą, że bateria nie potrzebuje żadnej energii zewnętrznej, aby osiągnąć tak podwyższoną temperaturę. Jej zwykły cykl ładowania i rozładowywania wystarcza, aby utrzymać go w tak wysokiej temperaturze.

Chociaż rodzaj soli w elektrolicie został wybrany ze względu na niską temperaturę topnienia, przypadkowo ma inną zaletę – naturalnie zapobiega tworzeniu się dendrytów. Te tzw. metalowe wąsy, które stopniowo rosną między dwiema elektrodami, aż spowodują zwarcie, są główną przeszkodą dla akumulatorów, zwłaszcza ogniw litowo-jonowych.

Zespół twierdzi, że ten projekt baterii najlepiej sprawdziłby się w skali kilkudziesięciu kilowatogodzin, jak zasilanie pojedynczego domu ze źródeł odnawialnych. Mogą być również przydatne jako stacje ładowania pojazdów elektrycznych, dzięki szybkiemu ładowaniu.

Licencja na patenty na baterie aluminiowo-siarkowe została udzielona firmie spinoff o nazwie Avanti/Ambri, której współzałożycielem jest jeden z autorów opracowania opisującego projekt. Pierwszym zadaniem biznesowym jest zbudowanie baterii na dużą skalę i poddanie jej testom w skrajnych warunkach.


źródło: nature


Jeśli chcesz otrzymywać wyczerpujące informacje z serwisu MRT Net, zaprenumeruj nasz Newsletter




"Wielka Woda" hitem Netflixa. Serial obejrzało ponad 10 mln gospodarstw domowych na świecie.



Wielka Woda: obejrzana w 10 mln gospodarstw domowych na świecie już w pierwszym tygodniu od premiery na Netflix.


źródło: youtube

"Wielka Woda" w reżyserii Jana Holoubka i Bartłomieja Ignaciuaoka zadebiutowała na Netflix 5 października. Zaledwie tydzień od premiery serial obejrzano już w 10 mln gospodarstw na całym świecie. "Wielka Woda" była drugim najbardziej oglądanym nieanglojęzycznym serialem na Netflix, plasując się w rankingu Top 10 serwisu w 78 krajach, w tym w Polsce, Kanadzie, Meksyku, USA, Danii, Francji, Wielkiej Brytanii, Maroko i Turcji. Tytuł spotkał się także z wyjątkowym uznaniem widzów i krytyków.


źródło: youtube

- To niesamowite, że z całego świata spływają do nas słowa, że "Wielka Woda" to wciągający i poruszający serial. Dzięki popularności produkcji ludzie z każdego zakątka globu poznają ważny fragment polskiej historii. Ale to, co dla mnie jest najistotniejsze, to że niezależnie od kontynentu, widzowie utożsamiają się z naszymi bohaterami. Właśnie o to nam chodziło, aby stworzyć uniwersalną opowieść o sile wspólnoty i rodziny w obliczu katastrofy - mówi Jan Holoubek (reżyser formatujący).

- "Wielka Woda" to wyjątkowa produkcja, której realizacja wymagała pasji i zaangażowania zarówno ze strony ekipy filmowej, jak i partnerów po stronie Netflix. Za historią stoją dwa lata przygotowań, dogłębny research, konsultacje z ekspertami i praca z najlepszymi specjalistami w swoich dziedzinach. Jestem tak dumna z całego zespołu, który brał udział w pracy nad "Wielką Wodą". Fantastycznie, że dzięki Netflix taki serial miał szansę powstać - mówi Anna Kępińska, producentka i pomysłodawczyni serialu.

W Netflix zawsze szukamy oryginalnych lokalnych historii - "Wielka Woda" to opowieść o ważnym momencie we współczesnej polskiej historii, która znalazła publiczność na całym świecie. Przy produkcji pracowało ponad 300 osób i globalny sukces tego serialu to przede wszystkim efekt ich ciężkiej pracy i odwagi twórczej wszystkich zaangażowanych w projekt - mówi Anna Nagler (dyrektor ds. lokalnych seriali oryginalnych CEE, Netflix)

"Wielka Woda". uniwersalna opowieść o relacjach i solidarności w obliczu katastrofy, to serial z prawdziwą plejadą polskich gwiazd - Agnieszką Żulewską, Tomaszem Schuchardtem, Ireneuszem Czopem, Anną Dymną, Jerzym Trelą, Mirosławem Kropielnickim, Blanką Kot, Tomaszem Kotem. Stworzenie przekonującej historii o sile żywiołu oraz realistyczne odtworzenie klimatu lat 90. wymagało rzetelnego przygotowania do produkcji. Prace nad scenariuszem trwały 2 lata. W trakcie zdjęć filmowcy dysponowali rozbudowanym zapleczem technicznym - autentycznymi rekwizytami, gadżetami i samochodami z tamtego okresu. Przy kręceniu serialu zbudowano dekoracje w wodzie, korzystano z doświadczenia kilkudziesięciu kaskaderów, a także z najnowszych technologii w obszarze efektów specjalnych. W produkcję serialu zaangażowano ponad 300 osób. Autentyczności dodaje też fakt, że odtworzono realne zachowania mieszkańców, np. to, że w czasie powodzi życie Wrocławia przeniosło się na dachy domów i kamienic.



źródło: netflix


Jeśli chcesz otrzymywać wyczerpujące informacje z serwisu MRT Net, zaprenumeruj nasz Newsletter




Ruszył testowy MUX DVB-T2 MWE Networks z Katowic.



10 października br. w godzinach wieczornych z nadajnika zlokalizowanego w Katowicach, na wieżowcu Stalexport przy ulicy Adama Mickiewicza 29, ruszyła eksperymentalna emisja DVB-T2 z kanałami telewizyjnymi MWE Networks. W chwili obecnej widzowie będący w zasięgu mogą odbierać 6 kanałów: Power TV HD, Filmax, Xtreme TV, TVC, Nuta Gold i Junior Music. Testowa emisja DVB-T2 MWE Networks prowadzona jest na kanale 36 o częstotliwości 594 MHz. Aktualizacja 17.10.2022 r.: Filmax i TVC przeszły na emisję w HD.

Pozwolenie na emisję eksperymentalną, jakie spółka MWE Broadcast uzyskała od Urzędu Komunikacji Elektronicznej, obowiązuje od 11 października br. przez okres jednego roku. Maksymalna moc ERP wynosi 0,45 kW. Emisja jest prowadzona w polaryzacji poziomej (H), z charakterystyką kierunkową.

Przypomnijmy, że MWE Networks prowadził już testy DVB-T2 z Katowic (na kanale 38 o częstotliwości 610 MHz, z RTCN Kosztowy), jednak emisja musiała zostać zakończona z uwagi na wygaśnięcie 22 maja br. pozwolenia wydanego przez Urząd Komunikacji Elektronicznej. Teraz grupa Michała Winnickiego uzyskała nowe pozwolenie i MUX testowy z Katowic można już odbierać na kanale 36 o częstotliwości 594 MHz, z kierunku wieżowiec Stalexport.

Przed procesem refarmingu w Polsce, MWE Networks posiadał pozwolenia na emisję testową DVB-T2 także w Gdańsku, Szczecinie i Warszawie. W Szczecinie nadawał na k. 39 (618 MHz) z Pazim Center, do 27 czerwca br. W Gdańsku i Warszawie grupa nie rozpoczęła emisji, choć pozwolenia obowiązywały odpowiednio do 24 kwietnia i 12 lipca br. Problemem w przypadku tych dwóch lokalizacji okazało się miejsce instalacji anten (odpowiednio Olivia Star i WTT), gdzie swoje systemy posiada już spółka BCAST.

- BCAST w ramach nieuczciwej konkurencji zablokował montaż naszej własnej anteny na WTT w Warszawie pod pozorem iluzorycznych zakłóceń emisji, po czym zaoferował nam korzystanie z ich anteny za bardzo wysoką kwotę. Czekamy na wykonanie mocowania anten zgodnie z projektem i kto wie, może zrobimy wszystkim psikus i ponadajemy z Varso - informował we wrześniu na forum.satkurier.pl przedstawiciel MWE Networks.

I dodał, że konkrety w postaci zamontowanych anten pod eksperymenty DVB-T2 MWE Networks ma już w Szczecinie, Amelinie i Katowicach, a Gdańsk czy Warszawa to plany na przyszłość: - Zobaczymy, nic już nie obiecujemy. - Częstochowa z nowego komina ma zostać uruchomiona w DVB-T2 od razu albo na tyle zmniejszona zostanie moc Katowic, aby nie było zakłóceń.



źródło: uke


Jeśli chcesz otrzymywać wyczerpujące informacje z serwisu MRT Net, zaprenumeruj nasz Newsletter




"Wotum nieufności". Premiera serialu według powieści Remigiusza Mroza w Polsat Box Go.



Kulisy władzy i intrygi wielkiej polityki w nowym serialu "Wotum nieufności" według powieści Remigiusza Mroza. Intrygująca fabuła produkcji, porównywana do znanego "House of Cards", ukazuje brutalny i często niesprawiedliwy świat polityki. Premiera w serwisie Polsat Box Go.


źródło: youtube

"Wotum nieufności" to nowy polski serial z gatunku political-fiction będący ekranizacją powieści o tym samym tytule autorstwa Remigiusza Mroza, jednego z najpoczytniejszych polskich pisarzy. To trzymająca w napięciu historia przedstawiająca starcia polityków fikcyjnych polskich partii politycznych. Głównymi bohaterami są posłowie przeciwnych frakcji - Patryk Hauer (Antoni Pawlicki), wschodząca gwiazda sceny politycznej oraz Marszałek Sejmu Daria Seyda (Katarzyna Dąbrowska). Ich codzienność przesycona jest intrygami i okrutną walką o władzę. Wszystko zmienia się, gdy podczas prac komisji śledczej Hauer odkrywa polityczną intrygę. Dzieli ich wszystko, ale połączy ten sam cel - odkryć i ujawnić, kto stoi za spiskiem sięgającym najistotniejszych osób w kręgach władzy.

- "Wotum nieufności" zawiesza poprzeczkę tak wysoko, że naprawdę nie wiem, czy jakiejkolwiek ekranizacji w przyszłości uda się ją przeskoczyć. (...) Ta produkcja sprawia wręcz monumentalne wrażenie. Właściwie z miejsca mogłaby zostać przeniesiona na ekran nie tyle telewizora, ile kina, bo jest kręcona w sposób absolutnie wyjątkowy. Jest trochę jak ożywione obrazy Beksińskiego - mówi Remigiusz Mróz w wywiadzie dla serwisu Interia.pl, autor powieści, na podstawie której nakręcono serial.

Za scenariusz produkcji odpowiadają Wiktor Piątkowski ("Wataha", "Just Push Abuba", "Gliniarze", "Wojenne Dziewczyny") i Joanna Kozłowska. Zdjęcia zrealizował Mateusz Wichłacz ("When The Trees Fall", "Chyłka", "Skazane"), a produkcją zajęło się studio się PCP Films sp. z o.o. W obsadzie znaleźli się m.in.: Antoni Pawlicki, Katarzyna Dąbrowska, Zofia Wichłacz, Leszek Lichota, Anna Mrozowska, Dorota Kolak, Józef Pawłowski, Cezary Łukaszewicz, Grzegorz Małecki, Piotr Głowacki. Serial powstał na zlecenie Telewizji Polsat. Sezon liczy 6 odcinków.

- Zobaczymy fenomenalną obsadę, z której jestem niezwykle zadowolony, która sprawdza się wyśmienicie. (...) Będzie to bardzo ciekawa podróż za kulisy polityki - mówi Łukasz Palkowski, reżyser nowego formatu, który wcześniej współtworzył takie pozycje jak "Behawiorysta", "Bogowie", "Chyłka". - Mogę obiecać emocje i mam nadzieję, że to, jak nas ta historia zafascynowała, zafascynuje również widzów - dodaje.



źródło: polsat box go


Jeśli chcesz otrzymywać wyczerpujące informacje z serwisu MRT Net, zaprenumeruj nasz Newsletter




Pierwsza na świecie komercyjna bateria piaskowa.



Nowy typ baterii stosowany w Finlandii rozpoczyna badania potencjał piasku jako nośnika energii. Pierwsza na świecie komercyjna bateria piaskowa zaczyna magazynować energię w Finlandii.


źródło: youtube

Energia wiatrowa i słoneczna działa w sposób przerywany, wytwarzając energię wtedy, gdy jest dostępna, a nie wtedy, gdy jest potrzebna, więc przejście na zieloną energię będzie wymagało ogromnych ilości magazynowania energii. Może to przybrać wiele form, od konwencjonalnych instalacji „dużych baterii” na bazie litu, po baterie przepływowe, baterie krzemowe z przemianą fazową, baterie ze stopioną solą, baterie żelazowo-powietrzne, baterie grawitacyjne, baterie rozprężne z dwutlenkiem węgla i inne niezwykłe pomysły, takie jak baterie wypornościowe.

Każda z nich ma swoje zalety i wady pod względem wydajności, wielkości, lokalizacji, kosztów instalacji, kosztów operacyjnych, mocy znamionowej wejściowej i wyjściowej, trwałości i czasu przechowywania energii. To dobrze, ponieważ różne rozwiązania zaspokoją różne potrzeby. Niektóre będą mogły wesprzeć sieć energetyczną podczas chwilowych wzrostów popytu, inne wygładzają niedopasowane krzywe dzienne między popytem a podażą z OZE, a jeszcze inne nadal pomagają radzić sobie z sezonowymi spadkami podaży, na przykład gdy spada energia słoneczna przez zimę.

Fińska firma Polar Night Energy twierdzi, że otworzyła swoją pierwszą, komercyjną baterię piasku na terenie firmy „nowej energii” Vatajankoski, kilka godzin od Helsinek.

To bardzo interesujący system magazynowania energii cieplnej, na bazie dużego, izolowanego stalowego zbiornika – o szerokości około 4 m i wysokości 7 m – pełnego zwykłego starego piasku. Wystarczy, że ten piasek zostanie podgrzany za pomocą prostego wymiennika ciepła zakopanego w jego środku, to urządzenie jest w stanie zgromadzić imponujące 8 megawatogodzin energii przy nominalnej mocy znamionowej 100 kW, przy czym piasek jest podgrzewany do około 500-600°C.

Jeśli jest to potrzebne, energia jest ponownie pobierana jako ciepło w ten sam sposób.

Vatajankowski wykorzystuje to zmagazynowane ciepło, w połączeniu z nadmiarem ciepła z własnych serwerów danych, do zasilania lokalnego systemu ciepłowniczego, który wykorzystuje wodę wodociągową do przesyłania ciepła po okolicy. Może być następnie wykorzystany do ogrzewania budynków, basenów, procesów przemysłowych lub w każdej innej sytuacji wymagającej ciepła.

Co ciekawe, w piasku nie ma nic szczególnego.
Fińska firma twierdzi, że musi być po prostu suchy i wolny od palnych zanieczyszczeń. Rzeczywiście, firma postrzega go jako super-niski lub nawet bezkosztowy nośnik pamięci. Całość jest tak prosta i tania, że ​​Polar Night Energy twierdzi, że koszty instalacji wynoszą mniej niż 10 euro za kilowatogodzinę i działa w pełni zautomatyzowany sposób, bez użycia materiałów eksploatacyjnych, również przy minimalnych kosztach .

Firma twierdzi, że zwiększy się również dzięki instalacjom magazynującym energię o pojemności około 20 gigawatogodzin, które wytwarzają setki megawatów mocy nominalnej, a piasek nagrzewa się do 1000°C w niektórych projektach. Możliwe jest tworzenie podziemnych magazynów masowych z nieczynnych szybów kopalnianych, jeśli mają odpowiedni kształt. Nie są potrzebne zbiorniki wysokociśnieniowe, a największym kosztem jest często rurociąg.

Nazwa firmy Polar Night jest oczywiście nawiązaniem do faktu, że w niektórych częściach północnej Finlandii w zimie w ogóle nie ma słońca, ponieważ znajdują się one powyżej szerokości geograficznej, gdzie przez kilka tygodni nie ma żadnego bezpośredniego słońca.

Ta bateria piaskowa będzie miała największy wpływ w takich okresach, jak ten, kiedy jej długotrwałe przechowywanie zapewni tanie i czyste ogrzewanie budynków podczas mroźnej fińskiej zimy.

Rzeczywiście, magazyn energii w postaci piasku sprawdza się, ponieważ konstrukcja umożliwia wiele „stref” magazynowania energii w piasku. Możliwe jest zbudowanie systemu przeznaczonego do długoterminowego przechowywania ciepła w kierunku środka cylindra z piaskiem, ale krótsze cykle powtarzalnego użytkowania bliżej górnej powierzchni lub na zewnątrz. Byłoby to niemożliwe w środowisku płynnym, takim jak woda lub stopiona sól, ponieważ płyny stale mieszałyby się i poruszały.

W związku z tym w ramach rozwiązań klimatycznych Mission Innovation oszacowano, że wykorzystanie pełnego potencjału systemu magazynowania energii Polar Night może zastąpić wystarczającą ilość źródeł ciepła spalających węgiel, aby do 2030 r. zmniejszyć roczną emisję gazów cieplarnianych o około 57 do 283 megaton ekwiwalentu CO2 rocznie.



źródło: polar night energy


Jeśli chcesz otrzymywać wyczerpujące informacje z serwisu MRT Net, zaprenumeruj nasz Newsletter




 Strona : < 1 [2] 3 ... 397 398 399 >


Zegar
Aktualny czas w Kraków:

Pogoda

Kurs Walut
Money.pl - Serwis Finansowy nr 1
Kursy walut
NBP 2022-11-25
USD 4,5111 +0,02%
EUR 4,6884 -0,23%
CHF 4,7729 -0,17%
GBP 5,4497 -0,08%
Wspierane przez Money.pl

Aktualności
 · AMD może namieszać w sektorze Data Center.
Napisane przez Piotr
( 25.11.2022 03:29 )

 · Szpital New Amsterdam 5 w stacji Fox.
Napisane przez Piotr
( 24.11.2022 06:26 )

 · Kolejne panele słoneczne na budynkach TVN Warner Bros. Discovery.
Napisane przez Piotr
( 23.11.2022 07:23 )

 · Polsat kęci nowy serial
Napisane przez Piotr
( 22.11.2022 08:20 )

 · News24 w UPC Polska oraz Play.
Napisane przez Piotr
( 21.11.2022 07:16 )

 · TVP 4K na Mundial 2022 w telewizji naziemnej. Jak odbierać?
Napisane przez Piotr
( 18.11.2022 04:14 )


Ankiety
Czy w najbliższym czasie zamierzasz zainstalować Windows 11?
Czy Windows 11 okaże się tak samo dobry jak Windows 10?
 Tak
 Nie
 Zostaje przy obecnym systemie

 
Inne sondy

Subskrybuj RSS
[RSS]

Jeżeli chcesz na bieżąco śledzić najważniejsze wydarzenia, wykorzystaj możliwość kanałów informacyjnych RSS.
Jak subskrybować kanał RSS?


Galeria
PlayStation 5

Artykuły
1 . Nowe ogniwa litowo-jonowe od polskiego start-upu
(18.10.2022)
2 . W Warszawie powołano Klaster Technologii Kwantowych - Klaster Q
(25.05.2022)
3 . Na polu walki technologie Big Data mogą być kwestią życia i śmierci.
(25.05.2022)
4 . Algorytmy naukowców PW pomogą w walce z dezinformacją
(25.04.2022)
5 . NCBR: ponad 390 mln zł na projekty dotyczące energetyki odnawialnej trafi do konsorcjów...
(14.03.2022)
6 . Nagrodzono autorów prac dot. nowoczesnej łączności i sztucznej inteligencji
(26.12.2021)
7 . Ekspert w inżynierii genetycznej pierwszym laureatem Europejskiej Nagrody Naukowej.
(28.11.2021)
8 . Robot imitujący noworodka na wystawie w Centrum Nauki Kopernik
(07.11.2021)
9 . Polski odbiornik GNSS dla satelitów zostanie przetestowany w misji Europejskiej Agencji Kosmicznej
(07.11.2021)
10 . Cyberataki na państwo - nowy raport
(05.09.2021)

Popularne pliki
1 . PITy 2020
(10.01.2021)
2 . PITy 2019
(12.02.2020)
3 . PITy 2018
(18.02.2019)
4 . PITy 2017
(15.02.2018)
5 . TeamViewer 13.0
(15.02.2018)
6 . Google Chrome 64
(15.02.2018)
7 . Mozilla Firefox 58.0.2
(15.02.2018)
8 . TeamViewer 12.0
(27.04.2017)
9 . PITy 2016
(07.02.2017)
10 . PITy 2015
(26.03.2016)


^ Wróć do góry ^
Powered by MRT Net 2004-2022.